Co się dzieje na wysypisku?

Co się dzieje na wysypisku?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Mieszkańcy Kielczy zauważyli w ostatnim czasie wzmożony ruch na wysypisku śmieci, które zlokalizowane jest w tej miejscowości.

- Podobno mamy segregację śmieci, a ostatnio na nasze wysypisko wywożą żółte worki z plastikami - donosi jedna z mieszkanek wioski. - Raz nawet śmieci porwał wiatr i plastikowe butelki latały po okolicznych polach! - relacjonuje.

Inne spostrzeżenia ma pan Waldek.

- Na wysypisko codziennie przyjeżdża po kilka tirów z bioodpadami - mówi. - Kiedyś takiego ruchu tu nie było. Tiry rozjeżdżają ulicę Nowe Osiedle, prowadzącą do wysypiska.

Mieszkańcy obawiają się też, że zwożone do Kielczy odpady wraz z nadejściem ciepłych dni zaczną śmierdzieć, co odbije się na komforcie życia w wiosce.

Składowisko odpadów w Kielczy jest zarządzane przez gminną spółkę ZawKom. Po wejściu w życie kilka lat temu nowej ustawy śmieciowej na wysypisku można składować gruz różnego gatunku i popiół. Ponadto na składowisko przyjmowane są odpady przemysłowe o kodach i ilościach zgodnie z obowiązującym pozwoleniem, w tym kompost.

- Mamy pozwolenie na przyjmowanie 13 900 ton kompostu rocznie pochodzącego z instalacji przetwarzania odpadów komunalnych, który nie nadaje się już do wykorzystania. Na składowisku odpad ten jest poddawany procesowi odzysku lub unieszkodliwiany - informuje prezes ZawKomu, Eugeniusz Konik. - Według prawa spółka musi utworzyć fundusz rekultywacyjny, który jest zasilany z wpływów za przyjmowanie odpadów. Taki obrót rzeczy powoduje, że w przyszłości nie będziemy musieli przeznaczać dodatkowych, ogromnych środków na rekultywację tego składowiska.

Na chwilę obecną w Kielczy nie składuje się żadnych odpadów segregowanych pochodzących z gospodarstw domowych. Teren składowiska jest tylko punktem zmiany sposobu transportu śmieci. Kiedy w gminie zbierane są odpady zebrane selektywnie przez mieszkańców (żółte, zielone i brązowe worki), konsorcjum Remondis i ZawKom, które zajmuje się ich odbiorem, przywozi je śmieciarkami do Kielczy, gdzie ładuje je do kontenerów, prasuje i dużymi ciężarówkami odwozi do regionalnej instalacji odpadów komunalnych w Kietrzu.

- Wożenie odpadów śmieciarkami na tak dużą odległość to niepotrzebny dodatkowy koszt - tłumaczy Konik. - W przeszłości duże kontenery z odpadami selektywnie zebranymi stały na targowisku w Zawadzkiem w centrum miasta, a to nie wyglądało estetycznie i przeszkadzało mieszkańcom okolicznych bloków. Odpady niekiedy były wywiewane i trafiały do pobliskiego kanału hutniczego. Rozwiązanie, które obecnie zastosowaliśmy, wykluczyło wcześniej przytoczone fakty. Odpady segregowane w Kielczy po terminach zbiórki selektywnej na bieżąco są przekazywane na Regionalną Instalację Przetwarzania Odpadów Komunalnych.

Wygląda na to, że mieszkańcy powinni się cieszyć, że składowisko jest wykorzystane. Miejmy nadzieję, że ich obawy dotyczące smrodu się nie potwierdzą, a gminni urzędnicy będą czuwali nad stanem drogi dojazdowej do wysypiska.

MM

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Chcesz założyć firmę? Urzędnik pomoże
Brzydki problem
19 marca w kinoteatrze...
Plany na dni miasta
Jeden wypadek śmiertelny

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Marzec, 2017 - 05:33

Niech się teraz wykażą radni. My jako mieszkańcy żądamy aby komisja ładu i porządku publicznego dokonała przeglądu sytuacji na tym składowisku odpadów w Kielczy.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Marzec, 2017 - 08:42

S. ...

Odpowiedz