Zaczynają rewanże

Zaczynają rewanże

Artykuły : 
Numer wydania: 

PIŁKA RĘCZNA
 

Piłkarze ręczni ASPR Zawadzkie już w sobotę rozpoczną rewanżową rundę pierwszoligowych rozgrywek, na własnym parkiecie goszcząc drużynę z Chrzanowa.

Jedziemy z drużyną juniorów na pierwszą rundę Mistrzostw Polski do Wrocławia i dlatego przyspieszyliśmy mecz rozpoczęcia rundy rewanżowej - powiedział nam Łukasz Morzyk, trener ASPR-u Zawadzkie.

Piłkarze ręczni Autonomicznej Sekcji Piłki Ręcznej z Zawadzkiego po awansie do pierwszej ligi zakończyli pierwszą rundę rozgrywek na ósmym miejscu. Ich bilans meczowy to sześć wygranych, jeden remis i sześć porażek. Co ciekawe, więcej punktów nasza drużyna wywalczyła z zespołami czoła tabeli niż z drużynami, które plasują się za ASPR-em. Przecież zawadzczanie pokonali wicelidera z Kalisza (u siebie) oraz trzeci w tabeli zespół z Przemyśla (na wyjeździe). Poza tym podopieczni Łukasza Morzyka i Stanisława Pakuły zremisowali z czwartym w tabeli zespołem z Oławy (na wyjeździe) oraz pokonali szósty w tabeli zespół z Ostrowa Wielkopolskiego (na wyjeździe). Spośród zespołów plasujących się za drużyną z Zawadzkiego na półmetku, komplet punktów udało się wywalczyć z Olimpem Grodków, który jest ostatni w tabeli, a także AZS-em AWF Biała Podlaska oraz KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Dlatego ważnym jest, aby dobrze przygotować się do rewanżowej rundy rozgrywek, żeby nie tracić niepotrzebnie punktów, ale pokazywać pełnię swoich umiejętności. Przecież ASPR ma tylko jeden punkt mniej niż piąty w tabeli zespół z Końskich oraz cztery punkty straty do trzeciego w tabeli Czuwaja Przemyśl.

- Dla mnie najważniejsze jest, że zawodnicy wrócili do zdrowia, bo końcówkę pierwszej rundy mieliśmy fatalną ze względu na sporą ilość kontuzji. Graliśmy mecze w dziewięcioosobowym składzie, co na tym poziomie nie przynosi przeważnie dobrych rezultatów. Szkoda kilku meczów, gdy byliśmy osłabieni, na przykład spotkania z rezerwowym zespołem Vive Kielce - powiedział nam trener Łukasz Morzyk. - Wraca do zdrowia i już gra Łukasz Szulc, co mnie bardzo cieszy, bo daje nam pewne pole manewru w grze obronnej. Po kontuzji wraca do gry mój brat, Michał, więc patrzę z optymizmem w przyszłość - dodaje.

Po powrocie do pierwszej ligi drużyna Autonomicznej Sekcji Piłki Ręcznej z Zawadzkiego stanowiła niewiadomą dla przeciwników, ale też dla trenerów. W meczach sparingowych zespół grał nieźle, lecz w pierwszych spotkaniach ligowych brakowało spokoju, czasem dokładności, więc drużyna zaczęła od dwóch ligowych porażek. Później było już coraz lepiej, zawadzczanie potrafili pokonać zespoły, które liderowały w tabeli. Niestety w końcówce rundy plaga kontuzji dawała się zespołowi we znaki i nie zawsze grał tak jak potrafi.

- Wiadomo, że jesteśmy beniaminkiem i chcemy się uplasować na bezpiecznym miejscu w środku tabeli. Uważam, że stać nas na zajęcie na koniec sezonu miejsca wyższego niż obecnie. Praktycznie zdobywamy doświadczenie w tym składzie na poziomie pierwszoligowym - powiedział nam trener.

W klubie z Zawadzkiego nie zaniedbują szkolenia młodzieży, co widać po wynikach młodszych zespołów, które grywają na różnych szczeblach rozgrywek Mistrzostw Polski. A przecież w składzie zespołu seniorów grają już wychowankowie, będący jeszcze juniorami, więc widać, że w klubie praca z młodzieżą jest poukładana prawidłowo i przynosi owoce w postaci gry wychowanków wśród seniorów. W pierwszy weekend lutego juniorzy jadą do Wrocławia, aby rozegrać tam turniej 1/8 finału Mistrzostw Polski, a rywalizować będą z rówieśnikami ze Śląska Wrocław, Pogonią Zabrze oraz zespołem z województwa podkarpackiego. Faworytem tego turnieju jest drużyna gospodarzy, ale pozostałe trzy zespoły na pewno będą walczyć o drugie miejsce w tabeli, dające awans do ćwierćfinału.

- Jedziemy do Wrocławia przede wszystkim walczyć i nabierać doświadczenia. Moja drużyna jest w większości rocznikowo młodsza od przeciwników i większość z naszych zawodników będzie mogła grać w tej kategorii wiekowej jeszcze w przyszłym sezonie. Dlatego właśnie kładziemy nacisk na walkę, na to, aby nie było głupich błędów. Uważam, że jesteśmy w stanie powalczyć z każdym uczestnikiem turnieju, choć moim zdaniem Śląsk Wrocław jest faworytem rywalizacji. My nic nie musimy, prócz zaprezentowania swoich umiejętności - powiedział trener juniorów Łukasz Morzyk, który drużynę prowadzi wraz z bratem Michałem.

WAR

Terminarz rundy rewanżowej:
ASPR Zawadzkie - MTS Chrzanów – 28.02.2017
SPR Tarnów - ASPR Zawadzkie – 11.02.2017
ASPR Zawadzkie - KSZO Ostrowiec Św. - 18.02.2017
Olimp Grodków - ASPR Zawadzkie – 25.02.2017
ASPR Zawadzkie - Vive Tauron II Kielce – 4.03.2017
ASPR Zawadzkie - Moto Jelcz Oława – 11.03.2017
Ostrovia Ostrów Wlkp. - ASPR Zawadzkie – 18.03.2017
ASPR Zawadzkie - Czuwaj Przemyśl – 25.03.2017
Siódemka Legnica - ASPR Zawadzkie – 01.04.2017
ASPR Zawadzkie - Olimpia Piekary Śl. - 22.04.2017
KSSPR Końskie - ASPR Zawadzkie – 29.04.2017
ASPR Zawadzkie - AZS AWF Biała Podlaska – 13.05.2017
MKS Kalisz - ASPR Zawadzkie – 20.05.2017

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Tabele ligowe
Pokonani przez choroby
Rozmaitości skatowe

Komentarze

Portret użytkownika też zawadczanin
Wysłane przez też zawadczanin (niezweryfikowany) w 24 Styczeń, 2017 - 12:00

"Przecież zawadzczanie pokonali wicelidera z Kalisza (u siebie)"...na pewno? Ja byłem na meczu i wiem ,że przegrali, czyżby walkower....wynik 34-28 dla kaliszan.

Odpowiedz