Felieton

Kaczyńskie ziewanie

Artykuły : 
Numer wydania: 

Expose Donalda Tuska dla jednych było za długie i za szczegółowe, dla innych wprost przeciwnie: pozbawione konkretów i przez to wywołujące wręcz senność w ławach prawicowej opozycji. Najbardziej nudził się Jarosław Kaczyński. Ilekroć kamera zatrzymała się na jego obliczu, mogliśmy obserwować długotrwały proces ziewania.

To my zatrudniamy władzę

Artykuły : 
Numer wydania: 

Jeden z naszych lokalnych liderów PiS udzielił mi reprymendy, ponieważ jego zdaniem nienawidzę partii, którą on bezwarunkowo wielbi. Długo nie pogadaliśmy. Zapytałem bowiem jak ma się hucpa, którą PiS urządził w strzeleckim PKS-ie, do jakiejkolwiek etyki oraz do pojęć „prawo” i „sprawiedliwość”. Zapytałem, gdzie lider był w czasie, kiedy jego partyjna kompania bezceremonialnie niszczyła człowieka. Zamilkł, choć pewnie nadal swoje myśli.

Dobrze czasem pomilczeć

Artykuły : 
Numer wydania: 

Warszawskie media doniosły, że prezydent Lech Kaczyński nie wygłosi orędzia na inauguracyjnym posiedzeniu nowego sejmu, ponieważ ciągle boleśnie przeżywa porażkę Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli to prawda, kontekst obecnej prezydentury staje się coraz bardziej czytelny. Społeczeństwo nie chciało Rzeczpospolitej PiS-u, więc nie jest godne usłyszeć co prezydent ma do powiedzenia w tak ważnym momencie. Głowa państwa daje zatem wyraźny sygnał, że nie zamierza reprezentować całego narodu, ale tylko tę jego opcję, której uosobieniem jest brat bliźniak.

Podpowiedź dla premiera

Artykuły : 
Numer wydania: 

Publikujemy obok 10 zobowiązań, jakie w imieniu Platformy Obywatelskiej złożył dwa dni przed wyborami jej przewodniczący Donald Tusk. Wytnijcie sobie Państwo ten zestaw zapowiedzi, wklejcie do kalendarza albo przymocujcie w widocznym miejscu. I sprawdzajcie. Może nie codziennie ani nie co tydzień, ale przynajmniej raz w miesiącu. Weryfikujmy wspólnie, czy i jak nowy premier polskiego rządu będzie realizował obietnice złożone w kampanii, kiedy trwał bój o pozyskanie głosu wyborców.

Panie Donaldzie, proszę pamiętać!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Finału wyborczej niedzieli nie wymyśliłby chyba największy komediopisarz. W ostatnim akcie IV RP zabrakło w Warszawie kart do głosowania, co spowodowało, że czas dostępu do urn został wydłużony o trzy godziny. Już słyszę zwolenników jedynej opcji: Warszawą rządzi Platforma, zatem to ona ponosi odpowiedzialność za powstały bałagan. Nieprawda. Drodzy Czytelnicy. Wybory parlamentarne organizuje państwo, którym do niedzieli kierowali niepodzielnie bracia Kaczyńscy.

Refleksje przy autostradzie

Artykuły : 
Numer wydania: 

Dróg musi przybywać i muszą być coraz lepszej jakości, ponieważ samochód staje się dziś powszechnym środkiem komunikacji. Jak przed laty rower, a jeszcze wcześniej furmanka. Dobrze wiedzą o tym w Europie, więc robią to, co każdy człowiek przy zdrowych zmysłach by zrobił. Po prostu budują. W Polsce natomiast nawet najzwyklejsza droga musi mieć kontekst polityczny.

