fbpx Magiczna podróż z żołnierzykami... | Strzelec Opolski

Magiczna podróż z żołnierzykami...

Magiczna podróż z żołnierzykami...

Artykuły : 
Numer wydania: 

W urzędzie miejskim w Toszku 7-8 maja zaprezentowana została niezwykła wystawa żołnierzyków kolekcji Grzegorza Kamińskiego. Wystawa „Bawiłem się żołnierzykami” zabrała dzieci i dorosłych w historyczną podróż. Mogliśmy podziwiać ponad 1000 eksponatów z 3000. kolekcji. Z kolekcjonerem rozmawia Sabina Grzesik.

Kiedy zaczęła się Pana pasja?

- Gdy byłem dzieckiem i miałem 3 lata. Byłem na wczasach w Bielsku-Białej. W czasie spaceru zobaczyłem na wystawie w kiosku kolorowe figurki. Chciałem je mieć. Wtedy mama kupiła mi pierwsze żołnierzyki. W czasach mojego dzieciństwa przy ul. Ogrodowej w Toszku znajdował się plac zabaw dla dzieci. Była tam wielka piaskownica, w której budowałem zamki z piasku i ustawiałem armie żołnierzyków. W rodzinie wszyscy wiedzieli, że interesuję się historią i zbieram żołnierzyki, dlatego mama, moja chrzestna i chrzestny, dziadek, babcia kupowali mi takie figurki.

Ile Pan ich ma w swojej kolekcji?

- Obecnie moja kolekcja liczy 3000 żołnierzyków z różnych epok. W „gotowości bojowej” jest około 1800 sztuk, które wystawiam na różnych wystawach. Miałem okazję kilka razy udostępniać swoją kolekcję żołnierzyków w Willi Caro w Muzeum w Gliwicach, w trakcie różnych wystaw tematycznych, np. Codzienność w latach siedemdziesiątych na Górnym Śląsku (żołnierzyki z okresu PRL), Książę Józef Poniatowski i jego epoka (figurki wojsk Księstwa Warszawskiego, polscy ułani walczący u boku Napoleona, kosynierzy). Wystawiałem również figurki na festynach szkolnych. W 2014 r. miałem wystawę w SP nr 39 w Gliwicach, gdzie uczę historii. Kilka razy również w czasie dni otwartych szkoły – w Technikum Łączności w Gliwicach. Ostatnio z okazji święta Konstytucji 3 maja wystawiałem figurki w toszeckim ratuszu i w Gliwicach 16 maja z okazji Sarmackiej Nocy Muzeów.

Jakie figurki znajdują się w Pana kolekcji?

- Pochodzą z okresu PRL. Są to popularnie zwane przez kolekcjonerów „kioskowce” - można je było kupić w każdym kiosku Ruchu. Wiele figurek kupowałem w „Klubie” na rynku w Toszku, który prowadził pan Gudowski, oraz na straganach w czasie odpustów. Mam również figurki żołnierzyków i modele wojskowe z okresu I i II wojny światowej, które kupiłem współcześnie w sklepach modelarskich, głównie w skalach 1:32 i 1:35: samoloty, czołgi, tankietki, samochody pancerne. Z okresu PRL posiadam w kolekcji wojów Mieszka I, płaskie figurki Rusinów, rycerzy, husarzy, wojska napoleońskie, kosynierów, polskich ułanów, wojsko polskie z okresu II wojny światowej, wojska radzieckie. Dużo modeli wykonałem osobiście z drewna i papieru: miasteczko western – domki kowbojskie, namioty indiańskie, wieżę ciśnień w Toszku, radiostację gliwicką, grody z czasów pierwszych Piastów, bunkry i fortyfikacje z II wojny światowej. Mam też wiele figurek, które sam wykonałem: z bitwy pod Grunwaldem, powstańców warszawskich, śląskich i wielkopolskich.

Które są ulubione?

- Mam wiele ulubionych żołnierzy. Jednymi z nich to polska husaria, najlepsza jazda w XVII wieku. Jak w telewizji wyświetlany był „Potop”, „Pan Wołodyjowski” lub jeden z moich ulubionych seriali „Przygody Pana Michała”, to po filmach zawsze ustawiałem figurki husarii, która wygrywała wszystkie bitwy, nawet z figurkami Armii Czerwonej i radzieckimi czołgami. Podobnie było po różnych filmach historycznych, gdzie ukazywane były bitwy np. „Krzyżacy” – wtedy ustawiałem polskich rycerzy walczących pod Grunwaldem. Do ulubionych należą również wojowie Mieszka I, wojsko napoleońskie, figurki królów i książąt polskich.

Gdzie Pan je trzyma?

- Część figurek mam w witrynie. Reszta w modelarni czeka w pudełkach na wystawy.

Czy wykorzystuje je Pan na lekcjach historii?

- Tak. Mam również makiety wojskowe, które prezentuję na lekcjach powtórzeniowych np. Kampania wrześniowa 1939 agresja Niemiec hitlerowskich i ZSRR na Polskę. Razem z uczniami jesteśmy w sztabie wojskowym i bronimy Westerplatte, Warszawy, walczymy z Niemcami nad Bzurą, bronimy wschodniej granicy przed wojskami sowieckimi. Porównujemy siły zbrojne Polski i III Rzeszy w 1939 roku z wykorzystaniem modeli pojazdów wojskowych i samolotów. Wykorzystuję modele czołgów i samolotów na lekcji dotyczącej nowych rodzajów broni zastosowanych w czasie I wojny światowej. Figurki, modele i makiety wojskowe cieszą się dużym zainteresowaniem, nie tylko wśród uczniów szkoły podstawowej, ale przede wszystkim technikum łączności, gdzie jest starsza młodzież.

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Biegli po złotą kaczkę...
Chodź prawidłowo!

Komentarze

Portret użytkownika DARIUSZ PYKA
Wysłane przez DARIUSZ PYKA (niezweryfikowany) w 23 Marzec, 2019 - 15:33

Witam.Czy mógłby Pan udostępnić parę zdjęć grodu piastowskiego i statku wikingów.

 

 

Portret użytkownika DARIUSZ PYKA
Wysłane przez DARIUSZ PYKA (niezweryfikowany) w 23 Marzec, 2019 - 15:34

Witam.Czy mógłby Pan udostępnić parę zdjęć grodu piastowskiego i statku wikingów.

 

 

Odpowiedz