fbpx Prywatne szkoły zamiast dziur w drogach? | Strzelec Opolski

Prywatne szkoły zamiast dziur w drogach?

Prywatne szkoły zamiast dziur w drogach?

Artykuły : 
Numer wydania: 
Gdy na początku roku ujawniliśmy zamiar starostwa dotyczący likwidacji Szkoły Specjalnej nr 8 w Strzelcach i ulokowania uczącej się w niej młodzieży w Leśnicy, nastał raban, jakiego wcześniej w naszych stronach nie zaznano. Nawet Telewizja Polska na czele z Redaktor Jaworowicz przyszła z odsieczą. Protestowali bardzo zdecydowanie wszyscy: dzieci, rodzice, a najgłośniej dyrektorka i personel szkoły, których byt wisiał na włosku.

Nikt nie chciał wysłuchać starosty, który dowodził, że szkoła ta ma najwyższe koszty utrzymania (nie tylko w naszym rejonie) i że trzeba co roku do subwencji na nią dopłacać ponad 800 tys. złotych, których nie ma skąd wziąć.

Nikt nie był też chętny do naśladowania szkoły podstawowej w Grodzisku, która wiele lat wcześniej wpadła w podobne opały. Tam znaleźli się gotowi do działania społecznicy. Rodzice i nauczyciele wzięli bowiem sprawy w swoje ręce i sami założyli szkołę stowarzyszeniową. Postawili wychowanie dzieci ponad interes tak zwanego grona. Ich także wówczas wspierałem w tych zamiarach – również materialnie. Dziś, po latach, grodziska szkoła świeci przykładem na całą Opolszczyznę, a wokół niej gromadzi się życie społeczne i kulturalne ziemi grodziskiej.

Decyzja rady powiatu o likwidacji tzw. Ósemki sprawiła, że społecznie myśląca część grona nauczycielskiego i rodziców postanowiła podjąć się niełatwego zadania utworzenia prywatnej (w ramach stowarzyszenia) szkoły gwarantującej dzieciom i młodzieży pełny zakres nauczania i opieki. Uwolnieni od niemądrych, krępujących szkolnictwo publiczne przepisów, będą w stanie poprowadzić szkołę w ramach subwencji państwowych, zaoszczędzając starostwu wydawania co roku wspomnianych 800 tys. zł dopłat. Wymaga to jednak od nich rezygnacji z wielu uprawnień i udogodnień, z jakich korzystali w szkole publicznej. Między innymi w bieżącym roku uzyskają od starosty wyłącznie środki na wydatki rzeczowe (prąd, opał itp.). Nie będzie natomiast pieniędzy na płace osobowe – nauczyciele do końca roku zamierzają pracować za darmo!

Inicjatorom zmian, zwłaszcza gronu nauczycielskiemu i rodzicom, należą się najwyższe wyrazy uznania oraz życzenia powodzenia i wytrwałości na długą, długą metę. Naśladujcie szkołę grodziską!

A wniosek z kolejnej lekcji oddolnego Działania sam się rodzi: Czy w sytuacji, kiedy od wielu lat związki zawodowe (czyt. ZNP), rząd i parlament nie są w stanie zmienić absurdalnych przepisów o systemie oświaty, nie powinniśmy sprywatyzować wszystkich szkół? Efekt murowany: wójtowie, starostowie i marszałkowie będą mieli dość pieniędzy nie tylko na łatanie dziur w drogach.

Karol Cebula

Komentarze

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 12:17

Szkoda, że urzędnicy w Starostwie nie biorą się u siebie za oszczędności "personalne". Wielu ma tam czas na picie kawki, ploteczki. Dostają darmowy papier Xero (w przeciwieństwie do nauczycieli). No ale po co szukać oszczędności w Starostwie, skoro redaktor Cebula woli zajmować się nauczycielami i szukaniem przez nich oszczędności.

