Urzędnik na wychodnym

Urzędnik na wychodnym

Artykuły : 
Numer wydania: 

Czy urzędnik może opuszczać biuro w czasie pracy i załatwiać prywatne sprawy? Dziennikarze często słyszą takie pytanie od Czytelników. Zapytaliśmy, jak jest w Ujeździe. Czy tutejsi pracownicy urzędu miejskiego mogą wychodzić z biur w godzinach pracy?

- Tak, ale pod pewnymi warunkami - mówi burmistrz Ujazdu Tadeusz Kauch. - Musi być uzasadniony powód, np. wizyta u lekarza, badania, pilna sprawa rodzinna. Nie można natomiast zwalniać się z pracy po to, by iść na zakupy.

W sekretariacie prowadzony jest rejestr wyjść prywatnych.

- Mamy specjalny zeszyt, do którego urzędnicy wpisują datę i godzinę wyjścia prywatnego - mówi Bernadeta Majnusz. - Jest też drugi zeszyt - „odpracowań”.

Urzędnicy muszą nadrobić godziny, które wykorzystali prywatnie. Mogą na przykład przyjść w poniedziałek do pracy na 7.00 rano. Oficjalnie urząd tego dnia czynny jest od 8.00 do 16.00. Urzędnicy, przychodząc wcześniej, mogą więc pracować godzinę dłużej. Ten fakt odnotowują w zeszycie odpracowań.

Niektórzy mają też do wybrania nadgodziny, np. za udział w sesji rady miejskiej, która odbywa się popołudniami (zaczyna się zwykle o 16.00) i trwa wiele godzin.

- Przyjęliśmy zasadę, że pracownicy referatów zwalniają się z pracy u swoich kierowników, natomiast kierownicy nieobecność ustalają ze mną - wyjaśnia burmistrz. - To działa. Nie ma kłopotów organizacyjnych - zapewnia.

JK

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Ile gmina płaci za wyjazdy służbowe?
Trwa czas spotkań świątecznych
Ogień w roli głównej
Podatki w nowym roku

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 13 Grudzień, 2016 - 17:02

A skad petent calujacy klamke ma wiedziec, ze urzednik/urzedniczka odpracuje godziny o 7 rano?

Odpowiedz