Ta zaraza jest groźna!

Ta zaraza jest groźna!

Artykuły : 
Numer wydania: 

W ubiegłym tygodniu pisaliśmy, że naszemu powiatowi, jako temu położonemu przy autostradzie, zagraża afrykański pomór świń (ASF), groźna choroba trzody chlewnej. Żeby uświadomić Czytelnikom, jak poważana jest sytuacja, na prośbę powiatowego lekarza weterynarii przekazujemy więcej szczegółów na ten temat. Wirus jest bardzo odporny i łatwo go przenieść w niekontrolowany sposób do gospodarstwa.

 

Wirus ASF jest odporny na warunki środowiska i przeżywa 18 tygodni we krwi świń, w ich odchodach od 60 do 100 dni w temperaturze pokojowej, w surowym mięsie w temperaturze 4oC 150 dni, a w zamrożonym nawet 1000 dni! W szpiku kostnym choroba utrzymuje się do 6 miesięcy, a w tkankach gnijących zwłok dzika lub świni przez 7-8 miesięcy. W związku z tym absolutnie nie wolno karmić świń zlewkami kuchennymi, nawet jeśli pochodzą z własnego domu. Dotyczy to również obierek powstających podczas przygotowywania posiłków.

 

Choroba może zostać przywieziona na kołach aut, które wcześniej poruszały się wśród pól i po lasach, stąd konieczność rejestracji pojazdów wjeżdżających do gospodarstwa. Największe ryzyko stanowią: samochody paszowe, odbierające zwłoki padłych zwierząt, maszyny rolnicze (również własne pojazdy, które używane były do prac polowych lub w lesie, w szczególności na obszarach występowania choroby u dzików), samochody przewożące zwierzęta, samochody osób dostarczających usługi techniczne w gospodarstwach.

 

Rozporządzenie wymaga od rolników trzymania świń w osobnych, zamykanych pomieszczeniach, by nie miały kontaktu z innymi zwierzętami. Chorobę mogą przynieść ptaki gniazdujące czasami w chlewach, może ona znajdować się w słomie na ściółkę dla krów: bydło nie zachoruje, ale znane są sytuacje, gdy w ten sposób wirus zakaził świnie. Tak jak informowaliśmy w poprzednim artykule, należy pamiętać o odzieży ochronnej osób zajmujących się trzodą chlewną w gospodarstwie i dezynfekcji narzędzi oraz rąk.

 

Świnie nie są w stanie obronić się przed chorobą. Tylko odpowiedzialne zachowania ludzi zatrzymają jej dalszy rozwój.

 

Zazwyczaj choroba atakuje w pierwszej kolejności duże sztuki w stadzie: lochy, knury, tuczniki. Padnięcia nawet pojedynczych świń mogą być skutkiem rozwijania się zakażenia świń wirusem ASF w gospodarstwie. Nie należy zatem zwlekać ze zgłoszeniem informacji o niepokojących objawach do lekarza weterynarii. W przypadku wykrycia ASF w gospodarstwie, w którym przestrzegane są przepisy prawa dotyczące zdrowia zwierząt oraz identyfikacji i rejestracji świń – właścicielowi przysługuje pełne odszkodowanie za zabite zwierzęta, zniszczone produkty i sprzęt w gospodarstwie.

 

Przygotowywany jest program wsparcia finansowego dla gospodarstw w przypadku czasowej likwidacji hodowli świń w wyniku wydania decyzji powiatowego lekarza weterynarii. Wypłata środków finansowych będzie realizowana przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Przewidywana wysokość środków pomocowych wynosi 131,40 zł za 1 świnię na rok przez 3 lata za każdy rok nieutrzymywania hodowli. Odszkodowania będą wypłacane za każdą sztukę do 50 sztuk. Właściciele większych hodowli będą mogli liczyć na rekompensatę za 50 świń.

 

W naszym powiecie na razie nie odnotowano żadnego przypadku afrykańskiego pomoru świń. Żaden gospodarz nie zgłosił choroby swoich zwierząt, nie odnotowano też padłych z tego powodu dzików. Dziki odstrzeliwane w ramach akcji zapobiegania rozprzestrzenianiu choroby nie są badane, ale ich mięso nie może być sprzedawane.

 

Martyna Mirek

 

 

 

Odpowiedz