fbpx Wezwał karetkę, trafił do sądu | Strzelec Opolski

Wezwał karetkę, trafił do sądu

Wezwał karetkę, trafił do sądu

Artykuły : 
Numer wydania: 

W czerwcu 2018 roku Władysław Janta wezwał karetkę pogotowia do swojego chorego ojca Jerzego. Nie sądził jednak, że trafi przez to na wokandę strzeleckiego sądu jako oskarżony...

 

Dwudziestego pierwszego czerwca około godziny 13.00 Władysław Janta wezwał karetkę pogotowia, jako powód podając bardzo złe samopoczucie ojca związane z zagrażającym życiu niskim poziomem hemoglobiny we krwi. Na miejsce przyjechali lekarz i dwóch ratowników medycznych. Jak wynika z relacji pana Władysława, doktor nie zbadał ojca, zapytał się tylko, czy coś go boli. Między panem Władysławem a lekarzem doszło do nieprzyjemnej wymiany słów. Lekarz miał nazwać Władysława Jantę „wściekłym pieniaczem”.

 

- To niewątpliwie przez to, że żona lekarza, który przyjechał karetką, zastępowała kiedyś lekarza rodzinnego mojego ojca. W lutym wezwałem ją na wizytę do taty, ale odmówiła przyjazdu. Nie był to pierwszy taki przypadek i dlatego napisałem skargę do Izby Lekarskiej – mówi pan Władysław. – Kiedy lekarz z pogotowia przyjechał do naszego mieszkania, od razu wykrzyczał, że jest mężem tej pani, obwiniał mnie, że jego żona przeze mnie musi jeździć po sądach i tłumaczyć się z bzdur - dodaje.

 

Wersja lekarza i wniosek do komendanta policji

Karetka zabrała pana Jerzego do szpitala. Jednak jeszcze tego samego dnia lekarz napisał wniosek do komendanta policji w Strzelcach Opolskich o ukaranie Władysława Janty, uzasadniając, że mężczyzna wprowadził w błąd dyspozytora medycznego. Lekarz podał w nim, że pacjent był w dobrym stanie psychofizycznym, a syn chorego był opryskliwy, niegrzeczny i nie chciał wydać dokumentacji medycznej. Napisał też: „jego ojciec nie musiał być natychmiast transportowany do szpitala, mógłby w normalnych warunkach poczekać na wizytę domową lekarza rodzinnego, ale mając na względzie jego dobro i nieodpowiedzialnego syna, podjąłem decyzję o przewiezieniu go do szpitala”.

 

Pan Jerzy - trzy dni po przewiezieniu do szpitala (24 czerwca) - zmarł.

 

Syn chciał pomóc ojcu

Trudno ocenić osobom postronnym czy wezwanie było zasadne... Pan Jerzy miał 98 lat. Dzień przed wezwaniem karetki syn był z nim u kardiologa, który zalecił, że pacjent często powinien mieć badaną krew, a jeśli poziom hemoglobiny będzie niski, musi trafić do szpitala. W dniu wezwania pogotowia pan Władysław pojechał odebrać wyniki, które okazały się złe... - w tym czasie ojciec stracił w domu przytomność i spadł z fotela, a jego zdenerwowana żona nie wiedziała, co zrobić z mężem. Po konsultacji z bratem i bratową (lekarką) pan Władysław zdecydował się wezwać pogotowie. Dyspozytor przyjął zgłoszenie i wysłał karetkę z oznaczeniem „S”, czyli z lekarzem.

 

- Nie sądziłem, że skończy się to sprawą w sądzie... - przyznaje Janta. - Teraz opiekuję się chorą matką... A co jeśli ona będzie potrzebować pomocy - strach wezwać pomoc... - żali się.

