Płać lub walcz o swoje

Płać lub walcz o swoje

Artykuły : 
Numer wydania: 

Jak stracić 25 tysięcy w jednej chwili? Można grać w ruletkę, można zainwestować w hodowlę truskawek na Antarktydzie albo wystarczy mieć po prostu telefon w największej firmie telekomunikacyjnej
Jan Gawlik wiedzie skromne życie, na miarę swoich możliwości. Jednym z luksusów, na jakie sobie pozwolił mieszkaniec Dziewkowic było posiadanie telefonu. Rachunki rzadko przekraczały 100-200 zł. Pewnego dnia po otwarciu korespondencji doznał szoku. Rachunek, jaki wystawiła TP SA za miesiąc korzystania z telefonu opiewał na ponad 25000 zł.
- Na początku w ogóle nie zrozumiałem, o jaką sumę chodzi – mówi Jan Gawlik. – Nigdy w życiu nie miałem do czynienia z takimi pieniędzmi, więc odczytałem, że to jest 2500 zł. To dla mnie i tak niewyobrażalne pieniądze, więc poprosiłem Telekomunikację o rozłożenie sumy na raty.
Firma łaskawie zgodziła się na rozłożenie jej na 12 rat. Dopiero kiedy przyszedł pierwszy rachunek na ponad 2000 zł. Jan Gawlik zrozumiał, jakich pieniędzy się od niego żąda. Prawdopodobnie stał się jedną z setek ofiar telefonicznych oszustów.
Takich przypadków w Polsce są setki. Media nagłaśniały je, toczyły się procesy sądowe, a mimo to TP SA twardo stoi na stanowisku, że jeżeli z czyjegoś rachunku wynika, że ma zapłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych za połączenia, których najprawdopodobniej nie wykonał, to ma zapłacić i już. Powstały nawet stowarzyszenia poszkodowanych przez Telekomunikację. Bronią one zwykłych użytkowników, którzy nagle przekonują się, że TPSA żąda od nich niebotycznych rachunków.
Istnieje wiele sposobów by wprowadzić uczciwych abonentów w poważne problemy. Oto najczęściej spotykane:
Kradzież impulsów. Zwykle oszust wynajmuje mieszkanie i łączy się z niego za pomocą przystosowanych modemów pod numer 0 700. Numer przeważnie wcześniej sam założył albo współpracuje z podobną firmą. Firma korzystając z infrastruktury telekomunikacyjnej TPSA, dzieli się z nią zyskiem, a TPSA wystawia abonentowi fakturę za usługę osób trzecich.
Zdalna kradzież impulsów. Ma miejsce w przypadku linii radiowych lub starszych, do których łatwo się włamać. Ostatnio coraz częściej tą drogą złodzieje doładowują konta POP. Na rachunku widać je jako numery zaczynające się od 0 300.
Kradzież impulsów przy pomocy dialera. Często spotykane oszustwo w wypadku komputera łączącego się z siecią za pomocą modemu. W wypadku ściągania plików bez wiedzy abonenta instaluje się czasem na komputerze programik-pułapka, który samodzielnie łączy z odpowiednim numerem telefonu. Nawet w komputerach ze stałym łączem, mającym modem do obsługi faksów, potrafią wyrządzić wiele szkody.
Zagraniczna zdalna kradzież przy pomocy dialera. Mechanizm podobny jak poprzednio, lecz zamiast na numery 0 700, programik łączy komputer z Wyspami Świętego Tomasza lub Wyspami Cooka. Seria 20-25 takich połączeń kosztuje około 340 zł. Użytkownicy, którzy odkrywają dialer na swoim komputerze najczęściej natychmiast go kasują, niszcząc tym samym jedyny dowód rzeczowy przestępstwa. Zbrodnia doskonała.
Oszustwa konkursowe. Każdy chyba w swoim życiu dostał list z informacją o wygranej samochodu, mieszkania, wycieczki czy sporej sumy pieniędzy. To nic że nie brało się udział w żadnym konkursie. Wystarczy tylko potwierdzić wygraną dzwoniąc pod numer 0 700. Zamiast nagrody otrzymuje się duży rachunek telefoniczny. Ostatnio takie listy przychodzą z zagranicy.
Najbardziej bulwersujące jest, że nawet w wypadku ewidentnych oszustw Telekomunikacja ogranicza swoje działania do żądania zapłaty rachunku. Na nic nie zdają się tłumaczenia. Zysk jest zyskiem – nieważne z jakiego źródła.
W przypadku Jana Gawlika, który nie korzystał z opieki stowarzyszeń poszkodowanych przez Telekomunikację, sytuacja stała sie dramatyczna. Ze swoich skromnych dochodów nie miał szans na spłatę rachunku. Przedstawiciele firmy stwierdzili, że nie było włamania do centrali. Niewiele obchodził ich fakt, że w Dziewkowicach zdarzył się w tym samym czasie podobny przypadek. Połączenia, których właściciel nie wykonywał, nabiły mu rachunek na ponad 2000 zł. Kiedy Jan Gawlik chciał zablokować wszystkie odpłatne numery, TP SA odpowiedziała że... musi na ich zablokowanie poczekać 3 dni. Przez ten czas, mimo zgłoszenia, jego telefon był tak samo dostępny dla oszusta jak przedtem. Dług urósł w końcu do około 30000zł. Telekomunikacja sprzedała go firmie windykacyjnej. Pazerność w końcu jednak obróciła się przeciwko niej.
- Telekomunikacja zwykle sprzedaje długi abonentów, kiedy nie ma już nadziei na zapłatę – mów Małgorzata Płaszczyk, rzecznik praw konsumenta. – Długi wynikające z roszczeń okresowych przepadają po trzech latach od daty płatności. Ponieważ rachunek przyszedł w połowie 2005 roku już za kilka miesięcy dług Jana Gawlika zostanie automatycznie anulowany.
Firmy windykacyjne w takich przypadkach głównie nękają dłużników pismami i ponagleniami. Liczą na zmęczenie psychiczne przeciwnika. Do naszego bohatera wysłano nawet prywatnego komornika, lecz nie ma on takich samych praw jak komornik sądowy. Prawdopodobnie problem Jana Gawlika zakończy się, gdy za kilka miesięcy dług się przedawni. Żeby się jednak ustrzec przed podobnymi sytuacjami należy natychmiast zablokować numery potencjalnie niebezpieczne. No chyba że ktoś lubi dzwonić na numer 0 700, ale to już zupełnie inny problem.
Jeżeli ktoś z Państwa spotka się z podobną sytuacją, powinien natychmiast zapoznać sie z poradami, które można znaleźć na stronach stowarzyszeń osób w ten sposób poszkodowanych. Może to ustrzec przed wieloma kłopotami i dużymi kosztami. Jedną z takich stron znajdą Państwo pod adresem www.teleprawo.com. Życzę jednak wszystkim Czytelnikom, aby nigdy nie musieli tego robić.
Romuald Kubik