PS. Przydałoby się aby Pan, Panie Karolu, wraz całą redakcją też popracował sobie za darmo. Niech Pan i cała redakcja naśladuje wolontariuszy! Wolontariusze mogą pracować za darmo, to i Pan i cała redakcja może.

Portret użytkownika Karol Cebula
Wysłane przez Karol Cebula w 27 Sierpień, 2013 - 14:24

Szkoda,że nie czytał Pan uważnie.Zwróciłby Pan uwagę,że tylko do końca tego roku będą pracowali bez wynagrodzenia.Uspokoję Pana,nie umrą z głodu bo dostali pełne odprawy z tytułu utraty pracy w szkole publicznej. A tak nawiasem, nawet się Panu nie przyśni ile ja w moim przydługim życiu bez wynagrodzenia przepracowałem.Pozdrawiam

Karol Cebula

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 14:56

Odprawy może dostali, ale nie będą mieli liczonego czasu do emerytury. To, że Pan pracował kiedyś za darmo nie oznacza, że inni mają z tego brać przykład. W Chinach są i tacy co za miskę ryżu pracują, nie oznacza to jednak, że Polacy mają również pracować za miskę ryżu.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 27 Sierpień, 2013 - 15:14

Do emerytury nie liczy się ilość przepracowanego czasu bo wystarczy wartość minimalna, liczy się wiek emerytalny. Do kwoty emerytury podobnie, nie ma znaczenia ilość przepracowanych lat pod warunkiem że minimalna konieczna ilość została osiągnięta.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 15:32

Do emerytury ma znaczenie ilość przepracowanych lat. Jeżeli nie przepracujesz określonego czasu to pomimo osiągniętego wieku emerytury nie dostaniesz.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 16:47

Jeżeli ma ustalony kapitał,początkowy, po uzyskaniu wieku emerytalnego otrzyma emeryturę bez względu na lata pracy...tylko jaką,może być poniżej emerytury minimalnej. Nikt nie ma prawa zabrać zgromadzony kapitał.

Portret użytkownika smok
Wysłane przez smok w 27 Sierpień, 2013 - 16:51

Coś takiego! A mi Rostowski chce właśnie znacjonalizować przeszło 40 kawałków z OFE! I mówi, że prawo do tego ma.

Portret użytkownika smok
Wysłane przez smok w 27 Sierpień, 2013 - 19:31

Ty pomyślałeś, że ci tego życzę? Nie, nie jestem taki, ale widzę, że muszę trochę jaśniej ci to wytłuszczyć.

Nie podoba mi się to, że Rostowski chce moje pieniądze z OFE przenieść do ZUS-u, na co ty zasugerowałeś, żebym sam to zrobił, wtedy Rostowski nie będzie musiał tego robić, a ja nie będę mógł mieć do niego pretensji. Takie rozumowanie jest błędne, bo nadal będę niezadowolony, że moje pieniądze znajdą się w ZUS-ie.
Dla analogii pokazałem ci przykład, w którym ktoś chce zabić sąsiada, co temu drugiemu się nie podoba. Poradzenie mu, by sam się zabił, jest tym samym, co rada by samemu przenieść się do ZUS-u. W obu przypadkach efekt jest ten sam.

Myślałem, że to porównanie załapiesz, a ty pomyślałeś, że chcę cię zabić.

Mówiąc jeszcze prościej, twoja rada jest po prostu do niczego. I w jednym i w drugim przypadku moje pieniądze z OFE przepadną.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 19:44

Zdanie nie ujęte w cudzysłów,ma właściwego adresata.Nie musisz mi niczego tłumaczyć. Muszę tylko zauważyć ,że Twoje pieniądze z OFE też mogą przepaść,upadłości( a co gorsza malwersacji) na rynkach finansowych jest bez liku.Zawsze mnie "rozbawiają " teksty piszących ,że oni "inwestują",czy deklaracja do OFE jest tym inwestowaniem? Jaki mają dalszy wpływ na "swoje " pieniądze i ich inwestowanie? Zawsze zależni są od inwestora,jego dobrej( złej) woli.

