fbpx Z dożynkowym chlebem | Strzelec Opolski

Z dożynkowym chlebem

Z dożynkowym chlebem

Artykuły : 
Numer wydania: 

Tłumy mieszkańców gminy i gości zjechały się w sobotę i niedzielę do Kielczy, żeby wspólnie świętować podczas tegorocznych dożynek

[img_assist|nid=280|title=Dożynki|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=105]Barwny korowód, w którym udział wzięli i starsi i młodsi, piękne korony żniwne, pomysłowo przystrojone platformy i świetna zabawa pomimo niesprzyjającej pogody – tak w kilku słowach można określić dożynki gminne w Kielczy. Cała wieś przygotowała się do tego święta – wszystko było wysprzątane, niemal każda posesja przyozdobiona – widać, że w tym roku rolnicy z Kielczy zebrali dobre plony.
Dożynkowa zabawa rozpoczęła się już w sobotę – do namiotu ustawionego tuż obok boiska wabiły dźwięki muzyki. To swoje siły połączyły orkiestry dęte z partnerskich miast – Orkiestra Dęta Miasta i Gminy Zawadzkiego oraz Music Verein Erlenmoos z Niemiec. Po nich gości bawiły Śląskie Ciapulety, a wieczorem odbyła się zabawa taneczna.
Niedziela, choć deszczowa, przyciągnęła do Kielczy prawdziwe tłumy. Jak nakazuje tradycja, święto plonów rozpoczęło się oficjalnie mszą dziękczynną odprawioną przez proboszcza ks. Jana Wypióra, po czym długi, barwny korowód udał się na boisko LZS Kielcza. Czego tam nie było! Wspaniałe korony żniwne, i wesołe platformy, dzieci i młodzież, orkiestra dęta, sportowcy i strażacy – każdy chciał się zaprezentować jak najpiękniej. Na całej trasie korowodu zebrały się tłumy – nie tylko mieszkańców Kielczy – które owacyjnie dopingowały przebierańców i oklaskami nagradzały starostów dożynkowych niosących chleb upieczony z tegorocznych ziaren. Gdy korowód dotarł na boisko, rozpoczęło się świętowanie. Gości powitał gospodarz gminy, Mariusz Stachowski, który dziękując wszystkim za trud włożony w przygotowanie święta chleba, staropolskim zwyczajem życzył „aby nam chleba nigdy nie zabrakło”. Niesprzyjająca aura spowodowała, że namiot dożynkowy był wypełniony niemal do ostatniego miejsca. Ale nikomu to nie przeszkadzało. – Gdy wszyscy są razem, lepiej się bawimy – przekonywała Ania, licealistka, która wraz ze znajomymi przyjechała do Kielczy z Zawadzkiego. Na scenie prezentowały się „Dożynkowa szkoła”, czyli dzieci i młodzież z Zespołu Szkolno-Gimnazjalnego z Kielczy i Żędowic oraz zespół taneczny Exodus. Po nagrodzonych mocnym aplauzem występach uczniów, gości zabawiał Francik i kapela Kamraty a wieczorem, kto chciał, mógł puścić się w tany – przy przebojach The Beatles i nie tylko, bawiono się niemal do samego rana.
Agnieszka Pospiszyl

Odpowiedz