fbpx Rowy wyczyszczone, a woda stoi... | Strzelec Opolski

Rowy wyczyszczone, a woda stoi...

Rowy wyczyszczone, a woda stoi...

Artykuły : 
Numer wydania: 

W lutym powiat strzelecki oczyszczał rowy wzdłuż dróg powiatowych w Staniszczach Wielkich. Te cieki mają duże znaczenie w melioracji całej wsi. Pomimo że koparka pogłębiła i poszerzyła rowy, mieszkańcy zauważyli, że woda nadal stoi. Szybko zdiagnozowano też przyczynę takiego stanu rzeczy: zapchane przepusty.

 

Dojazdy do działek nad rowami melioracyjnymi są orurowane. Pogłębienie rowów nie wystarczy, należy także wybrać ziemię, która zebrała się w rurach. Koparka pracująca przy rowach dodatkowo zapchała przepusty, a za nią nikt ich nie uporządkował. Dodatkowo mieszkańcy zauważają, że zostały one pogłębione bez zachowania spadów - raz są głębsze, a raz płytsze, co także utrudnia spływanie wody.

 

Zdaniem starostwa, sprawa została już jednak zakończona. Roland Weber z wydziału dróg powiatowych poinformował nas, że rowy zostały wyczyszczone z zachowaniem spadów, a brak całkowitego odpływu wody spowodowany jest... niedrożnym kanałem na wysokości kilku posesji oraz niedrożnymi przepustami pod wjazdami. Za rozwiązanie problemu w dużej mierze odpowiedzialni są sami mieszkańcy.

 

- Zgodnie z ustawą o drogach publicznych, udrożnienie przepustów pod zjazdami leży w gestii właścicieli przylegających działek - tłumaczy Weber. - Problem jest złożony, trwa od wielu lat i wymaga kompleksowego rozwiązania - uważa urzędnik, nie podaje jednak, jakie miałoby ono być. Na pewno w myśl obowiązującego prawa przepusty pod wjazdami na podwórka, ale także na pola, powinni udrożnić sami staniszczanie. Bez tego woda nadal będzie stała w rowach.

 

MM

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Integracyjne sprzątanie
Nowy sołtys w Spóroku
W kasie spółki brakuje 400 tysięcy!
Spóźnione serdeczności

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Marzec, 2019 - 12:29

Sprawa wydaje się prosta: jeżeli to teren starostwa to utrzymanie drożności przepustów i rowów należy do właściciela czyli do starostwa. Chyba logiczne?! Jeżeli prawo stanowi inaczej to trzeba zmienić prawo.

Problemy są po to żeby je rozwiązywać, pytanie tylko czy urzędnicy starostwa, znając problem od wielu lat pracują na rzecz rozwiązania tej sytuacji? Jeżeli nie to dlaczego? Na co czekacie? A jeżeli tak to gdzie efekty tej pracy??

Pan Weber i jego współpracownicy poruszają się w godzinach pracy samochodem służbowym z napisem "służba drogowa" a więc zgodnie z tym zacznijcie służyć mieszkańcom pomagając im rozwiązywać problemy a nie zasłaniać się głupimi przepisami! Jesteście opłacani z naszych podatków i powinniście służyć dla dobra społeczności a nie traktować ludzi jak przeciwników/wrogów. 

I ciekawe czy gdyby to był zatkany przepust pod wjazdem na posesję pana starosty czy wice starosty czy innego członka też były takie problemy???? 

Odpowiedz