Za wysokie progi

Za wysokie progi

Artykuły : 
Numer wydania: 

PIŁKA RĘCZNA

Juniorzy Autonomicznej Sekcji Piłki Ręcznej z Zawadzkiego walczyli w ćwierćfinale mistrzostw Polski swojej kategorii wiekowej we Wrocławiu.

Zespół z Zawadzkiego jako wicemistrz Opolszczyzny został przydzielony do grupy grającej swoje mecze we Wrocławiu. Prócz naszego zespołu grały tam jeszcze Pogoń Zabrze, Handbal Rzeszów i gospodarze, Śląsk Wrocław.

Podopieczni trenerów Michała i Łukasza Morzyków turniej rozpoczęli od potyczki z faworytem turnieju, Śląskiem Wrocław. Nasza drużyna zagrała w składzie: Adam Berg, Mateusz Damas 1, Michał Chrom 4, Kamil Mann, Piotr Damas 1, Piotr Bartela, Mateusz Sokołowski, Artur Długoszewski, Adam Wacławczyk 7, Cezary Kaczmarczyk, Radosław Sukiennik, Grzegorz Henschel, Bartosz Witkowski 9. Nasz zespół, po bramkach Michała Chroma, Wacławczyka i Witkowskiego, w siódmej minucie meczu remisował 3:3. Później jednak zaczęła rosnąć przewaga gospodarzy turnieju. W 14. minucie meczu nasz zespół był zmuszony grać tylko trzema a później czterema zawodnikami w polu, Śląsk zdobył w tym czasie cztery bramki. Zawadzczanie za to czwartego gola zdobyli dopiero w 19. minucie, a więc po dwunastu minutach bez trafienia do siatki rywali. Pierwsza połowa zakończyła się pewnym prowadzeniem Śląska 21:8. Po zmianie stron obraz gry niewiele się zmienił i gracze z Wrocławia mieli przewagę. Ostatecznie wygrali mecz różnicą 17 bramek. W drugim meczu nasza drużyna zagrała w składzie: M.Chrom 1, Mann 3, P.Damas 2, Bartela 4, Sokołowski 1, Długoszewski, Wacławczyk 11, Kaczmarczyk, Sukiennik, Hentschel, Witkowski 3. remisowo było tylko do piątej minuty, bo później drużyna z Zabrza w ciągu trzech minut zdobyła kolejno trzy bramki. Nasz zespół nie potrafił na taką serię bramek odpowiedzieć, a później przez kolejnych pięć minut znów zawadzczanie nie potrafili strzelić bramki i Pogoń powiększyła przewagę, ostatecznie wygrywając pierwszą połowę 16:10. Po przerwie przez pięć minut nasza drużyna nie zdobyła bramki, a zespół z Zabrza trafił do naszej siatki trzykrotnie. Ostatecznie drużyna z Zabrza wygrała to spotkanie różnicą 12 bramek.

Ostatni mecz ASPR-u był walką o miłe pożegnanie się z rozgrywkami, bo awans zapewniły już sobie po dwóch meczach zespoły Śląska Wrocław i Pogoni Zabrze. Przeciwnikiem Zawadzkiego był Handball Rzeszów, a nasza drużyna zagrała w takim składzie jak pierwszy mecz ze Śląskiem. Tym razem to jednak nasz zespół był stroną przeważającą i prowadził od początku. Wszyscy gracze spisywali się dobrze, a goście byli często bezradni wobec naszych zagrań w ataku jak i szczelnej obrony. Do przerwy ASPR prowadził 21:11. W drugiej połowie koncertowo zawadzczanie zagrali w obronie, pozwalając przeciwnikom na zdobycie tylko pięciu bramek.

WAR

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Skatowe rozmaitości

Odpowiedz