Felieton

W tłumie spoconych turystów także ja...

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kiedy pracownik dowiaduje się, że jest niezbędny dla firmy? Wtedy, gdy wybiera się na urlop... Choć mój szef namawiał mnie, bym zrezygnowała z urlopowych wojaży, tłumaczył, że mogę się rozczarować, bo spocony tłum turystów skutecznie obrzydzi mi życie, a portfel mi schudnie do granic możliwości - pojechałam na zasłużony, moim zdaniem, odpoczynek.

Te działki są za drogie!

Artykuły : 
Numer wydania: 
Chodzi o grunty w Strzelcach Opolskich wystawione na sprzedaż przez Agencję Nieruchomości Rolnych. Pomiędzy ulicami Mickiewicza a Bursztynową jest wyznaczonych kilkanaście działek budowlanych. Dlaczego trudno znaleźć na nie nabywców? Ogłoszony przetarg na te działki nie doszedł do skutku. Kolejny pewnie też zakończy się fiaskiem - przewidują to nawet pracownicy Agencji Nieruchomości Rolnych w Opolu. Jakie są przyczyny tego, że ziemia leży odłogiem?

Ja wiem!

Artykuły : 
Numer wydania: 
25 maja wybory do Europarlamentu. Kogo to obchodzi? Jakieś 20 procent społeczeństwa. Choć narzeka co drugi obywatel – zwłaszcza na to, że mamy za słabą reprezentację w europejskim gremium, a do unijnego parlamentu uciekają ci, którzy chcą się tylko nachapać euro, etc. Tak jak przed każdymi wyborami, tak i teraz zaczęło się polskie piekło. Naszymi przedstawicielami w Unii chcą być sportowcy, modelki playboya, mniej lub bardziej znani celebryci. Ludzie, którzy nic o Unii nie wiedzą, a co gorsza za wiele oleju w głowach nie mają (czego niejednokrotnie dowiedli w wywiadach). Niewykluczone, że jeśli frekwencja wyborcza się utrzyma i zagłosuje zaledwie ¼ uprawnionych - to w Unii zasiądą zwykłe... – pozwolicie, że nie dokończę...

Za darmo nie oddamy! Niech się wali i niszczeje

Artykuły : 
Numer wydania: 
Takie jest stanowisko właściciela - strzeleckiego starostwa w kwestii byłego budynku Zespołu Szkół nr 1 w Strzelcach Opolskich przy ulicy Kościuszki, czyli tzw. kurnika. Budynek od dwóch lat stoi pusty, z miesiąca na miesiąc jego stan się pogarsza. Nieogrzewany, nieremontowany za chwilę zamieni się w ruinę. Przetarg na jego sprzedaż nie został rozstrzygnięty. Nie było ani jednego chętnego na jego zakup za milion złotych.

Pieniądze leżą w lesie...

Artykuły : 
Numer wydania: 
Nasz premier Donald Tusk posiadł zdolność przelewania z pustego w próżne. Jak Salomon dzieli czymś, czego mu wiecznie brakuje – czyli pieniędzmi. Nie zważa przy tym na znaną zasadę, że „kto daje i odbiera ten się w piekle poniewiera”. Piekło jest daleko, a wyborcy na wyciagnięcie ręki. I to dosłownie... Niektórzy z nich śpią w Sejmie – na przykład rodzice niepełnosprawnych dzieci. Ostatnio oni najbardziej nie lubią Tuska – więc ten, aby ocieplić stosunki, wyciąga hojną ręką pieniążki dla nich. Zapominając, że już na początku roku oddał je komuś innemu. Samorządowcom - na rozwój dróg lokalnych. Wtedy to, po protestach konwentów starostów, wójtów, burmistrzów znalazło się 650 milionów złotych na remonty dróg. Skąd? Z Lasów Państwowych. Uspokoiło to samorządy, wkurzyło leśników...

Szok! Gdzie jest kupa i PSZOK?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Przed wprowadzeniem ustawy śmieciowej byliśmy informowani o tym, że w Polsce wreszcie skończy się problem z dzikimi wysypiskami, bo ludziom przestanie się opłacać wyrzucać do lasu nadmiar odpadów. Gminy, które stały się właścicielem śmieci od 1 lipca 2013 roku, miały odbierać od mieszkańców każdą ich ilość - w zamian za to pobierać ustaloną opłatę. Już wiemy, że tak nie jest... Dalej odbiór śmieci jest limitowany i dalej niektórym „opłaca się” spalać odpady w piecu czy wyrzucać do leśnych rowów. Oprócz opłaty śmieciowej w gminach są cenniki „śmieciowych” usług dodatkowych... Nie ma za to tzw. Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, gdzie każdy obywatel mógłby za darmo wyrzucić to, co nie mieści mu się w koszu. Pojawiają się co prawda PSZOK-i mobilne, ale zbyt rzadko, by każdy mógł wyrzucić to, czego akurat ma w nadmiarze.

