To miejsce to szansa dla młodych

To miejsce to szansa dla młodych

Artykuły : 
Numer wydania: 

W Doryszowie znajduje się jeden z domów Barki. Powstał on w 1998 roku i jest domem dla ponad dwudziestu osób, które znajdują się w trudnej sytuacji życiowej. Barka poszerza swoją działalność i w ostatnich dniach otworzyła „Dom św. Antoniego”, w którym mieści się dziewięć mieszkań.

 

- Barkowicze, którzy tutaj mieszkają, przy pomocy wyspecjalizowanych firm przygotowali mieszkania. Swoje lokum będą mogły znaleźć osoby, które trafią do nas przez ośrodki pomocy społecznej, jako absolwenci domów dziecka czy ośrodków szkolno-wychowawczych. Dzięki temu będą mieli szansę na swoje pierwsze mieszkanie – mówi ksiądz Józef Krawiec. - Każdy z naszych domów to jest wspólnota, więc przedsięwzięcie tego typu jest dla nas czymś nowym i zobaczymy jak to wszystko będzie się toczyć. Filozofią tego domu jest to, że należy nauczyć młodych odpowiedzialności, żeby w świecie, w którym wielu ludzi wpada w problemy związane z kredytami, po prostu ich unikać. Dlatego w nowych mieszkaniach wszystko jest na prąd i są liczniki przedpłatowe. Czyli, żeby mieć prąd, trzeba załadować licznik i to ma uczyć tych młodych ludzi odpowiedzialności - dodaje.

 

Przy okazji remontu, ze starej stajni została zrobiona duża, okolicznościowa sala. Będą mogły korzystać z niej przede wszystkim osoby związane z Barką. Niewykluczone jest, że także osoby z zewnątrz, z tym jednak zastrzeżeniem, że na terenie Barki nie można spożywać alkoholu.

 

Remont trwał prawie przez dwa lata. Głównym inicjatorem przedsięwzięcia i sponsorem strategicznym był pan Grzegorz, strzelecki przedsiębiorca.

 

- On kiedyś się do mnie zgłosił z myślą, że chciałby uczestniczyć w jakimś dobrym dziele, dużo modli się do świętego Antoniego i ucieszyłby się, gdyby ten dom był właśnie pod patronatem tego świętego - mówi ksiądz Krawiec. - Korzystamy również z serdeczności społeczności lokalnej, która czasem robi nam coś po kosztach własnych, czasami poniżej kosztów albo po prostu za darmo, tak jak np. dach.

 

Pierwsi dwaj mieszkańcy niebawem zamieszkają w nowych mieszkaniach. Jeden z nich, pan Leon, oprowadził nas po budynkach, pokazał pokoje, wyremontowaną salę, a także kaplicę. Kolejni mieszkańcy z pewnością dobrze będą czuli się w „Domu świętego Antoniego”.

 

 

JG

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Mały biały pies i krówki...
(Do)wolność czytania
Kto był najlepszy?

Odpowiedz