Strzelczanie rozgromili Jaworzno

Strzelczanie rozgromili Jaworzno

Artykuły : 
Numer wydania: 

SIATKÓWKA: II liga mężczyzn
 

Dwa mecze wygrane przez ZAKSĘ Strzelce Opolskie przybliżyły nasz zespół do gry na kolejnym szczeblu rywalizacji o awans do pierwszej ligi.

 

Strzelecki zespół w drugiej rundzie rywalizacji play off o awans do pierwszej ligi rywalizuje z MCKiS Jaworzno do trzech wygranych meczów. Dwa pierwsze odbyły się w Strzelcach Opolskich, gdyż to nasza drużyna była wyżej w tabeli po sezonie zasadniczym. Strzelecki zespół zagrał w sobotę w składzie: Łukasz Walawender, Grzegorz Wójtowicz, Kamil Semeniuk, Marcin Bachmatiuk, Aleksander Maziarz, Mikołaj Sarnecki oraz Korneliusz Banach (l), Adam Lorenc, Maksymilian Skowronek.

 

Przyjezdni zaczęli z wielkim animuszem, bo po pięciu minutach gry prowadzili już 5:2. Jednak z upływem meczu ZAKSA grała coraz skuteczniej. Przede wszystkim nie mylił się w ataku Mikołaj Sarnecki, ale prawdziwym „kilerem” gości okazał się Kamil Semeniuk, którego ataku z drugiej linii siały popłoch w szeregach rywali. Bo bloku Semeniuka strzelczanie wyrównali na 12:12, a później już zdobywali przewagę. Trener przyjezdnych starał się motywować swój zespół do lepszej gry, lecz coraz szczelniejszy był blok ZAKSY. W całym meczu tym elementem strzelczanie zdobyli aż 16. punktów. Ale w końcówce pierwszego seta nasz zespół popełnił kilka błędów i mimo prowadzenia 23:19, było nerwowo w końcówce. Jaworzno odrobiło kilka punktów, dzięki sprytnym zagrywkom i dokładnym atakom obok naszego bloku i obroniło trzy piłki setowe. Ostatecznie partię zakończył atakiem Semeniuk.

 

Druga oraz trzecia partia spotkania były do siebie podobne. Jako pierwsi punkty zdobywali goście, lecz później już nasza drużyna kolejnymi dobrymi akcjami wychodziła na prowadzenie, i je powiększała. Trener MCKiS-u Jaworzno, Mariusz Łoziński, brał czasy, przeprowadzał zmiany, lecz na niewiele to się zdawało. ZAKSA Strzelce Opolskie grała jak dobrze naoliwiona maszyna. Nie do zatrzymania był Mikołaj Sarnecki, wybrany najlepszym graczem meczu. Atakami z drugiej linii popisywał się Semeniuk, a wszyscy gracze strzeleckiego zespołu byli bardzo skuteczni w zastawianiu ataków rywali. Łukasz Walawender miał więc ułatwione zadanie przy rozgrywaniu piłki, a przewaga naszej drużyn nie podlegała dyskusji. Drugi set wygrali strzelczanie 25:14, a trzecią partię 25:16.

 

- Przeciwnik gra dobrą siatkówkę, bo przed sezonem był jednym z kandydatów do wygrana grupy. W pierwszym secie wygraliśmy na przewagi, co pokazało, że goście są groźni. Ani na chwilę nie mogliśmy się odprężyć i myślę, że tak będzie do końca rywalizacji - powiedział nam po pierwszym meczu środkowy ZAKSY, Marcin Bachmatiuk.

 

Na niedzielne spotkanie, podobnie jak i w sobotę, przyjechał Klub Kibica ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, aby swoim dopingiem pomagać strzelczanom. Nasza drużyna odwdzięczyła się dobrym występem. ZAKSA zagrała takim samym składem co w sobotę i od początku pierwszej partii przeważała. Przy zagrywkach Walawendra strzelczanie objęli prowadzenie 5:1, lecz goście nie dawali za wygraną. Doszli naszą drużynę na dwa punkty i od stanu 6:4 do 17:!5 trwała dość wyrównana walka, choć przy ciągłym prowadzeniu naszej drużyny. Później as serwisowy Bachmatiuka, atak Sarneckiego i kilka błędów gości szybko zakończyły rywalizację w secie, wygranym przez ZAKSĘ 25:17.

 

W drugim secie Jaworzno silnymi zagrywkami sprawiło sporo problemów naszym przyjmującym i goście objęli prowadzenie 9:5, ale Wójtowicz oraz Semeniuk zaczęli lepiej przyjmować, a Walawender coraz częściej gubił blok rywali, więc strzelczanie wyrównali na 10:10, a później objęli prowadzenie 15:12. Na nic zdały się czasy brane przez szkoleniowca MCKiS-u, strzelczanie już grając skutecznie i prawie bez błędów wygrali seta 25:16. Trzecia i zarazem ostatnia partia drugiego meczu od początku przebiegała pod dyktando ZAKSY. Tylko w środkowej części seta goście zdołali dojść strzelczan na jeden punkt (11:10), lecz na nic więcej Grzegorz Wójtowicz i spółka nie pozwolili. Ostatecznie seta wygrała ZAKSA 25:20, a całe spotkanie 2:0.

 

- Ciągle będę powtarzał, że jeszcze nic nie wygraliśmy. Prowadzimy w tej rywalizacji 2:0, lecz nastawiamy się na dwa trudne mecze w Jaworznie. Bo tam gra się każdemu trudno, a przeciwnik na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w naszej rywalizacji - mówił po drugim meczu Marcin Bachmatiuk.

 

ZAKSA Strzelce Opolskie w sobotę, 28 kwietnia, zagra w Jaworznie z tamtejszym MCKiS-em trzecie spotkanie. Jeśli wygrają gospodarze, to w niedzielę rozgrywany będzie czwarty mecz, natomiast jeśli wygra nasz zespół, to awansuje do rywalizacji grupowej na następnym szczeblu. Gdyby sobotnie i niedzielne spotkanie wygrało Jaworzno, decydujący mecz rozegrany zostanie 2 maja w Strzelcach Opolskich.

 

WAR

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Tabele ligowe

Odpowiedz