Złote i diamentowe gody

Złote i diamentowe gody

Artykuły : 
Numer wydania: 

W minioną sobotę, 14 stycznia, do urzędu miejskiego w Ujeździe zostali zaproszeni małżonkowie, którzy w 2016 roku obchodzili 50- i 60-lecie pożycia małżeńskiego. W imieniu prezydenta RP medale z tej okazji złotym jubilatom wręczył burmistrz Tadeusz Kauch w asyście Ireny Tiszbierek i Urszuli Stypy z urzędu stanu cywilnego. Diamentowi jubilaci otrzymali kwiaty i upominki od gminy, a medale prezydenckie noszą już od 10 lat.

Jubilatom dopisywały humory. Wspominali czasy, w których się poznali, przypominali dawne rady na udany związek...

- Kiedyś mężczyzna, zanim wziął ślub, miał przyjrzeć się przyszłej teściowej. Jego wybranka po latach miała wyglądać tak jak ona... Dziś chyba ta rada już nie obowiązuje - śmiali się małżonkowie. - Trzeba też było obserwować, czy kandydatka na żonę krząta się po kuchni, czy pomaga w nakrywaniu do stołu. Jej zachowanie miało zdradzać jej cechy. Dzisiaj już raczej na to się nie patrzy...

- W budowie domu kiedyś pomagały całe rodziny - wspominali złoci jubilaci. - Przychodzili kuzyni, wujkowie, dalsi krewni. Nic nie brali za pracę, dało im się tylko coś do zjedzenia i napicia.

- Pary poznawały się głównie na potańcówkach i weselach, gdzie szło się za druhnę lub drużbę - mówili. - Kiedyś weseliska były wielkie, uczestniczyły w nich całe wioski.

Jubilatom życzymy wszelkiej pomyślności na dalszej drodze wspólnego życia.

JK

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Gimnazjum się przekształci...
Odeszli...
Będzie nowsza oczyszczalnia
Złotówka za godzinę
Macierzyństwo na obrazie

Odpowiedz