fbpx Sto lat minęło | Strzelec Opolski

Sto lat minęło

Sto lat minęło

Artykuły : 
Numer wydania: 

Józef Sosna z Poręby niedawno obchodził swoje setne urodziny. Pan Józef ma dwójkę dzieci - syna, z którym obecnie mieszka i córkę. Doczekał się 3 wnucząt i 3 prawnucząt.

 

Od 10 lat swoje urodziny obchodzi w Zespole Rehabilitacyjno-Wypoczynkowym w Kamieniu Śl., gdzie czuję się jak w domu. Od 16 lat razem z synem mieszkają w Porębie. Jubilat jest zakochany w tym miejscu i jeszcze cztery lata temu sam przemierzał pieszo leśne ścieżki.

 

Ojciec pana Józefa - Karol Sosna urodził się na Zaolziu, jako powstaniec śląski został stamtąd wygnany i trafił do obozu w Oświęcimiu, stamtąd rodzina wyjechała do Lwowa, gdzie młody Józef spędził swoją młodość. Do tej pory Lwów wspomina bardzo dobrze, w jego pamięci utkwiły ulice, ludzie i miejsca...

 

Pan Józef ma jeszcze siostrę, która obecnie ma 98 lat, bracia Franek i Karol zginęli na wojnie. Jeden z braci był jockeyem i jeździł na torze wyścigowym u hrabiego Sanguszki...

 

Po wojnie Józef Sosna trafił do Gliwic, a później do Kędzierzyna- Koźla i tam pracował w zakładach azotowych do emerytury.

 

Sposób na długowieczność?

 

- To chyba dobre geny i opaczność boża. Co dzień daję ojcu też ząbek czosnku, a i mięsa nie jemy zbyt wiele może w tym cały sekret - wyjaśnia syn pana Józefa. - Trzeba pamiętać o regularnych porach posiłków, obiad zawsze jemy o godzinie 12:00 i wszystko z umiarem w niewielkich ilościach. Ojciec zawsze musi coś robić. Kiedyś bardzo lubił prasować, teraz ze względów bezpieczeństwa to nie bardzo mu na to pozwalam, ale lubi też majsterkować, więc co chwilę coś mu wymyślam i to go bardzo cieszy jak może coś naprawić- dodaje syn.

 

Niegdyś sam składał motocykle i brał udział w rajdach, na swoim koncie posiada także tytuł mistrza Opolszczyzny.

 

JOK

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Wierni podążali dróżkami Maryi
Koncert już w sobotę
Ula wyszła za mąż!
W Zalesiu i Raszowej
Remont remizy

Odpowiedz