Zwycięstwo na inaugurację

Zwycięstwo na inaugurację

Artykuły : 
Numer wydania: 

ZAKSA Strzelce Opolskie pokonała w wyjazdowym meczu AZS Politechnikę Opolską 3:0. To dziewiąte zwycięstwo naszej drużyny w tym sezonie i pierwsze w rewanżowej rundzie spotkań. Dzięki trzem punktom przywiezionym z Opola strzelczanie zachowali drugie miejsce w tabeli.

 

Mecz rozpoczął się spokojnie, od gry punkt za punkt (3:4). Potem jednak gospodarze zaczęli popełniać błędy, a to w połączeniu z dobrą grą w bloku ZAKSY dało jej prowadzenie 5:11. O szczęściu mogą także mówić Tomasz Kryński i Justin Ziółkowski – piłka po ich zagrywkach przetoczyła się po siatce i wpadła w boisko rywali. Nasz przyjmujący bardzo dobrze radził sobie w ataku i pomógł zespołowi powiększyć przewagę (10:18). Potem jednak opolanie zaczęli zdobywać punkty blokiem - zatrzymali chociażby Macieja Woza i zmniejszyli stratę (15:19). Na niewiele się to zdało, bowiem ZAKSA już po chwili ponownie odskoczyła, a po ataku ze środka Patryka Szymańskiego i bloku Jakuba Jaruzala wygrała całą partię 17:25 i objęła prowadzenie w spotkaniu.

 

Na początku drugiej odsłony żadnej z drużyn nie udało się wypracować większej przewagi (5:5). Dzięki czujnej grze w obronie gospodarzy i słabszemu momentowi w ataku siatkarzy ze Strzelec Opolskich opolanie wyszli na 5-punktowe prowadzenie (10:5). ZAKSA odpowiedziała natychmiast, zdobywając cztery „oczka” z rzędu (10:9), a to za sprawą solidnego bloku. Po chwili udało się nawet wyjść na prowadzenie (11:12), po skutecznym ataku jednego z naszych zawodników. Strzelczanie poszli za ciosem, zdobywali punkty bezpośrednio z zagrywki i bardzo dobrze czytali grę rozgrywającego AZS-u (15:19). Przewagę udało się jeszcze powiększyć (17:23), pomogli trochę rywale popełniający błędy. Set zakończył się zepsutym serwisem gospodarzy (20:25).

 

W trzeciej partii ZAKSA nie pozwoliła rywalom na wiele. Zaczęło się od błyskawicznego prowadzenia 1:8. Opolanie popełniali błędy, atakowali po antence lub bezpośrednio w aut, a obrońcy gości bronili sporo piłek. Potem jednak AZS postawił wszystko na jedną kartę i to się opłaciło – przewaga zmalała do dwóch „oczek” (7:9). Zablokowany został Tomasz Kryński, dwa razy udało się zdobyć punkt bezpośrednio z zagrywki. To było jednak wszystko, na co w tym secie stać było opolan. Już po chwili ZAKSA odzyskała przewagę (9:15), po świetnym serwisie Macieja Woza i udanych kontratakach. Swoje punkty dołożyli także Patryk Szymański, Justin Ziółkowski oraz Grzegorz Wójtowicz (10:20). Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, set zakończyła popsuta zagrywka Opolan (12:25). W następnej kolejce strzelczanie podejmą u siebie Jastrzębski Węgiel II.

 

Dominika Zagórowicz

 

AZS Politechnika Opolska - ZAKSA Strzelce Opolskie 0:3 (17:25, 20:25, 12:25).
ZAKSA: Patryk Szymański, Tomasz Kryński, Łukasz Walawender, Justin Ziółkowski, Grzegorz Wójtowicz, Maciej Wóz, Mateusz Podborączyński (Libero) oraz Jakub Jaruzal

 

Odpowiedz