Podatek od nieszczęścia

Artykuły : 
Numer wydania: 
Pani Halina jest nieuleczalnie chora. Od lat korzysta z pomocy organizacji pożytku publicznego. Darczyńcy wpłacają pieniądze na subkonto chorej założone przez tę organizację. Dzięki uzyskanym w ten sposób kwotom Halina ma środki na zakup sprzętu rehabilitacyjnego oraz na comiesięczną drogą terapię lekami. Za te dobrodziejstwa musi jednak zapłacić fiskusowi podatek, bo według prawa się wzbogaciła! Otrzymała przecież darowiznę przekraczającą kwotę wolną od zainteresowań skarbówki - czyli 4902 zł.

Solidaryzujemy się z Tobą, Ukraino!

Artykuły : 
Numer wydania: 
W miejscu, gdzie dziś od kul Berkutu zginęli ludzie, jeszcze dwa lata temu była strefa kibica. Ukraina świętowała Euro 2012! Tak niedawno podziwialiśmy wysiłek gospodarczy Ukrainy, jej zaangażowanie i nowoczesność, nowe stadiony, drogi, budynki. Widzieliśmy w telewizyjnych relacjach uśmiechniętych ludzi w niebiesko-żółtych barwach. Ludzi, którzy spodziewali się, że za chwilę ich kraj dołączy do europejskiej wspólnoty.

Ręce wójtów i burmistrzów w nocniku, a mieszkańcy na piechotę

Artykuły : 
Numer wydania: 
W 2017 roku włodarze gmin mogą obudzić się z ręką w nocniku. W tym roku bowiem do ich zadań własnych dojdzie organizacja transportu publicznego na ich terenie. Włodarze jednak jeszcze się tym nie przejmują, nie podejmują żadnych działań, nie tworzą planów komunikacyjnych - a już dawno powinni!

Umiesz liczyć? Licz na siebie!

Artykuły : 
Numer wydania: 
Masz 20, 30, 40 lat... odkładaj do skarpety, byś na starość nie klepał biedy! Na pewno nie licz na ZUS. Jak pokazują liczne przykłady - gdy będziesz chciał skorzystać z tego, co ci się należy od państwa, zobaczysz wielką figę! W tym roku polskim emerytom znów wzrośnie... zwątpienie w sprawność systemu emerytalnego. Coroczna marcowa waloryzacja emerytur nie powali na kolana, a bogobojni emeryci zawołają raczej o pomstę do nieba: „O Boże, dlaczego tak mało?!”. Najmniej zarabiający otrzymają jakieś 10 złotych na rękę więcej, średnio zarabiający – niewiele ponad 20 złotych.

Kaktus mi wyrośnie, jak minister zakwitnie

Artykuły : 
Numer wydania: 
Na wizytę do alergologa pacjent czeka trzy miesiące, do dermatologa - podobnie. Do okulisty - dwa, a do endokrynologa - nawet 14 miesięcy! Do kardiologa kolejka na jakieś 200-250 dni, na wstawienie endoprotezy stawu biodrowego lub kolanowego trzeba poczekać 3,5 roku! To nie żart. Ale - jeśli strzeliło ci w biodrze czy w kolanie tak, że nie możesz chodzić - jako przypadek pilny zostaniesz przyjęty za... raptem 490 dni.

Co nam urośnie, co opadnie?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Pechowo już było? Trzynastka za nami, więc możemy odrzucić wszelkie czarnowidztwo? Nie tak prędko. Rok 2014 zaczął się tragicznie. Pijany kierowca w Kamieniu Pomorskim 1 stycznia wjechał w spacerowiczów, zabijając sześć osób. W kraju rozgorzała dyskusja, że winne polskie prawo i za małe kary dla pijaków za kierownicą! Uruchomili się natychmiast politycy z nowymi pomysłami. Psychologowie zwrócili też uwagę na odpowiedzialność społeczną: w naszym kraju istnieje bowiem publiczne przyzwolenie na pijaństwo. Przecież obok wstawionego kierowcy siedziała trzeźwa pasażerka!

Surykatka a sprawa polska

Artykuły : 
Numer wydania: 
Jestem w panice. Mam tylko jedno dziecko! To za mało, aby mój głos liczył się w przyszłych wyborach. Taka Kowalska ma lepiej – nie dość, że jest chudsza, ma przystojniejszego męża, to ma jeszcze czworo dzieci. Czworo! I jak pójdzie zagłosować na swoją ulubioną partię, moją ulubioną mniej - przebije mnie! Znowu będzie lepsza... Myślicie państwo, że bredzę, że mam gigantycznego poweekendowego kaca?! Nic z tych rzeczy.

