Wieści z sesji

Wieści z sesji

Artykuły : 
Numer wydania: 

27 lutego odbyła się sesja rady miejskiej.

Sieć szkół nie zmieni się

Od 1 września 2017 roku do 31 sierpnia 2019 roku plan sieci publicznych szkół prowadzonych przez gminę Leśnica pozostanie taki jak dotychczas. Do szkoły podstawowej im. Obrońców Góry Chełmskiej w Leśnicy uczęszczać będą dzieci z Leśnicy, Dolnej, Góry św. Anny, Kadłubca, Poręby i Wysokiej. W szkole podstawowej im. Józefa Wilkowskiego w Zalesiu Śl. uczyć się będą dzieci z Zalesie Śl., Lichyni i Czarnocina, a w szkole podstawowej w Raszowej uczniowie z Raszowej, Krasowej i Łąk Kozielskich. Do Publicznego Gimnazjum im. Św. Franciszka z Asyżu uczęszczać będą dzieci ze wszystkich dwunastu miejscowości gminy Leśnica. Po wygaśnięciu gimnazjów, tj. od 1 września 2019 roku, dzieci uczęszczać będą przez osiem lat do szkół podstawowych, których granice obwodów będą takie same jak dotychczas.

Burmistrz informuje

- Program Rewitalizacji Gminy Leśnica został uchwalony i zatwierdzony przez marszałka województwa opolskiego - mówi Łukasz Jastrzembski. - Występujemy o dofinansowanie przygotowania tego programu. Jesteśmy krótko przed podpisaniem umów na remonty budynków komunalnych, głównie w Leśnicy na rynku. Trwa procedura zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla sołectwa Dolna. Odbyło się tam już drugie spotkanie z mieszkańcami, na którym wyznaczony został termin składania wniosków do tego programu. Termin ten upływa 15 marca. Jeśli chodzi o budowę kanalizacji w Zalesiu Śl., to 8 lutego złożono korektę do wniosku. Czekamy na jej ocenę. 6 lutego złożyliśmy uzupełnienie do wniosku do Funduszu Ochrony Gruntów Rolnych na drogę transportu rolnego między Lichynią a Łąkami Kozielskimi. Jesteśmy już po podpisaniu porozumienia ze starostwem strzeleckim na wspólną realizację zadania polegającego na budowie kolejnego odcinka chodnika w miejscowości Raszowa. Gmina daje na ten cel 100 tys. zł, a powiat - kolejne 100 tys. zł. Udało nam się sprzedać naszego gimbusa. Wyceniono go na 3900 zł, a sprzedaliśmy go za 5000 zł. Kupił go PKS Strzelce Op. PKS Strzelce Op. razem ze związkiem międzygminnym „Jedź z nami” szykują się do pozyskania środków finansowych na zakup nowych autobusów.

Czyje chodniki i jak nazwać ulicę?

- Chciałbym poruszyć kwestię nienależytego utrzymania chodników w okresie zimowym - mówi radny z Zalesia Śl. Kazimierz Mierzejewski. - Chodniki nie były czyszczone i posypywane piaskiem. Ludzie narzekali na gminę, sołtysów i radnych, że nic w tym celu nie robią. Wynikało to z niewiedzy mieszkańców, ponieważ zapis jest bardzo prosty i mówi, że odpowiedzialnym za utrzymanie w dobrym stanie chodników jest mieszkaniec posesji, do której dany chodnik przylega. Wydaje mi się, że w okresie października lub listopada powinniśmy przypomnieć mieszkańcom te przepisy. Druga sprawa dotyczy nazwy nowej ulicy w Zalesiu Śl. W piśmie z urzędu miejskiego czytamy, że mieszkańcy mają wybrać w miarę prostą nazwę, ale nie nawiązującą do wydarzeń historycznych czy konkretnych osób. Dlaczego taki ogranicznik został wprowadzony? Czy reguluje to jakaś ustawa? Czy tego typu pismo, z taką sugestią, docierało także do innych sołectw, gdzie nadawano nazwy nowych ulic?

- W 2016 roku podjęta została ustawa dekomunizacyjna dotycząca potrzeby zmiany nazwy ulic i placów nawiązujących do poprzedniego systemu. Patrzę na ten temat z dość dużą dozą bezpieczeństwa i dlatego sugerowałem wybrać nazwę, która nie nawiązuje do nazwisk, nazw czy tematów historycznych, bo za kilkanaście lat może się okazać, że ta nazwa w jakiś sposób źle się z czymś kojarzy. Przykład z Zalesiu Śl. to ul. XV-lecia. Piętnastolecia czego? W Leśnicy mieliśmy ulicę XV-lecia PRL-u i została zmieniona na ul. Eichendorffa, bo nazwy nawiązujące do dat i okresu PRL-u nie są dobrze postrzegane. Chodziło o to, żeby nie wybierać nazwy ulicy, która za jakiś czas będzie wymagać zmiany i w konsekwencji dokumentów osób zamieszkujących przy tej ulicy - tłumaczył burmistrz.

- Ludzie mówili, że wśród nieżyjących mieszkańców Zalesia Śl. są osoby, których imieniem można by nazwać nową ulicę, a ten zapis to powstrzymywał - argumentował Kazimierz Mierzejewski.

- Zapis brzmiał „w miarę możliwości”, więc nie było tu żadnego przymusu - odpowiadał burmistrz.

uj

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Najmłodsi świętowali urodziny Leśnicy
Rozbite lustro
Śledzik emerytów
Ciężka praca i zdrowe jedzenie

Odpowiedz