Sopranistka z Lichyni

Sopranistka z Lichyni

Artykuły : 
Numer wydania: 

Szóstego kwietnia w Filharmonii Opolskiej im. Józefa Elsnera odbył się koncert dyplomantów Państwowych Szkół Muzycznych w Opolu i Nysie. Wśród artystów, którzy prezentowali na scenie swoje talenty, znalazła się młoda mieszkanka Lichyni Małgorzata Duda. Jej pasją jest śpiew klasyczny.

 

- Swoją karierę muzyczną rozpoczęłam jako 7-letnia dziewczynka w Publicznej Szkole Muzycznej I stopnia w Leśnicy - mówi. - Grałam na akordeonie u pana Krystiana Gajdy. Później bardzo chciałam wstąpić do orkiestry dętej, tylko nie wiedziałam, na jaki instrument. Z wszystkich możliwych wybrałam saksofon. Uczył mnie pan Łukasz Knapik. Bardzo mi się spodobał ten instrument i poszłam dalej kształcić się do szkoły muzycznej II stopnia im. Fryderyka Chopina w Opolu w klasie pana Jacka Hornika. W trakcie 6 lat kształcenia gry na saksofonie zaczęłam pobierać nauki śpiewu klasycznego u profesora Rafała Żurakowskiego. Aktualnie jestem w ostatniej klasie saksofonu oraz śpiewu. Całe dzieciństwo lubiłam sobie podśpiewywać i wiedziałam, że nawet nieźle mi to wychodzi, ale nigdy nie myślałam, że mogłabym się kształcić w tym kierunku - mówi. - Obecnie studiuję śpiew na Akademii Muzycznej w Łodzi u doktor Patrycji Krzeszowskiej-Kubit. W tej chwili traktuję śpiew bardzo poważnie. Postanowiłam, że oddam się tej pasji na 100% moich możliwości. Mam nadzieję, że moja nauka zaowocuje w przyszłości wielkimi osiągnięciami.

 

Które występy młoda sopranistka wspomina najlepiej?

 

- Najbardziej lubię wspominać jedną z pierwszych audycji w szkole w Opolu – mówi mieszkanka Lichyni. - Odbyła się ona już w drugim miesiącu mojej nauki. Była to audycja na cześć Fryderyka Chopina. Nigdy wcześniej tak bardzo się nie stresowałam. Przyszło bardzo wielu moich znajomych, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli jak śpiewam. Do dzisiaj mam nagranie z tego występu, które zrobiła jedna z moich koleżanek.

 

Jak przebiegał koncert dyplomantów?

 

- Dla mnie zaczął się on w sumie dwa dni przed właściwym występem, bo wtedy rozpoczęły się próby – mówi Małgorzata. - Było to dla mnie ogromne przeżycie. Pierwszy raz śpiewałam z orkiestrą symfoniczną. Orkiestra przyjęła mnie miło i serdecznie. Był to dla mnie zaszczyt wystąpić jako jedna z 11 solistów. Dziękuję bardzo dyrygentowi Miłoszowi Kula.

 

Jakie są muzyczne plany młodej wokalistki?

 

- Planuję studiować, by podszkolić kunszt śpiewu, a później zobaczymy – mówi sopranistka. - Mam nadzieję, że niedługo będę mogła zaśpiewać na światowych scenach operowych i nie tylko. Prócz śpiewu gram również na saksofonie i występuję w orkiestrze dętej z Leśnicy pod kierownictwem pana Klaudiusza Lisonia. Gram także w kwartecie saksofonowym w Opolu. Muzyka pochłania mój cały wolny czas. Chciałabym bardzo podziękować wszystkim tym, którzy mnie wspierają i pomagają w osiągnięciu moich celów. W szczególności moim rodzicom, przyjaciołom oraz znajomym.

 

uj

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Teatr im w duszy gra...
Szybszy internet w Zalesiu
Nowe oblicze krzyża
Remont drogi w Popicach

Odpowiedz