Żarówka a umysł Polaka

Artykuły : 
Numer wydania: 
Wybrałem się z wycieczką do pobliskiego kiosku. Za szybą centralnie wystawione były zakazane żarówki 100-watowe, które Unia Europejska postanowiła zastąpić czymś bardziej energooszczędnym. Oferowane w to miejsce świetlówki są droższe, bardziej zawodne, ich światło nie jest tak przyjemne dla oka, a kiedy się rozbiją w czasie pracy, rozpylają po całym pomieszczeniu opary rtęci. Można to przypłacić zdrowiem (jeżeli ktoś nie widział jeszcze dokumentalnego filmu „Spisek żarówkowy”, to bardzo polecam).

Gdzie jest moje 10 tysięcy?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Według wyliczeń ekonomistów statystyczny Polak wpłacił w 2012 roku od 8 do10 tysięcy złotych do kasy państwa. Z tyłu różnych zobowiązań podatkowych. A trochę ich w kraju mamy: PIT - czyli podatek dochodowy od osób fizycznych, CIT - podatek od osób prawnych, VAT - od towarów i usług, podatek kapitałowy - tzw. „Belki” oraz podatek akcyzowy. To tylko główne nasze zobowiązania wobec państwa. Do tego dochodzi cały szereg tzw. podatków lokalnych: od nieruchomości, od dzierżawy wieczystej, od psa... (od kota nie ma - ciekawe dlaczego?). Różni politycy i lokalni działacze domagają się też innych opłat, zasilających budżet państwowy, np. podatku od deszczówki...

Temida puszcza oko

Artykuły : 
Numer wydania: 
Na wolność wychodzą pijani rowerzyści. Już nie są przestępcami - choć przez z górą 13 lat byli... (piszemy o tym w wydaniu papierowym).

Znowelizowane ponad dekadę temu prawo, pozwalające na wsadzenie rowerzysty na gazie do więzienia, miało skutecznie zapobiec jeździe w stanie wskazującym. Niestety, pijani jeździli i jeżdżą, bez względu na konsekwencje. Ministerstwo sprawiedliwości postanowiło się wycofać cichaczem z wcześniejszego pomysłu i oto kilka tysięcy miłośników szarży „po pijaku na składaku”, opuszcza swoje cele...

Polacy posępnego oblicza

Artykuły : 
Numer wydania: 
Niedawno usłyszałam, że optymiści to ludzie, dla których świat stoi otworem. Pesymiści wiedzą nawet, jaki to otwór...

Polacy jako naród w większości należą do tych drugich. Dla nas wiele rzeczy jest po prostu do d..y. Nie potrafimy chwalić się swoimi sukcesami, a na pytanie: „jak leci?” nie przechodzi nam przez gardło słowo „świetnie”. Wolimy, by ludzie nam współczuli. Tak jest bezpieczniej. Sukces bliźniego bowiem na większość z nas działa jak płachta na byka... I na pewno niejeden znajdzie sposób na to, by uśmiechnięta mina pławiącego się w szczęśliwości choć trochę zrzedła!

GMO to zło?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Co roku Opolski Oddział Doradztwa Rolniczego składa raport na temat sytuacji rolników w naszym powiecie. Po zapoznaniu się z nim, radni powiatu na sesji mają możliwość porozmawiać z dyrektorem tej instytucji, Henrykiem Zamojskim, o nurtujących ich sprawach. W tym roku radni pytali gościa o szkody łowieckie, szkoły rolnicze, dyrektywy unijne, a także o to, czy powinniśmy bać się modyfikowanej genetycznie żywności.

Zapracowany poseł, czyli pic na wodę

Artykuły : 
Numer wydania: 
Posłowie ziewają, śpią w poselskich ławach, opuszczają obrady. Myślicie, że to z lenistwa? Nic bardziej mylnego! Oni są po prostu zapracowani. Wystarczy spojrzeć na statystki. Mijają trzy lata kadencji - nasi przedstawiciele w sejmie zdążyli już spotkać się na 51 posiedzeniach sejmu i 2 878 posiedzeniach komisji, 21 838 razy wstępowali na mównicę, wnieśli 21 486 interpelacji poselskich. Poseł Sławomir Kłosowki złożył nawet interpelację, która dotyczyła sprawy może ulotnej, ale dla posła ważnej, a mianowicie wciągnięcia na listę gatunków chronionych motyla dostojka akwilomaris... Niektórzy też ciężko pracowali, dochodząc sprawiedliwości w 4 komisjach śledczych.

Strony