 

Dla lekarza wszystko jasne

- Pan Janta wprowadził w błąd dyspozytora medycznego, ponieważ powiedział, że jego tato jest bez kontaktu logicznego. Będąc na miejscu stwierdziłem, że pacjent jest osłabiony, ale przytomny i w kontakcie logicznym. Dla mnie sprawa jest oczywista, nierozważne wezwanie karetki powodowało zagrożenie dla innych mieszkańców powiatu. Wyjechaliśmy jedyną karetką „S”, którą mamy w powiecie i ona mogła być potrzebna komuś, kto tej pomocy naprawdę by potrzebował - tłumaczy lekarz pogotowia. - Dla mnie sprawa jest zero-jedynkowa, to było wezwanie dla lekarza Podstawowej Opieki Zdrowotnej, a nie ratownictwa medycznego. Wina pana Janty nie budzi moich wątpliwości - uważa.

 

Informacje te lekarz zawarł też w karcie medycznych czynności ratunkowych przeprowadzonych w domu. W szpitalu pan Jerzy został przebadany. Ze szpitalnego badania wynika, że był on podsypiający, a kontakt z nim był utrudniony.

 

Dlaczego sąd?

- Lekarz skierował do nas pisemny wniosek o ukaranie pana Janty za nieuzasadnione wezwanie karetki - mówi Dariusz Mazurek, naczelnik wydziału prewencji strzeleckiej policji. - Na podstawie zebranego materiału dowodowego nie byliśmy w stanie jednoznacznie osądzić, kto ma rację. Chcąc pozostać całkowicie bezstronnymi, postanowiliśmy skierować sprawę do Sądu Rejonowego w Strzelcach Opolskich - wyjaśnia funkcjonariusz.

 

Kara za celowe wprowadzanie w błąd...

Jak poinformował nas rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec, zespoły ratownictwa medycznego mają za zadanie zapewniać pomoc osobom znajdującym się w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego. O tym, czy udzielenie natychmiastowej pomocy jest niezbędne, decyduje dyspozytor podczas rozmowy ze zgłaszającym.

 

- W obecnym stanie prawnym osoba, która wzywa pogotowie bez wystarczającego uzasadnienia, nie może zostać obłożona kosztami przyjazdu karetki. Kodeks wykroczeń przewiduje natomiast możliwość ukarania osoby, która chcąc wywołać niepotrzebną czynność, wprowadza w błąd organ ochrony zdrowia. By ukarać dzwoniącego, nie wystarczy jednak, że interwencja zespołu ratownictwa medycznego okaże się niepotrzebna - kary powinien obawiać się ten, kto umyślnie przekazuje fałszywe informacje, choć ma świadomość braku potrzeby wezwania takiej pomocy - informuje rzecznik.

 

***

 

Na 24 stycznia w sądzie zaplanowano rozprawę przeciwko panu Władysławowi. Mężczyzna ma nadzieję, że zostanie uniewinniony.

 

JG

 

Jak poinformowała nas Komenda Powiatowa Policji w Strzelcach Opolskich, w naszym powiecie w ciągu ostatnich kilku lat do sądu trafiły jedynie dwie sprawy dotyczące nieuzasadnionego wezwania karetki pogotowia.
W mediach co jakiś czas pojawiają się informacje, że ktoś zostaje ukarany mandatem za wezwanie karetki, zazwyczaj są to jednak głupie żarty i naigrywanie się ze służby zdrowia. 
W opisywanej przez nas sytuacji wezwanie z pewnością nie było w złej wierze. Syn tylko chciał pomóc ojcu...

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
U nas świnie nie chorują
Kierowcy uważajcie! Nawet na autostradzie bywa ślisko!
W szpitalu będzie mniej łóżek?
Kuźnia przedsiębiorczości
Droga babciu i dziadku...
Nowe wozy dla strażaków
Sztuka nie przychodzi sama
Najpierw balon, potem list
Jedni z najlepszych

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Styczeń, 2019 - 12:57

Obowiazkiem Lekarza jest niesienie pomocy choremu. Obowiazkiem obywatela jest pierwsza pomoc (nawet najblizszej rodzinie). Obywatel nie jest lekarzem i nie musi stwierdzic wielkosci zagrozenia zdrowia lub zycia. A pan doktor najprawdopodobniej jest na niewlasciwej pozycji bo sprawy prywatne naleza wo zawodowych oddzielac.