Maria Piskier, rzecznik prasowy Telekomunikacji we Wrocławiu:
Zabezpieczenie przed niechcianymi połączeniami o podwyższonej płatności jest bardzo proste. Wystarczy zadzwonić pod bezpłatny numer 9393 i zmówić blokadę numerów rozpoczynających się od 0 700, 0 400 i 0 300. Blokada zacznie działać do 2 dni od momentu zamówienia. Jest to o tyle skuteczny sposób, że blokada zakładana jest nie na linii abonenta, lecz na centrali.
Nie wystarczy to jednak w przypadku dialerów, programów-pułapek, które wdzwaniają się na inne numery. Każdy korzystający z modemu użytkownik powinien zabezpieczyć swój komputer odpowiednim oprogramowaniem, które ściągnąć bezpłatnie można na przykład ze strony internetowej Telekomunikacji.
TP SA prowadzi stały monitoring i w przypadku nagłego skoku wartości połączeń bardzo często konsultant kontaktuje się z abonentem i o tym informuje.

Komentarze

Portret użytkownika melisa
Wysłane przez melisa (niezweryfikowany) w 24 Kwiecień, 2018 - 17:52

Dług przedawnił się pod warunkiem że wcześniej nie wnieśli do sądu tej sprawy bo wniesienie pozwu przerywa przedawnienie. Prywatny komornik czyli po prostu windykator nic nie może. Komornik prawdziwy czyli sądowy może ale w praktyce też często niewiele: http://komornicy-opinie.pl/mozliwosci-komornikow/  Miałam komornika zarabiając minimalną krajową i nic ode mnie nie ściągnął. Nawet był u mnie w mieszkaniu ale ponieważ telewizor jak i pralka i CD i inne sprzęty nie są nowe, to machnąl ręką, spisał protokół i już go nie widziałam. A dług mój też był dziełem oszustwa ale sąd mi nie uwierzył.

Odpowiedz