Portret użytkownika Baba Strzelecka
Wysłane przez Baba Strzelecka (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 17:10

Odprawy może dostali, ale nie
czytelnik (niezweryfikowany), 27 sierpień, 2013 - 13:56

Odprawy może dostali, ale nie będą mieli liczonego czasu do emerytury. To, że Pan pracował kiedyś za darmo nie oznacza, że inni mają z tego brać przykład. W Chinach są i tacy co za miskę ryżu pracują, nie oznacza to jednak, że Polacy mają również pracować za miskę ryżu.............to cytat z wypowiedzi wiecznego czytelnika bez nazwiska.
_____________________________________________________________________
Stary, wypchaj się z tymi twoimi mądrościami. Ciągle starasz się być przemądrzały. Pewnie nie masz co robić i dlatego wiecznie się tu wpisujesz, ale nie podpisujesz. Bądź taki mądry i się chociaż raz przedstaw, zamiast się ukrywać bez podpisu.
Idż, podziałaj ty trochę społecznie, choćby ulice posprzątać, bo chodzisz bo brudnych i nie zamiatanych.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 17:44

"Stary, wypchaj się z tymi twoimi mądrościami".
Sam się wypchaj. Cenzura ci się marzy? Nie podoba się to co piszą czytelnicy? To nie czytaj.

"dlatego wiecznie się tu wpisujesz, ale nie podpisujesz". Po czym poznajesz moje wieczne wpisywanie? Pewnie po charakterze pisma:-) Cholera, a może ty faktycznie uważasz "czytelnika" za jedną i tą samą osobę. Biedactwo. Leki odstawiłeś czy już nie działają?

"Bądź taki mądry i się chociaż raz przedstaw"
Co ci da moje przedstawienie się? Jak napisze, jestem Jan Kowalskie lub Jan Nowak to i tak nie uwierzysz.

"bo chodzisz bo brudnych i nie zamiatanych".
Do ciebie na piechotę nie chodzę więc nie chodzę po brudnym i nie zamiatanym.

Portret użytkownika Baba Strzelecka
Wysłane przez Baba Strzelecka (niezweryfikowany) w 28 Sierpień, 2013 - 00:08

Ale żeś się wysilił...na analityczną odpowiedź.
Skoro tu wpisujesz jako "czytelnik", to mam prawo wszystkie takie idiotyczne i bzdurne wypowiedzi przypisywać tobie czytelniku, jeżdżacy po brudnych ulicach..

Portret użytkownika Baba Strzelecka
Wysłane przez Baba Strzelecka (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 17:11

Odprawy może dostali, ale nie
czytelnik (niezweryfikowany), 27 sierpień, 2013 - 13:56

Odprawy może dostali, ale nie będą mieli liczonego czasu do emerytury. To, że Pan pracował kiedyś za darmo nie oznacza, że inni mają z tego brać przykład. W Chinach są i tacy co za miskę ryżu pracują, nie oznacza to jednak, że Polacy mają również pracować za miskę ryżu.............to cytat z wypowiedzi wiecznego czytelnika bez nazwiska.
_____________________________________________________________________
Stary, wypchaj się z tymi twoimi mądrościami. Ciągle starasz się być przemądrzały. Pewnie nie masz co robić i dlatego wiecznie się tu wpisujesz, ale nie podpisujesz. Bądź taki mądry i się chociaż raz przedstaw, zamiast się ukrywać bez podpisu.
Idż, podziałaj ty trochę społecznie, choćby ulice posprzątać, bo chodzisz bo brudnych i nie zamiatanych.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 27 Sierpień, 2013 - 15:10

Nic tak nie prostuje ścieżek jak brak pieniędzy. Oby więcej szkół prywatnych to i jakość szkolnictwa się poprawi.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika Karol Cebula
Wysłane przez Karol Cebula w 27 Sierpień, 2013 - 16:36

Czyt.z 13.58 Proponuję zimny prysznic.Lato było ciężkie w związku z czym do głowy mało co wchodzi nie tylko Panu,mnie też.Pozdrawiam bo to Panu bardzo potrzebne.

