Zamknęli szkołę?

Zamknęli szkołę?

Artykuły : 
Numer wydania: 

Zamknięta brama wjazdowa na parking i drzwi szkoły zamknięte na klucz - tak wita rodziców i gości szkoła podstawowa w Kolonowskiem. Część rodziców jest zbulwersowana, większość jednak rozumie - chodzi o bezpieczeństwo dzieci.

Parking przy szkole

Przy podstawówce znajduje się parking, który powstał, kiedy budowano halę sportową. Kiedyś ruch samochodowy w tym miejscu był niewielki, teraz, jak podają pracownicy szkoły, coraz więcej rodziców dowozi swoje pociechy samochodem. Niestety, niektórzy nie stosują się do podstawowych zasad.

- Rodzice wjeżdżają na koperty, niemal pod same drzwi, na parkingu rano jest duży ruch, a dzieci chodzą między autami - wyjaśnia dyrektorka, Elżbieta Cieśla. - Apelowaliśmy o większą ostrożność i respektowanie zasad ruchu. Przez tydzień we wrześniu woźny kierował ruchem i starał się uczyć rodziców, jak się poruszać, aby było bezpieczne, bez skutku - opowiada.

Po konsultacjach z trójkami klasowymi dyrekcja doszła do wniosku, że jedynym rozwiązaniem jest zamknięcie parkingu. Brama otwierana jest o 14:00, kiedy stopniowo odbierane są dzieci ze świetlicy i zaczyna się pozaszkolny ruch w hali sportowej.

Jednocześnie szkoła poinformowała rodziców, gdzie bezpiecznie mogą dowozić dzieci autami. Przy ulicy Fabrycznej, biegnącej wzdłuż szkolnego płotu, jest szeroki pas zieleni. Tam można spokojnie się zatrzymać i wypuścić dziecko. Znajduje się tam furtka, którą maluchy mogą wejść bezpośrednio na teren szkoły.

- Nasz parking jest integralną częścią placu szkolnego, nie da się go oddzielić - tłumaczy Cieśla. - A my mamy obowiązek zapewnić dzieciom bezpieczeństwo na placu szkolnym, stąd takie a nie inne rozwiązania.

 

Wejście na dzwonek

W poprzednich latach zdarzały się sytuacje, kiedy dzieci przychodziły do szkoły już o 7:00.

- W tym czasie nie ma nauczycieli, pracownicy obsługi nie mają obowiązku pilnować uczniów - informuje Cieśla. - Przez cały wrzesień oswajaliśmy naszych podopiecznych z nową sytuacją. Szkoła jest otwierana o 7:45, kiedy są już nauczyciele.

Jednocześnie dyrektorka zapewnia, że żadne dziecko nie będzie marzło ani mokło. Jeśli jakiś uczeń z różnych przyczyn dotrze do szkoły wcześniej, zostanie wpuszczony przez obsługę.

Szkoła przez cały dzień jest zamknięta na klucz, aby wejść do budynku, należy skorzystać z dzwonka przy drzwiach. Sama musiałam przetestować to rozwiązanie, aby porozmawiać o problemie zamknięcia obiektu - drzwi otworzono szybko i po podaniu celu wizyty, wpuszczono mnie do środka.

- Nie możemy pozwolić, aby po szkole kręcili się akwizytorzy albo inne osoby, które ze szkołą nie są związane - podkreśla dyrektorka. - Zasady wzmożonego bezpieczeństwa wprowadziliśmy do planu pracy szkoły i rada rodziców go zaakceptowała.

Rodzice chcący porozmawiać z nauczycielami mogą to zrobić podczas specjalnych dyżurów. Każdy z pedagogów raz w tygodniu o wyznaczonej porze jest do dyspozycji matek i ojców, którzy chcą zasięgnąć informacji o postępach dziecka lub porozmawiać o jego problemach.

Poza szkołą też niebezpiecznie

Szkoła stara się dbać o bezpieczeństwo uczniów także poza swoim terenem. Do burmistrza wystosowano pismo o wydzielenie przejścia dla pieszych na ulicy Szkolnej, które połączyłoby szkołę z osiedlem.

MM

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Szybko, ale porządnie!
Stare ubrania na przystań!
Witajcie znowu!
Wędkarstwo ma we krwi
Filmowali w Kolonowskiem

Odpowiedz