fbpx Dyskusja o funduszu sołeckim | Strzelec Opolski

Dyskusja o funduszu sołeckim

Dyskusja o funduszu sołeckim

Artykuły : 
Numer wydania: 

W środę, 30 stycznia, odbyła się czwarta sesja rady miejskiej w Toszku. Podczas sesji gorącym tematem okazał się fundusz sołecki.

 

Tuż po otwarciu sesji oraz sprawdzeniu prawomocności i przedstawieniu porządku obrad, radny Andrzej Wrazidło z Kotulina poprosił o wprowadzenie punktu dotyczącego funduszu sołeckiego.

 

- Na ostatniej komisji nie było sołtysów i ze względu na późną godzinę temat dotyczący funduszu sołeckiego został przez nas potraktowany pobieżnie. Chciałbym wnieść uwagi, dlatego proszę o wniesienie tego punktu do porządku obrad - mówił Wrazidło.

 

Przewodniczący rady miejskiej Tadeusz Kobiernik zwrócił uwagę, że odbyło się spotkanie z sołtysami w sprawie funduszu sołeckiego.

 

- Głównym i jedynym tematem tego spotkania był fundusz sołecki. Myślę, że te informacje, które sołtysi uzyskali, są pełne i wyczerpujące. Każdy z sołtysów mógł zadać dowolną ilość pytań. Sadzę, że wszystkie wątpliwości zostały rozwiane - tłumaczył burmistrz Grzegorz Kupczyk.

 

- Uważam, że postępowanie w sprawie funduszu sołeckiego rażąco narusza uchwałę i ustawę o funduszu sołeckim. Chciałbym, abyśmy jeszcze raz się nad tym zastanowili, żeby nasze procedury nie były legislacyjnym bublem - stwierdził Wrazidło.

 

- Jeśli pan radny uważa, że rażąco jest to naruszone, to są odpowiednie organy, którym powinien pan zgłosić tę sytuację. Myślę, że takie organy powinny podjąć kontrolę w tej kwestii - odpowiadał burmistrz.

 

Do tej sprawy odniósł się także radny Krzysztof Grabelus.

 

- Uważam, że radni też powinni uczestniczyć w rozmowach o funduszu sołeckim. W poprzedniej kadencji było wiele różnych nieporozumień, dlatego popieram ten wniosek - mówił.

 

Przewodniczący rady przypomniał, że „uroczysta sesja, która jest związana z podejmowaniem wcześniej przedyskutowanych uchwał, nie jest miejscem, żeby prowadzić dyskusje na proponowany temat”.

 

- Czy mamy straszyć się komisjami i nasyłać na siebie kontrole? Czy nie lepiej jeszcze na ten temat porozmawiać, jeśli sprawa ta nie jest jasna całkowicie? - mówił Wrazidło. - Fundusz sołecki dla niektórych sołtysów jest decydującą sprawą przy podejmowaniu decyzji czy będą startować w wyborach. Lepszej pory nie znajdziemy - dodawał.

 

Radni przystąpili do głosowania nad wnioskiem formalnym dotyczącym dyskusji w sprawie funduszu. Za było 8 radnych, od głosu wstrzymało się 5 radnych a 2 było przeciw.

 

Pod koniec sesji wrócono do dyskusji na temat funduszu sołeckiego. Jako pierwszy głos zabrał Andrzej Wrazidło.

 

- Ostatnio na komisji wspólnej doszło do polemiki z panem burmistrzem w sprawie tego tematu. Pan burmistrz na moje pytania odpowiadał pytaniami. Zajrzałem do gazet prawnych, samej ustawy oraz interpretacji przepisów o funduszu (...) Nieraz usłyszeliśmy, że fundusz sołecki nie jest na przejedzenie, że nie można wydawać go na festyny czy spotkania kulturalne. Jak wynika z informacje zamieszczonej w Rzeczpospolitej, która analizowała wszystkie wnioski i kontrole przeprowadzane przez RIO w woj. pomorskim „festyny i wszystkie spotkania kulturalne są zasadne jako dofinansowane z funduszu sołeckiego pod warunkiem, że są adresowane do mieszkańców sołectwa i gminy oraz że spełniają zasady własne gminy”. Zadaniem własnym gminy w przypadku festynu jest promowanie idei samorządności - dociekał radny z Kotulina.

 

Poruszone zostały przez niego jeszcze inne sprawy: kto jest dysponentem funduszu sołeckiego, kto w myśl ustawy powinien zajmować się administrowaniem gotówki, czy nie powinno się podnieść kwoty dotyczącej konieczności rozsyłania zapytań ofertowych z 300 zł na większą?

 

- Zgadzam się co do kwoty zapytania ofertowego, która jest faktycznie niska. Mamy do czynienia jednak nie tylko z kwotą 300 złotych. Robiąc prace za około 5 tysięcy, musieliśmy mieć przygotowane umowy. Czy jest możliwość podwyższenie tych limitów? - pytał Robert Sczendzina sołtys Ligoty Toszeckiej.

 

- Za wydawanie środków z funduszu odpowiada burmistrz jako organ. Jako jedyny jest do tego upoważniony. W ustawie o finansach publicznych burmistrz wydaje środki gospodarnie. Ja osobiście za to odpowiadam i muszę tego pilnować - zapewniał Grzegorz Kupczyk. - Padła propozycja dzisiaj dla sołtysów, że mogą prowadzić sami rozliczenia lub te obowiązki przejęte zostaną przez urząd. Według śląskiego RIO środki z funduszu sołeckiego nie mogą być przekazywane na stowarzyszenia, czyli nie będzie można przekazywać ich ani na OSP, ani na orkiestrę. Co do kwot zapytania ofertowego możemy się oczywiście spierać. Zdaniem moim i pani skarbnik, ta kwota jest wystarczająca. Państwo na dzień dzisiejszy dostajecie wybór, jak chcecie się rozliczać - kontynuował burmistrz.

 

- Gospodarność można rozumieć na wiele sposobów. Nie można jednak powiedzieć, że my sołtysi jesteśmy niegospodarni. Każdy z nas zawsze fundusz sołecki chce wykorzystać jak najlepiej, nie mówiąc już, ile dajemy od siebie własną pracą - mówiła sołtys Anna Rutka z Paczyny. - Chciałabym się przyłączyć do prośby sołtysa z Ligoty Toszeckiej, gdyż zwiększenie kwoty 300 zł byłoby dla nas dość dużym ułatwieniem. Może byłby jakiś kompromis, bo nie widzę tego, by gmina przejęła wszystkie zadania, gdyż nad niektórymi sprawami to my musimy sprawować pieczę, np. remont świetlicy wiejskiej. W jaki sposób pracownik urzędu pilnowałby, czy brakuje choćby gipsu? - mówiła.

 

Jak na razie co do tej kwoty nie osiągnięto konsensusu. Oprócz dyskusji nad funduszem sołeckim radni w czasie sesji podjęli także 24 uchwały oraz uczcili minutą ciszy zmarłego tragicznie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

 

Sabina Grzesik-Kandziora

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Wkrótce wielkie otwarcie!
Prezes odchodzi
Boisko w czerwcu?

Komentarze

Portret użytkownika Malwa
Wysłane przez Malwa (niezweryfikowany) w 12 luty, 2019 - 11:36

Brawo Kotulin , widać dokonaliście dobrego wyboru Radnych - mają swoje zdanie i nie boją się  walczyć  o dobro we wspólnym interesie.Co do merytoryki Burmistrza - przemilczę.(z grzeczności)

Odpowiedz