Wystarczy deszcz i wody po kostki

Wystarczy deszcz i wody po kostki

Artykuły : 
Numer wydania: 

W ostatnich latach można zaobserwować, że nagłe ulewne deszcze przestały być jednorazową anomalią w naszym klimacie. Gwałtowne burze, wichury i nawałnice zdarzają się po kilka razy w roku, przestają dziwić, trzeba po prostu brać je pod uwagę. Mało aktualne stają się tłumaczenia: taka pogoda zdarza się raz na 10 lat, nie ma więc sensu robić kanalizacji burzowej, wyższej drogi, innego spadu... Oglądając zdjęcia ulicy Nowej w Kolonowskiem z poniedziałku ubiegłego tygodnia, przychodzą na myśl obrazki z powodzi, jakie nawiedzały nasze tereny w ostatnich 20 latach.

Na Nowej po większym deszczu wygląda tak, jakby okolicę nawiedziła powódź. Woda stoi na całej szerokości i długości ulicy. Tak było 10 lipca - pokazuje to zdjęcie z rowerzystą. We wtorek woda nieco opadła i zebrała się w najniższym punkcie ulicy, gdzie jak mówią mieszkańcy, może utrzymać się nawet kilka dni.

- Kiedy przychodzi deszcz, woda przelewa się na moje podwórko - mówi jeden z mieszkańców.

- Jeśli kałuża utrzymuje się przez kilka dni, to w piwnicy pojawia mi się woda - dodaje inny.

- Dzieci przychodzą ze szkoły w mokrych butach - wylicza jedna z matek. - Kiedy pada deszcz, nie da się suchą nogą wyjść z podwórka.

Przy Nowej, która ma 250 metrów, stoi 16 domów, z czego 15 jest zasiedlonych. Mieszkańcy czują się pomijani przez gminę, która od lat zna ich problemy.

- Kiedy cztery lata temu robiono tu kanalizację, wyrwano żywopłot rosnący wzdłuż drogi i zostawiono dziury i nieutwardzoną ziemię - opowiada kobieta, która od 17 lat mieszka przy tej ulicy. - Kiedy żywopłot znikł, chodnik zaczął się rozjeżdżać. Niektórzy sami co jakiś czas układają jego płyty na nowo, żeby dało się bezpiecznie dojść do posesji.

Chodnik jest tak krzywy i zarośnięty, że nie da się po nim chodzić, a krawężniki są tak nierówno ułożone, że nie sposób zaparkować auta, bo można uszkodzić podwozie. Mieszkańcy uważają, że droga wymaga pilnego remontu i ze względu na specyficzne warunki należy tu zamontować studnie na deszczówkę.

- Gdy opowiadaliśmy burmistrzowi o naszych problemach, to odpowiedział, że żeby zrobić naszą ulicę, musiałby podnieść podatki - wspominają mieszkańcy. - Ciekawe, że gdy remontowane są inne drogi, to nie podnosi się podatków, a robione są one w miejscach, gdzie prawie nikt nie mieszka, na przykład przy ulicach Polnej w Staniszczach Wielkich czy Dębowej w Kolonowskiem.

W urzędzie gminy w Kolonowskiem zapewniono nas, że problemy mieszkańców ul. Nowej są znane urzędnikom.

- Zostało zlecone przygotowanie kompleksowej dokumentacji, obejmującej również rozwiązanie problemu z gromadzącą się na tej ulicy wodą - mówi wiceburmistrz Konrad Wacławczyk i wyjaśnia: Przy ulicy Polnej w Staniszczach Wielkich zlokalizowane są dwie firmy, a prowadzone tam prace były związane z otrzymaniem dofinansowania. O dofinansowanie ubiegamy się również w przypadku ul. Dębowej, która na chwilę obecną w ogóle nie jest utwardzona.

Niestety nie udało nam się dowiedzieć, kiedy mieszkańcy Nowej mogą spodziewać się remontu. Raczej nie stanie się to w tym roku. Gmina, póki co, ma problem ze znalezieniem wykonawców, którzy pokryją dywanikiem asfaltowym zaplanowane do remontu ulice: Długą w Staniszczach Wielkich oraz Szkolną i Strażacką w Małych.

Martyna Mirek

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Ruszył remont Zakładowej
Nikt jeszcze nie zgarnął 30 tysięcy...
Coraz mniej Polaków emigruje
Naraził siebie i 5-letnie dziecko
Będzie remont czy nie?
Bramą do zamku
Nie chciał daleko chodzić
Maselnice, sierpy i monety

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 18 Lipiec, 2017 - 13:06

   Nikt nie  zgarnał 30 tys?   A może by   zapytać na jakim etapie policyjnego śledztwa  jest  sprawa  bandyckich napadow na strzeleckich przedsiebiorców. . Przedsiębiorcy mają się składać  na nagrodę a   co robi policja   która funkcjonuje dzięki   podatkom placonym przez przedsiebiorcow.

Portret użytkownika jorg
Wysłane przez jorg (niezweryfikowany) w 25 Lipiec, 2017 - 09:00

Cały czas Sasza opowiadasz o jakichś aferach i teczkach a jedyna jaką masz to ta ze skierowaniem do zakładu zamkniętego

Odpowiedz