Karol Cebula

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 17:54

Panie Karolu czy nie uważa Pan za głupotę artykuł z Pana gazety? W dzisiejszym numerze na stronie 5 czytamy. 'Nasza praktykantka pojechała na staż do Moskwy z wizytą u Lenina'. Praktykantka chwali się swoim wyjazdem na grób zbrodniarza. Przecież to chore.

Portret użytkownika alojz
Wysłane przez alojz (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 19:10

Następna wypowiedź z pogranicza ciemnego ludu,każdy może jeździć i oglądać do woli co chce no i oczywiście chwalić sie ty robić zdjęcia itp,itp.Zejdź na ziemie chłopie pół świata jeździ i ogląda nie zabraniaj nikomu,no ale jak zawsze polak wie lepiej.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 19:51

Słowo Polak piszemy z wielkiej litery. Dobrze by było abyś o podstawach pisowni miał minimalne pojęcie. Ciemnym ludem są ci którzy mają problemy z ortografią i są zachwyceni, bo widzieli na własne oczy ścierwo/zbrodniarza.

Portret użytkownika alojz
Wysłane przez alojz (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 20:05

O proszę i trafił się następny nauczyciel zredukowany,masakra,sens wypowiedzi jest jasny i czytelny,a forum to nie klasówka człowieku z marsa.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 23:27

Jeżeli ja jestem z Marsa, to ty jesteś z Wenus. Tak już na poważnie. Moskwa jest pięknym miastem. Petersburg jeszcze piękniejszym. W Moskwie na prawdę jest co zwiedzać. Jeżeli zaś czytam. Ktoś pojechał do Moskwy i pomimo jej "bogactwa" cieszy się, że "postanowił odwiedzić Lenina" to ręce opadają. Praktykantka mogła opisać piękno Moskwy. Opisała z radością "spotkanie" z trupem ścierwa. Jeżeli już praktykantka nie zna zabytków Rosji to mogła się spytać Moskwian. Rosjanie to bardzo mili i sympatyczni ludzie. Powiedzieliby jej, gdzie co jest, co warte jest opisania w gazecie.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 27 Sierpień, 2013 - 23:31

Interpunkcja to nie ortografia. W interpunkcji dopuszcza się nawet przecinek przed i. W ortografii reguła to reguła.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 09:50

Wreszcie ktoś powiedział prawdę. Polskie szkoły są nie dla uczniów tylko dla nauczycieli, czego najlepszym przykładem jest statystyka:

w 2000 r. było 6.800.000 uczniów i ok. 650.000 nauczycieli
w 2010 r. było 4.770.000 uczniów i .... dalej ok. 650.000 nauczycieli

minęło 10 lat liczba uczniów spadła o 2 mln. ( o 30 %) a liczba nauczycieli nawet nie drgnęła.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 10:56

W takiej Szwecji w mniej licznych klasach uczy po dwóch nauczycieli. W takiej Szwecji władza dba by liczba urzędników była na niskim poziomie. W Polsce gdzie Hitler po wojnie obronnej 1939r. krzyczał "Polacy mają liczyć jedynie do stu", władza ogranicza liczbę godzin biologii, historii, itp. Władza zwiększa liczbę urzędników, a zarazem krzyczy o redukcjach etatów nauczycieli. Żeby być nauczycielem musisz mieć ukończone studia wyższe. Żeby być urzędnikiem musisz mieć ukończoną szkołę średnią. Żeby być urzędnikiem musisz popierać określoną partię. Żeby być nauczycielem musisz być neutralnym politycznie. Kogo więc się zwalnia: czy nauczycieli czy urzędników? Nauczycieli się zwalnia, bo ciemnym ludem łatwiej będzie się rządzić.

