W tłumie spoconych turystów także ja...

W tłumie spoconych turystów także ja...

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kiedy pracownik dowiaduje się, że jest niezbędny dla firmy? Wtedy, gdy wybiera się na urlop... Choć mój szef namawiał mnie, bym zrezygnowała z urlopowych wojaży, tłumaczył, że mogę się rozczarować, bo spocony tłum turystów skutecznie obrzydzi mi życie, a portfel mi schudnie do granic możliwości - pojechałam na zasłużony, moim zdaniem, odpoczynek.

Zwykle odwiedzałam w tym czasie Włochy lub Hiszpanię. Nie ze snobizmu, ale z oszczędności - nie stać mnie na wczasy nad polskim morzem. W tym roku zwiedziona ofertami i gnana tęsknotą postanowiłam jednak zawitać do miejsca znanego mi z dzieciństwa - do Ustki. Trafiłam tam po 10 godzinach podróży (w 14 godzin w ubiegłym roku dojechałam do Rimini). Wystałam się na bramkach na autostradzie, a na nadmorskie widoki czekałam cierpliwie w korku. I jestem.

Szef miał rację - mogłam zostać w swoim klimatyzowanym biurze, gdzie spokój i cisza przerywana co najwyżej telefonem. Tu o czwartej rano budzą mnie wrzeszczące mewy - drą się tak, że spać już nie można... Na plaży - czy słońce, czy słota (teraz akurat to drugie) są tłumy spragnionych jodu wczasowiczów. Gdy praży, okopują się i zasłaniają - tworząc hałaśliwe enklawy tych, którym wszystko wolno: pić piwo, palić papierosy, sypać piaskiem po oczach, włazić na cudzy kocyk! Gdy zimno, ci sami wczasowicze jak w pochodzie pierwszomajowym krok za krokiem suną w różne strony... Wieczorami część z nich w ogóle nie zasypia - uzupełnia płyny i przez gardło wyrzuca nadmiar adrenaliny i nie tylko. Cudownie!

Atrakcji wiele, o czym informują tandetne banery i świecące tablice: dmuchańce, karuzele, kule, w których można dostać kręćka, kina 7D...

Nowe muzea, kładki, ścieżki, siłownie też są. Te zafundowała Unia i wszystkie oklejone są stosownymi informacjami o tym. Naklejki z unijnymi znakami znajdują się nawet na muszlach klozetowych i koszach na śmieci! Niestety, do wszystkich, nawet tych marnych atrakcji, stoją kolejki...

Jak się okazuje, niezwykłością nad polskim morzem i to w porcie rybackim, jakim jest Ustka, są bałtyckie ryby. Pospolity dorsz kosztuje tu tyle, co argentyńska polędwica wołowa! A gofr urasta do rangi ekskluzywnej słodkości - za wątpliwych walorów smakowych placek z bitą śmietaną i czymś co udaje owoce, trzeba zapłacić ponad dychę... Nad Bałtykiem dużą popularnością cieszą się też... góralskie oscypki. Dla zdezorientowanych to... taki polski nadmorski specjał. Niezbędne w menu każdego wczasowicza jest też smażony ziemniak czyli frytki. Zapach starego oleju miesza się z morską bryzą.

Ponieważ mam wczasy bez wyżywienia, obawiam się, że kolejny tydzień spędzę na diecie, a co tam wrócę chuda i opalona (posmaruję się samoopalaczem, bo pogoda na razie barowa) - niech koleżanki zazdroszczą!

Za rok jadę do Włoch albo gdzie pieprz rośnie...

Beata Kowalczyk

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 15 Lipiec, 2014 - 13:52

..właśnie, tam gdzie pieprz rośnie. Z biletem w jedną strone.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 16 Lipiec, 2014 - 05:21

nie masz o czym pisać kobieto, to nie pisz wcale.Gazeta systematycznie obniza loty. Co będzie jak wam silnik zgasnie jeszcze przed ladowaniem.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 17 Lipiec, 2014 - 10:10

Z tego co wiem to samoloty również posiadają silnik (co najmniej jeden).

Portret użytkownika Nierozumiejący Polaków
Wysłane przez Nierozumiejący ... (niezweryfikowany) w 17 Lipiec, 2014 - 16:21

A z tego co ja wiem to nie tylko samolotem można podróżować.

Portret użytkownika Nierozumiejący Polaków
Wysłane przez Nierozumiejący ... (niezweryfikowany) w 16 Lipiec, 2014 - 19:12

A co do autorki tego felietonu. Pani Beato, od kiedy pierwszy raz wyjechałem za granice Polski na odpoczynek (miało to miejsce 7 lat temu), nigdy od tamtej pory nawet nie zerknąłem na oferty odpoczynku letniego w Polsce. Są one po prostu za drogie względem warunków socjalno-bytowych jakie oferują a niejednokrotnie przewyższają cenowo oferty zagraniczne. Warunki socjalno-bytowe za granicą Polski są po prostu dużo, dużo lepsze. W Polsce panuje byle jakoś, brak dbałości i szacunku do klienta. Wiem o tym od znajomych, którzy jeżdżą do polskich kurortów. A że niektórzy sądzą iż jest drogo za granicą, no cóż w Polsce są podobne ceny (ten kto jeździ na odpoczynek zagraniczny wie o tym), z tym że poza granicami Polski są cywilizowane kraje, gdzie klient jest na pierwszym miejscu. Pozdrowienia Pani Beato i życzę-nigdy więcej odpoczynku w Polsce a Włochy to naprawdę bardzo dobry wybór na letni odpoczynek. Szczerze polecam wszystkim.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 17 Lipiec, 2014 - 09:43

W twoim tekście też panuje "byle jakoś" - po jakiemu to jest napisane ?

Portret użytkownika Nierozumiejący Polaków
Wysłane przez Nierozumiejący ... (niezweryfikowany) w 17 Lipiec, 2014 - 16:24

Sam sobie odpowiedziałeś oraz pokazałeś że Polacy maja trudności w zrozumieniu normalności.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 18 Lipiec, 2014 - 10:37

No widzisz po raz kolejny bredzisz ty coś teraz. Czy w polskim języku mamy wyraz "byle jakoś" czy może raczej "bylejakość" ???
Przestań się kompromitować i sięgnij do słownika.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 18 Lipiec, 2014 - 10:50

Rozsądzę tę kwestię- używane są obie formy np.byle jakoś czas przeleciał i np.bylejakość wykonania prac.
Wszystko zależy od sensu zdania.

Portret użytkownika Nierozumiejący Polaków
Wysłane przez Nierozumiejący ... (niezweryfikowany) w 20 Lipiec, 2014 - 21:59

Kolego słownik Tobie by się przydał. Ale tak to już jest z Polakami. Gdy nie posiadają argumentów czepiają się nic nie znaczących bzdur, byle tylko zmienić bolący ich temat, z którym jak zwykle nie potrafią sobie za Chiny poradzić. Czyli byle jakoś pełną "gębą" i na dodatek polski tumiwisizm jak to napisał jeden z użytkowników tego forum w dalszym wpisie. Co nie?! Przestań więc bredzić, weź się w garść bo z takim nastawieniem to Wy nigdy nie będziecie mieć dobrze w Polsce gdy w dalszym ciągu będzie panować u Was taka byle jakoś i tumiwisizm. Serdeczne pozdrowienia z normalnego i cywilizowanego kraju.