Wyznanie skruszonego posła

Artykuły : 
Numer wydania: 

Sławomir Kłosowski – lider PiS na Opolszczyźnie, poseł z ramienia tej partii i kandydat na posła w następnej kadencji – wyznał na łamach NTO, że dobije układ, który sam stworzył. Kiedy się czyta wywiad, jakiego udzielił regionalny mąż stanu, trudno nie przyznać racji zagorzałym oponentom rządzącej partii, którzy uważają, że jeśli utrzyma się ona przy władzy, to w Polsce nieprawdopodobnie wzrośnie zapotrzebowanie na psychiatrów.

,,Wesoło było na moim pogrzebie...’’

Artykuły : 
Numer wydania: 

Czy widział ktoś z Państwa nieboszczyka, który cieszy się na własnym pogrzebie? Premier Jarosław Kaczyński w chwili rozwiązania sejmu miał właśnie takie oblicze – przeszyte bezgranicznym szczęściem i wyrażające oznaki euforii. W ciągu dwóch lat rządzenia państwem twarz szefa PiS-u była smętna, a czasem ponura. Skąd więc ta nagła eksplozja radości? Czyżby szef rządu rozpromienił się, ponieważ w końcu doprowadził wszystko wokół siebie do poziomu rumowiska? Zauważmy, że chyba po raz pierwszy w historii demokracji zdarzył się niebywały cud – władza osiągnęła stan agonii bez ofensywy opozycji.

Wojna zaraźliwa?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Warszawska wściekłość przenosi się na dół, więc moje nawoływanie sprzed tygodnia, aby wyłączyć telewizor i pójść na spacer, może za moment okazać się nieracjonalne. W atmosferze zapowiadanych wyborów gorączka, która opanowała obóz władzy, rozlewa się po całym kraju i szybko może zarazić każde polskie miasteczko i każdą polską wieś. Może dotknąć zwykłych ludzi, bez względu na to, jak bardzo nie chcą się oni mieszać do polityki.

Odetchnijmy, bo wszyscy zwariujemy

Artykuły : 
Numer wydania: 

Chyba prędzej zawróci się kijem rzekę, niż tzw. polityków z drogi kłamstwa, obłudy, chamstwa i pospolitej paranoi, którą podążają od dłuższego czasu, a kresu tej wędrówki jakoś nie widać. Określenie tzw. jest w tym przypadku jak najbardziej zasadne, gdyż prawdziwy polityk dba o dobro nadrzędne, jakim jest społeczeństwo, podejmuje działania pozytywne, rozwiązuje problemy. Towarzystwo, które dzięki głosom Polaków, dostało nieźle płatne etaty na Wiejskiej i w setkach państwowych instytucji, zachowuje się natomiast jak rozwścieczona sfora.

Tanie państwo czy tania bajka

Artykuły : 
Numer wydania: 

Budżet kancelarii prezydenta Lecha Wałęsy wynosił 22 mln zł. Kancelaria Aleksandra Kwaśniewskiego w ostatnim roku jego prezydentury dysponowała kwotą 99 milionów, co dla PiS stało się podstawą ostrego ataku w kampanii wyborczej i publicznie złożonych przyrzeczeń, że jeśli tylko bracia Kaczyńscy zdobędą mandat społecznego zaufania, to natychmiast ukrócą rozrzutność na koszt podatnika. Wtedy też pojawił się termin „tanie państwo”, które miało być jednym z filarów programu Prawa i Sprawiedliwości.

Afery polityczne, a sprawa Strzelec Opolskich

Artykuły : 
Numer wydania: 

Prosto, czyli z ukosa
Nie wiadomo, co w Polsce znaczy dziś prawda, a co kłamstwo, kto jest szlachetny, a kto zwykła szuja i jakie nowe taśmy wyciągną przeciw sobie ludzie, którzy jeszcze wczoraj tumanili społeczeństwo, że prowadzą wspólnie rewolucję moralną pod szyldem IV RP. Nie wiadomo, czy polityczny krach doprowadzi do wcześniejszych wyborów, czy też jest to kolejny blef partii trzymającej się foteli.
Wiadomo natomiast, że wszystkie istotne dla rozwoju Polski sprawy leżą odłogiem.

Strony