Są trzy rodzaje kłamstw czytelniku: kłamstwa, bezczelne kłamstwa i statystyki.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 11:54

Drogi czytelniku jest jeszcze czwarty rodzaj kłamstwa o którym dziwnym trafem nie wspomniałeś. Jest nim demagogia, którą zresztą w swym poście zaprezentowałeś, zamiast odnieść się do niezaprzeczalnego faktu jakim jest to, że liczba uczniów spada na łeb na szyje a liczba etatów nauczycieli stoi w miejscu jak zaczarowana.
Jeśli o Szwecję idzie to, raz jeszcze posłużę się "tą kłamliwą", według Ciebie statystyką i wskażę, że PKB na osobę w Szwecji to 55 tys. USD na głowę, podczas gdy w naszej nieszczęsnej Polsce zaledwie 12 tys. USD na głowę. Dlatego nie opowiadaj o dwóch nauczycielach w jednej klasie bo nas na to zwyczajnie nie stać.

Natomiast muszę Ci przyznać rację, jeśli chodzi o liczbę urzędników w Polsce, która faktycznie jest zbyt duża (a w ostatnich kilkunastu latach się zwielokrotniła).

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 13:34

Muszę ci uzmysłowić definicję demagogii i kłamstwa. Demagogia (z greckiego demagogia - kierowanie ludem) to sposób oddziaływania na opinię publiczną, kształtowanie postaw, odczuć czy emocji w celu osiągnięcia własnych celów. Demagogia opiera się na umiejętności efektownego przemawiania, zachowań, które oddziałują bardziej na na sferę emocjonalną niż racjonalną oraz składaniu atrakcyjnych obietnic, najczęściej bez pokrycia. (Moja wypowiedź nie wypełnia więc cech demagogi). Zwróć szczególną uwagę na fragment definicji "najczęściej bez pokrycia". Demagogia może też mieś swój pozytywny wkład i może mieć pokrycie. Ale to już temat rzeka. Kłamstwo natomiast to nieprawdziwa, fałszywa wypowiedź, której celem jest świadome wprowadzenie w błąd innych osób. Kłamstwo to zawsze zło.

Podsumowując obie definicje. Demagogia nie równa się kłamstwu. Kłamstwo nie równa się demagogii. Twój argument o demagogi leży i kwiczy. To po pierwsze. Po drugie. Jeżeli z czymś się nie zgadzasz to nie musi to być od razu demagogia.

Wracając do głównego wątku tematu odnośnie spadającej liczby dzieci. Jeszcze parę lat temu zamykano przedszkola, bo liczba dzieci była mała. Budynki posprzedawano. Doświadczeni nauczyciele z przedszkoli powyjeżdżali za granicę za chlebem lub odeszli na emeryturę. Dziś gminy budują przedszkola bo rośnie liczba dzieci. Dziś zatrudnia się nauczycieli bez doświadczenia, bo ci z doświadczeniem są za granicą i nie przekażą już swoim młodszym kolegom jak radzić sobie z wieloma problemami. Wszelkie zamykanie szkół i zwalnianie nauczycieli to nie najlepszy sposób na rozwiązywani problemów z ratowaniem budżetu. Problemem nie są nauczyciele z doświadczeniem i pasją. Problemem są nieudolni rządzący i przerost administracji która niczemu nie służy. Liczba dzieci może zacząć gwałtownie rosnąć. Wyż demograficzny z lat 1980-1987 wciąż jeszcze chce mieć dzieci (badania opolskiego naukowca Szczygielskiego). Pokazuje to przykład młodych Polek, które rodzą dużą liczbę dzieci za granicą (np. w Wielkiej Brytanii). Młodym ludziom trzeba dać tylko warunki rozwoju. Na to stać Polskę. Polski nie stać na niż demograficzny, na zamykanie i otwieranie szkół, na wysyłanie swoich nauczycieli za granicę, by Ci już tam zapuścili korzenie i nie mieli już chęci na przyjazd gdy będą potrzebni. Pozamykać szkoły i pozwalniać nauczycieli to pójście na łatwiznę. Otworzyć szkołę i stworzyć od podstaw kadrę zgranych ze sobą nauczycieli to już problem. Problemem są w Polsce wysokie podatki, spowodowane przez przerost zatrudnienia w administracji. Problemem jest niedziałający sprawnie system prawny. System prawny który osobie, która doprowadziła zakład pracy do upadku (przyczyniając się do bezrobocia wielu ludzi) daje kare w zawiasach. Problemem są urzędnicy, którzy nie ponoszą odpowiedzialności za swoje czyny. Ludzie to widzą. Wolą albo emigrować ze swoimi dziećmi albo wegetować od pierwszego do pierwszego nie decydując się na potomstwo.

