fbpx Uczyli się języka dzięki projektom | Strzelec Opolski

Uczyli się języka dzięki projektom

Uczyli się języka dzięki projektom

Artykuły : 
Numer wydania: 

Kiedy uczymy się najszybciej? Przede wszystkim wtedy, gdy dobrze się przy tym bawimy. Właśnie poprzez zabawę około 100 dzieci mogło rozwijać i uczyć się języka niemieckiego, dzięki realizacji projektów toszeckiego DFK.

 

Deutsche Kinderclub, Samstagskurs, Jugendbox to projekty, które realizowane były w ubiegłym roku. Skierowane były głównie do dzieci. O projektach i uczestnictwie w nich rozmawialiśmy z Dorotą Matheją - przewodniczącą DFK Toszek

 

Samstagskurs (SK) to najdłużej funkcjonujący projekt. Zapoczątkowany został już w 2010 roku.

 

- Jest organizowany przez Związek Niemieckich Stowarzyszeń Społeczno-Kulturalnych z siedzibą w Opolu. W ramach semestralnego cyklu dzieci w wieku 6-11 lat spotykają się w sobotnie poranki, aby podczas zabawy rozwijać swoją znajomość języka niemieckiego. Pod opieką germanistki Weroniki Anioł śpiewają, malują, poznają nowe słowa. Ponieważ w Toszku funkcjonują klasy dwujęzyczne, a większość uczestników projektu korzysta z tej formy nauczania, to SK jest dla dzieci atrakcyjnym uzupełnieniem ich codziennego kontaktu z językiem. W całej Polsce co semestr organizowanych jest 60-70 grup, nie tylko na Górnym Śląsku, ale także w Słupsku, Olsztynie, Ostródzie, Nidzicy. Warto także wspomnieć, że SK funkcjonuje również w drugim kole, działającym na terenie gminy Toszek, czyli w Kotulinie.

 

Po kilku latach funkcjonowania i sprawdzania się Samstagskursu, powstał Jugendbox (JB), który także organizowany jest w Toszku. Co to za kurs?

 

- Potrzebny był projekt dla nieco starszej grupy wiekowej. Młodzież toszecka uczestniczy w nim od 2016 roku, czyli od czasu, kiedy po raz pierwszy zaistniała taka możliwość dla grup z województwa śląskiego. Pierwszymi uczestnikami byli uczniowie ówczesnej dwujęzycznej klasy szóstej, do dzisiaj stanowią oni większość zespołu. Młodzi ludzie sami tworzą scenariusz sztuki teatralnej w języku niemieckim, przygotowują scenografię, projektują plakat. Opiekunem grupy jest germanistka Aleksandra Kupczyk.

 

W ubiegłym roku po raz pierwszy z nauki języka niemieckiego skorzystały także najmłodsze pociechy.

 

- Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej z Gliwic zainicjował kolejny projekt Deutscher Kinderclub. Skierowany jest do najmłodszej grupy wiekowej: 3-6 lat (w Toszku 3-5 lat). Grupa toszecka powstała w ramach projektu pilotażowego obejmującego 2 koła DFK w marcu minionego roku. Program dostosowany jest do wieku uczestników. Zajęcia odbyły się 16-krotnie w sobotnie przedpołudnia w toszeckim przedszkolu, prowadziła je germanistka Sabina Wiechoczek.

 

Jaki są efekty tych projektów?

 

- Najłatwiej jest zmierzyć je w przypadku JB. Nasza grupa – jako jedyna z województwa śląskiego - uczestniczyła w finale projektu i na deskach Teatru Kochanowskiego w Opolu zdobyła pierwsze miejsce. Jednak celem dalekosiężnym jest w przypadku wszystkich projektów dedykowanych młodemu pokoleniu stworzenie możliwości stopniowego odzyskiwania naturalnej dla naszego regionu dwujęzyczności. Efekty są już widoczne, ale tak naprawdę ciągle jeszcze jesteśmy na początku drogi.

 

Ile dzieci uczestniczyło w każdym z projektów?

 

- W SK - 32 dzieci w semestrze jesiennym, 36 – w wiosennym (2 grupy dzielone głównie wg kryterium wiekowego). JB – 14 młodych ludzi, a w DKC – 12 dzieci.

 

Jakie warunki musi spełnić dziecko, by mogło uczestniczyć projektach?

 

- Generalnie są to projekty finansowane ze środków przeznaczonych na realizację zadań mających na celu ochronę, zachowanie i rozwój tożsamości kulturowej mniejszości narodowych. Do udziału zapraszamy zatem wszystkich, którym zależy na pielęgnowaniu języka i kultury mniejszości niemieckiej. Rzecz jasna nie byłoby to możliwe bez istnienia stowarzyszenia, czyli w naszym przypadku koła DFK. Dlatego wszystkich, którym leży na sercu dalsze funkcjonowanie inicjatyw takich jak SK, JB, DKC czy innych podejmowanych przez naszą organizację – serdecznie zapraszamy do wstąpienia do niej. I rzeczywiście często tak jest, że najpierw w projektach uczestniczą dzieci, a potem deklarację członkowską wypełniają rodzice.

 

Sabina Grzesik-Kandziora

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Bawili się przebierańcy!
Dofinansowane z problemami...

Odpowiedz