Z rakietką w ręku

Z rakietką w ręku

Artykuły : 
Numer wydania: 

W Zawadzkiem od lat prężnie działa sekcja tenisa stołowego KTS MOKSiR Zawadzkie. O sukcesach tenisistów niejednokrotnie informujemy na naszych stronach sportowych. Obecnie trenerzy i zawodnicy włączyli się w projekt integracyjny. Dzięki środkom z fundacji Polsko-Niemiecka Współpraca Młodzieży i funduszom miasta i gminy Zawadzkie do naszej gminy przyjechała grupa graczy z Braunschweigu.

 

Drużyny MOKSiR-u i TSVWatenbüttel współpracują ze sobą od sześciu lat. Zawodnicy odwiedzają siebie nawzajem: wspólnie trenują i poznają swoje kraje. Inicjatorką tych spotkań była Joanna Jerominek, wychowanka klubu w Zawadzkiem, mistrzyni Polski, która przed laty emigrowała za granicę i tam nadal realizuje swoje sportowe pasje.

 

Przez te lata zawadzczanie dwa razy byli w Niemczech, a Niemcy po raz trzeci odwiedzili Polskę w ubiegłym tygodniu. Zgrupowanie trwało od środy, 27 czerwca, do niedzieli, 1 lipca.

 

- Nasza młodzież świetnie się tu bawi - mówi Anna-Lena Wintgen, opiekunka grupy. - Dogadujemy się po niemiecku i angielsku, mamy w naszym zespole jednego zawodnika polskiego pochodzenia, który też pomaga.

 

Oprócz spotkań przy stole z rakietką w ręce Polacy i Niemcy integrowali się też na spływie kajakowym, podczas kręgli i wspólnej wycieczki do Wieliczki.

 

W sobotę w Zawadzkiem rozegrano międzynarodowe zawody o puchar burmistrza Zawadzkiego. Poza zawodnikami z Zawadzkiego przyjechali także tenisiści z innych klubów z terenu województw opolskiego i śląskiego. Turniej otworzył dyrektor GOSiT, Tomasz Górski. Tym razem to nasi zawodnicy spisali się lepiej - na podium w dwóch grupach wiekowych stawali sami Polacy. W kategorii junior kadet kolejno Maciej Malacha, Piotr Gumuliński i Konrad Kałacha, wszyscy z klubu w Zawadzkiem. W kategorii młodzik królował LZS Victoria Chróścice, na podium stanęli: Daniel Kurtz, Krzysztof Michno i Mikołaj Mikoś.

 

- Bardzo dziękujemy fundacji Polsko-Niemieckiej Współpracy Młodzieży, burmistrzowi Mariuszowi Stachowskiemu i Gminnemu Ośrodkowi Sportu i Turystyki za wielką pomoc w organizacji zawodów - mówi Marta Lityńska, trenerka klubu z Zawadzkiego. - Bez nich wszystkich ani nasze wspólne zgrupowanie, ani zawody nie mogłyby się odbyć.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Czy burmistrz poda gminę do sądu?
Nie zatoniemy w śmieciach
Trzy ławki i dużo zieleni

Komentarze

Portret użytkownika smok
Wysłane przez smok w 5 Lipiec, 2018 - 20:27

A ja o czym innym. Wakacje w pełni, środek lata prawie, na dworze ponad 30 stopni, a w Zawadzkiem godz. 18.00 i basen - zamknięty.

No przecież białej gorączki można dostać. Oficjele tylko się chwalą, co oni to nie pobudują, co oni to nie porobią dla mieszkańców. Nowy dyrektor hali coś nawet mówił o Basenie Leśnym, ale jak widać, o wiele prostsza sprawa chyba też go przerasta.

W czerwcu, gdy za oknem także były upały, basen był zamknięty. A dzieci chodzily dookoła i zaglądały, co się na nim dzieje. Jakimś dziwnym trafem utarł się w Zawadzkiem zwyczaj, że basen można otworzyć dopiero w wakacje i powoli wszyscy już zaczynają wierzyć, że tak musi być, bo taka jest natura rzeczy. A za czasów słusznie minionych basen był otwarty przez cały rok. Jeszcze paręnaście lat temu brama była otwarta i jak kto chciał skorzystrać z huśtawek, karuzel, czy choćby z ławek, nie było problemu. Teraz na bramie wisi kłódka i dopiero po oficjalnym zatwierdzeniu na wysokich szczeblach i znalezieniu ratownika, z czym zawsze jest problem, bo wiadomo, ratownik to zawód bardzo wymagający i deficytowy, basen można odkłódkować. A niech ratownik stwierdzi, że jest za zimno, albo pogoda nie taka i znów basen zamknięty.

Kto w ogóle wpadł na pomysł, żeby basen zamykać? Chory i poroniony pomysł.Czy ktoś zamyka park miejski? Albo park koło kina? Że niby wandale? Jak będą chcieli, to i tak zniszczą. Na placu przy Znikających Wyspach stoi sporo lepszych atrakcji dla dzieci i jakoś też nie trzeba ich na noc i na zimę zamykać.

Besrn Letni powinien być otwarty na okrągło. Powinien być dostępny tak jak inne place zabaw. Po sezonie można z niego spuścić wodę, a resztę pozostawić dla mieszkańców. Mamy tak miły zakątek i go zamykamy. W sezonie napuścić tylko wody i zatrudnić ratownika. A wieczorem, jak ratownik idzie do domu, wywiesić tylko czerwoną flagę oznaczającą zakaz kąpieli i tyle. Albo całkiem pop prostu napisać w regulaminie, że kąpiel bez ratownika i tylko na własną odpowiedzialność.

Nasze dyrektorstwo woli jednak poobstawiać się dupochronami i mieć święty spokój. 

Panie burmistrzu, może zamiast opowiadania o niemożności otwracia nowego basenu uderzy pan pięcią w stół i po prostu przestanie zamykać ten istniejący?

Portret użytkownika Skinny
Wysłane przez Skinny (niezweryfikowany) w 6 Lipiec, 2018 - 09:58

...Panie Górski oczekujemy pana reakcji i komentarza na wpis "Smoka" - ma pan wolne pole do popisu...

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 6 Lipiec, 2018 - 15:46

No ok, ale zacznij w końcu wypowiadać się w swoim imieniu a nie jakiegoś nie określonego forum .

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 9 Lipiec, 2018 - 22:19

A może smoków ktoś podpoawie, że jeśli ma się sprawę do burmistrza to trzeba do niego napisać.  Forum strzelca to nie jest chyba administracyjne miejsce urzędowania Pana burmistrza co?

Odpowiedz