Na koniec pewna uwaga. Popytaj się urzędników. Problem nauczycieli nie było w momencie gdy państwo z budżetu opłacało nauczycieli. Problem pojawił się gdy rząd sprawy nauczycieli zrzucił na samorządy nie dając im środków pieniężnych.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 14:47

Zapewniam Cię, że wiem co znaczy słowo "demagogia", ale mimo wszystko dziękuję za tak obszerne przypomnienie mi jego definicji. Gdybym był bardzo złośliwy to zamieściłbym teraz obszerną definicję pojęcia "statystyka", ale że jestem jedynie złośliwy w stopniu umiarkowanym, to sobie daruję i odniosę się merytorycznie.
Intencją moich wcześniejszych wypowiedzi nie było sugerowanie, że najlepszym rozwiązaniem problemów polskiej oświaty jest zamknięcie wszystkich szkół i zwolnienie większości nauczycieli, mi chodziło tylko o to, że praca nauczyciela, tak jak każdej innej osoby powinna zależeć od zapotrzebowania na nią, zaś owo zapotrzebowanie jest, siłą rzeczy, zależne od ilości dzieci (uczniów), jeśli więc liczba uczniów spada o kilka milionów to nie może być także, że liczba etatów pozostaje niezmieniona.
Ponadto tym co mnie drażni jest zakres różnego rodzaju gwarancji, socjalnych przywilejów, jakie nauczycielom przysługują. Począwszy od legendarnego "roku na podratowanie zdrowia" czy 18 godz. pensum a skończywszy na wyjątkowo długichhhh wakacjach i ilości wolnego, o czym jakikolwiek inny pracownik nawet nie może marzyć.
Może jestem idealistom, ale uważam, że nie powinno być tak, że jedna grupa zawodowa ma przyznane przywileje, których prawa odmawia się wszystkim innym. Bo niby dlaczego?? Szanuję pracę nauczycieli, ale nie wydaje mi się by była ona na tyle nadzwyczajna by traktować ją inaczej niż pracę innych ludzi (nieważne czy umysłową czy fizyczną).
A i jeszcze jedno. Problem nie wziął się z tego, że dziś za szkoły odpowiadają jednostki samorządu terytorialnego a nie bezpośrednio budżet centralny. Bowiem dzięki takiemu rozwiązaniu jest szansa, że prędzej czy później zła sytuacja finansowa zmusi lokalne społeczności do bardziej racjonalnego wydatkowania pieniędzy na oświatę. Czego dobrym przykładem była decyzja, w naszym powiecie, o likwidacji szkoły specjalnej i połączeniu jej z inną placówką.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 15:46

