Od miesięcy leżą śmieci, a urzędnik pismo kleci

Od miesięcy leżą śmieci, a urzędnik pismo kleci

Artykuły : 
Numer wydania: 

Sprawa dzikiego wysypiska śmieci na nasypie kolejowym w Staniszczach Wielkich, przy drodze prowadzącej na Osiek, ma już długą historię. Niejednokrotnie opisywaliśmy ją na łamach „Strzelca Opolskiego”.

W piątek, 11 sierpnia, doszło do spotkania w miejscu, gdzie zalegają śmieci. Wzięli w nim udział przedstawiciele straży ochrony kolei: Bogusław Bebel i Sebastian Chlasta, Zakładu Linii Kolejowych w Opolu: Artur Kokot, dwie radne z terenu wsi: Krystyna Bajsarowicz-Spałek oraz Joanna Kałuża, w imieniu gminy Kolonowskie stażysta: Rafał Gerlich i przedstawicielka „Strzelca Opolskiego” w mojej osobie.

Strażnicy przeszli się nasypem kolejowym, zrobili zdjęcia zalegających tam odpadów. Pracownik ZLK sporządził protokół, z którego wynika, że śmieci są, sprawę należy zgłosić na policję, odpady uprzątnąć i zastosować działania zapobiegające ich pojawianiu się w przyszłości, czyli stwierdzono to, o czym na naszych łamach pisaliśmy dawno temu.

Radne podczas spotkania opowiedziały o prywatnym śledztwie, jakie przeprowadziło kilku mieszkańców wioski (tę sprawę także opisywaliśmy). Do protokołu podano nazwisko osoby, na którą wystawione są dokumenty znalezione na nasypie i pod jakim adresem ona mieszkała. Papiery są obecnie w posiadaniu „Strzelca Opolskiego”. Chciałam przekazać je kolejarzom, ale oni nie chcieli ich wziąć. Stwierdzili, że jest to sprawa policji, i gdy złożone zostanie oficjalne doniesienie, to jako dziennikarka zostanę zapewne powołana na świadka w sprawie.

Zdaniem Bogusława Bebela, to że znaleziono dokumenty nie gwarantuje udowodnienia winy. Kolejarze mieli już podobne sytuacje, które mimo pozornie twardych dowodów zakończyły się fiaskiem. Sprawę na policję musi zgłosić ZLK, ale nie zajmuje się tym bezpośrednio uczestniczący w spotkaniu Artur Kokot. Jego zadaniem było tylko stwierdzenie stanu faktycznego i sporządzenie protokołu. Dalej sprawę poprowadzi osoba, która w ubiegłym tygodniu przebywała na urlopie... Gminny urzędnik obecny na spotkaniu nie chciał się wypowiedzieć na temat całej sprawy.

Problem znany jest od miesięcy, instytucje przerzucają się odpowiedzialnością i dokumentami, a góra śmieci rośnie. Jak dowiedzieliśmy się od rzeczniczki strzeleckiej policji, tydzień po spotkaniu nadal nie złożono doniesienia w sprawie dzikiego wysypiska.

 

Martyna Mirek

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Pijany, z pasażerką w ciąży
Ogień w piwnicy
Pobił starszego. Posiedzi?
Mistrzostwa gwiazd
Leżą na trawniku zamiast w pojemniku
Zgłaszaj problem jak najszybciej!
Oferty w OHP
Pielgrzymi na śniadaniu

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 23 Sierpień, 2017 - 13:34

Polecam Słownik Języka Polskiego.Nie trzeba kupić.Wystarczy kliknąć. (kliknąć to tak nacisnąć czyli kliknąć.) Jasne ?

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 25 Sierpień, 2017 - 15:50

  A jaka jest zależność   dotycząca znajopmości  języków  a  analfabetyzmem .?  ..analfabeto

  ''Język polski to trudna języka ''

 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 25 Sierpień, 2017 - 16:13

Mamusia cię nie kochała a tatuś tylko w nocy i tak ci to namieszało w głowie że jesteś bez szans na normalne życie.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 26 Sierpień, 2017 - 05:52

A na szyi wieszali ci pęto kiełbasy żeby pies się chociaż pobawił z taką poczwarą.nieuku

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 25 Sierpień, 2017 - 10:59

  A ..to zmienia postac rzeczy . W takim bądź razie NIE TRZEBA KIPIĆ ....  słowiniczka .

Portret użytkownika mieszkaniec
Wysłane przez mieszkaniec w 26 Sierpień, 2017 - 12:57

Jak mozna wypisywac takie glupoty.Ale taki jest opolski poziom inteligentnosci.To znaczy 0. Jestescie ze WSI to slychac,widac i czuc.

Odpowiedz