W odwiedzinach na Słowacji

W odwiedzinach na Słowacji

Artykuły : 
Numer wydania: 

Toszecka Grupa Młodych odwiedziła naszych południowych sąsiadów. Wszystko dzięki przyjaźni, jaka zawiązała się podczas ubiegłorocznych Światowych Dni Młodzieży.

Grupa 18 młodych osób wspólnie z ks. proboszczem Sebastianem Benszem i wikarym Damianem Kubińskim w dniach od 19 do 23 lipca udała się do Senca na Słowacji. Tam mogli wspólnie pobyć ze swoimi słowackimi przyjaciółmi, którzy w ubiegłym roku gościli w Toszku z okazji ŚDM.

- Już w tamtym roku słowacka grupa na czele z ks. Józefem deklarowała utrzymanie z nami dalszych kontaktów. W lutym dostaliśmy zaproszenie od naszych południowych sąsiadów na rewizytę. Nasza młodzież nie mogła się doczekać - mówi ks. proboszcz Sebastian Bensz. - Myśleliśmy, że będzie to bardziej wyjazd wypoczynkowy. Natomiast nasi gospodarze przygotowali się do naszego przyjazdu bardzo ambitnie, zapewniając dni pełne atrakcji i zwiedzania - wspomina.

Pierwszego dnia pobytu goście z Polski zostali przywitani dużym afiszem w języku polskim „serdecznie witamy” oraz porozdzielani do słowackich rodzin. W kolejnych dniach zwiedzili Senec. Zaproszeni zostali także do tamtejszego burmistrza, który zafundował im wizytę w aquaparku. Nie brakowało także wizyt w różnych muzeach czy kościołach. Ponadto odwiedzili Bratysławę. Byli na audiencji u miejscowego biskupa Stanislava. Był także czas na zabawę i sport. Na zakończenie wizyty odbyła się międzynarodowa msza.

- Fajnie było zobaczyć, jak oni na co dzień mieszkają. Poznać ich kulturę i zwyczaje - mówi Mikołaj Janysek, jeden z uczestników wyjazdu. - Najbardziej jednak podobało mi się mieszkanie u samych rodzin. Przyrządzaliśmy wspólnie posiłki, rozmawialiśmy. Czuliśmy się jak w Polsce - dodaje Mikołaj.

Jedno jest pewne. Przyjaźń polsko-słowacka na pewno nie zakończy się na rewizycie. Młodzi z toszeckiej grupy już planują, by w następnym roku ściągnąć swoich kolegów znów do Toszka. Miejmy nadzieję, że im się uda.

Sabina Grzesik-Kandziora

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Rodzinnie na Oraczu
Dla dobra dzieci...
Najlepsza nalewka w województwie!
Plotą koronę

Odpowiedz