Rok witali na sportowo

Rok witali na sportowo

Artykuły : 
Numer wydania: 

Są tacy miłośnicy sportu, którzy w pierwszy dzień Nowego Roku nie odpoczywają po szaleństwach sylwestrowych, lecz sportowo zaczynają kolejny rok. Tak było też i tym razem w naszym powiecie.

W Rozmierce grano w pierwszym dniu 2017 roku mecz, tym razem po raz 21. Rywalizowały w nim zespoły „czerwonych” oraz „zielonych”, bo w takich kostiumach występowali piłkarze. Nie stosowano taryfy ulgowej, walczono o każdą piłkę, mimo iż niektórym trudno było grać, ze względu na to, iż późno zakończyli sylwestrowe uciechy. Ale zabawa była przednia, co podkreślali wszyscy, a mecz wygrali „czerwoni” 7:2. Pierwszą bramkę zdobył Paweł Jasiński o 13.24 (mecz zaczął się o 13.00).

Już po raz piętnasty w sąsiednim Kadłubie piłkarze i sympatycy witali Nowy Rok na boisku, gdzie nie tylko grali w piłkę, lecz również składali sobie życzenia. Chętni mogli się raczyć jedzeniem oraz piciem przygotowanym na tę okoliczność. Jeśli chodzi o rywalizację sportową, to na boisku grali „starzy” i „młodzi”, a wynik tej rywalizacji był remisowy 5:5, choć do przerwy 3:1 prowadzili „starzy”. Pierwszą bramkę w Kadłubie zdobył Michał Mróz, ale nie tylko on, ale wszyscy zebrani znakomicie się bawili w tym pierwszym dniu roku na boisku w Kadłubie.

Piłkarską rywalizacją zaczęto również Nowy Rok w Kolonowskiem. Na boisko przed godziną 13.00 stawiło się 19 chętnych do gry w piłkę. Prócz piłkarzy byli również niezawodni kibice, a mecz zakończył się remisem 11:11. Pierwszą bramkę zdobył w Kolonowskiem Mariusz Spałek, ale najwięcej oklasków zebrał wieloletni golkiper Unii, Paweł Fuchs. Mimo iż kilka razy musiał wyciągać piłkę z siatki, to jednak wykazał się również swoimi wysokimi umiejętnościami.

Dość nietypowo zaczął Nowy Rok Dariusz Glik z Szymiszowa. Otóż w niedzielę, 1 stycznia, o godz. 12.00 ruszył on w Chorzowie na trasę biegu maratońskiego „Śląski Maraton Noworoczny Cyborg 2017” w towarzystwie ponad 700 innych uczestników. Biegano po 7-kilometrowej pętli, a Dariusz Glik na trasie 42 195 metrów uzyskał czas 3 godziny 32 minuty i 29 sekund. Co ciekawe, był to wynik uzyskany po... balu sylwestrowym.

- No tak, w sobotę, 31 grudnia, brałem udział w balu. W krakowskim biegu sylwestrowym pokonałem 10 kilometrów - śmieje się Dariusz Glik.

WAR

Odpowiedz