Portret użytkownika 62norbi03
Wysłane przez 62norbi03 w 15 Styczeń, 2019 - 15:12

Pan "doktor" włożył sporo wysiłku, by "dokopać " człowiekowi w zemście za urażenie "dumy" swojej żony - lekarza....Szkoda, że nie wykorzystał tej energii zgodnie z przysięgą lekarską!

N. Cz.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Styczeń, 2019 - 15:26

..pan  doktor ..pani   doktor  , pan doktor...  pani doktor  .. PO   NAZWISKU  ....PROszem . P.S.  ''Szanowny  PACJENCIE    pan\pani  doktor nie  są  od pomocy potrzebującym . pan doktor i pani doktor  są .. STWORZENI  DO .....WYŻSZYCH CELOW ''   W każdym zawodzie  znajda sie ludzie  którzy    ..  WYŻEWJ SRAJĄ ANIŻELI DUPĘ MAJĄ ''    Oczywiście ja wynika z posta  ..OPERACJA \   PORADA-POMOC LEKARZA \  UDAŁA SIĘ \  wyszstko zgodnie ze sztuka  ,  zasadą i przysięga Hipokratesa\ ...PACJENT   ZAMRŁ. 

Portret użytkownika alf
Wysłane przez alf (niezweryfikowany) w 15 Styczeń, 2019 - 18:41

No własnie!

jezeli SO wali nazwisko strony sądzonej to czemu nie podaje nazwiska "pana doktora'? Czy RODO jednostronne?

Portret użytkownika 62norbi03
Wysłane przez 62norbi03 w 15 Styczeń, 2019 - 19:28

Sprawa wygląda na mocno naciąganą, szczególnie że lekarz miał prywatne zatargi z tym człowiekiem. A w przypadku, kiedy pacjent 3 dni później umiera, szansa na skazanie kogoś za niesłuszne wezwanie karetki jest praktycznie zerowa. Natomiast po wygraniu sprawy pan Janta będzie miał w kieszeni wygraną przeciw temu lekarzowi za niesłuszne oskarżenie z art. 234 Kodeksu karnego.

N. Cz.

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Styczeń, 2019 - 09:45

  Brawo Panie  N.Cz. Brać konowała do  galopu . Zobaczymy czy  doktorek będzie taki  mądry kiedy wpłynie pozwe za niedopelnienie obowiązków które skutkowało  smiercią pacjenta .  Realacja poszkodowanego jest kalrowna i spójna tak wię ... kto mieczem wojuje  , ten od miecza ginie . 

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Styczeń, 2019 - 21:10

Obojetnie, nawet jezeli pacjent ma bole ktore moga sie pozniej okazac jako zapalenie zeba to obowiazkiem lekarza z pogotowia jest wezwanie przyjac i jechac bo po to tam jest, a nie duma czy zloscia sie unosic.Bo tak sobie mysle jezeli ktos "wykreci" 999 albo 112 to nie po darmo (choc idioci tez sie zdarzaja )

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 17 Styczeń, 2019 - 10:39

Arogancja lekarzy i personelu pomocniczego to już dziś zjawisko powszechne. Szczególnie na osiedlu Piastów Sl.. Podam przykład. Kobieta przy otwartych drzwiach do gabinetu pyta lekarkę czy przyjdzie na wizytę domowa a pani lekarz odpowiada tej pani ze nie bo nie będzie wracała o ósmej wieczorem do domu.. Pracowała od 13 te.. 20 pacjentów i do domu.. Odmowy lekarza K. na wizytę domowa, jego gburowatosc,  słowem, przynoszenie złych humoro do pracy i wyladowywanie frustracji na pacjentach. Na szczęście sa i przyjaznie nastawieni lekarze.

Portret użytkownika Hans Frank
Wysłane przez Hans Frank (niezweryfikowany) w 20 Styczeń, 2019 - 11:13

O i caly obraz Polskiej Arystokracji Lekarskiej Bogowie Egiptu i Konowaly xxi wieku.

PROSCIE O PODWYZKI BIEDAKI I NACIAGACZE CHORCH :

Odpowiedz