Gwarancje, socjalne przywileje, "rok na podratowanie zdrowia" nie wzięły się z niczego. W skutek różnych przemian społecznych na przestrzeni wieków wykształciły się zawody i związane z pracą przywileje. Dzisiaj po przodkach odziedziczyliśmy urlop płatny, przymus pracy przez 8 godz. (nie pracujemy już od wschodu do zachodu słońca), zasady bhp, wolne soboty i niedziele. Za pracę uznaje się również pracę w biurze, a nie tylko machanie łopatą i fedrowanie. Każdy hutnik może napisać, "mój zawód jest najważniejszy, i nie może być tak, że, np. paniusia w biurze pracuje tylko 8 godzin. Przecież ona podczas pracy się nawet nie zmęczy, niech pracuje od wschodu do zachodu słońca, albo taki informatyk co tylko siedzi przed ekranem monitora i coś wpisuje, nawet nie musi nic mówić podczas pracy". Przywileje z czegoś wynikają. Wakacje w lipcu i w sierpniu nauczycieli wynikają z tego, że uczniów przez okres letni nie ma w szkole. Wynikają z tego, że nauczyciel nie może tak jak urzędnik w listopadzie pojechać na trzytygodniowy urlop. Nauczyciel musi wciąż używać głosu, urzędnik wywiesi kartkę przed drzwiami i ma spokój. Z tymi 18 godzinami to się nie ośmieszaj. O papierkowej robocie nauczycieli nie słyszał? O tworzeniu różnych bzdur dla MEN też nie słyszał? O przygotowywaniu się nauczycieli do lekcji nie słyszał? MEN wciąż zmienia programy nauczania, MEN wciąż zwiększa przymus "papirologii". Zła sytuacja finansowa wynika z bałaganu rządu, a nie przez szkoły. Wynika zbyt dużej liczby urzędników, zbyt dużych podatków, zbyt dużej liczby rzeczy do zrobienia, które samorządy dostały od rządu, pomimo, że rząd nie dał im środków finansowych.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 17:21

Oczywiście, że nie wzięły się z niczego. Wzięły się z tego, że nauczyciele stanowią największą, zorganizowaną grupę zawodową, mogącą stale wywierać nacisk na władzę.
Z 18 godzinami pensum to Ty się nie ośmieszaj, przecież to wprost wynika z ustawy -Karta Nauczyciela. Natomiast uwielbiam ten argument, że przecież poza tymi 18 godz. nauczyciele wypełniają jeszcze wiele papierów i zabierają pracę do domu. Zawsze gdy powiem jakiemuś znajomemu nauczycielowi o pensum to od razu w odpowiedzi słyszę tą historię o pracy w domu. Tak jakby inni nie zabierali pracy do domu, ja dla przykładu siedzę w pracy 40 godz. a i tak do domu zabieram stos papierów, średnio tygodniowo pracuje w domu dodatkowych 20 godzin. Taka już jest specyfika pracy umysłowej, dla przykładu robotnik wróci z fabryki albo z budowy i może zapomnieć o pracy. Inni takiego komfortu nie mają, ale praca takiego robotnika np w hucie jest zdecydowanie bardziej wyczerpująca od pracy w biurze lub szkole (o czym raczyłeś wspomnieć w swoim poście).

Piszesz, że przyczyną złej sytuacji w szkolnictwie jest za mała ilość pieniędzy. I tu oczywiście się z Tobą zgadzam, tyle tylko, że gdzie indziej upatruję przyczynę tego braku. Mianowicie w tym, że większość środków idzie na samych nauczycieli (co jest wynikiem przerostu zatrudnienia) a nie na uczniów i na szkoły, jako instytucje pożytku publicznego.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 19:36

Nie znasz Karty Nauczyciela jeżeli piszesz o 18. godzinach. Po za tym, za obecnego rządu, zwiększono liczbę godzin, które nauczyciel musi spędzić w placówce edukacyjnej. Jakoś ta, nazywana przez ciebie, zorganizowana grupa zawodowa nie potrafiła przeciwstawić się temu. Jakoś ta zorganizowana grupa zawodowa nie potrafiła wpłynąć na rząd gdy ten obcinał lekcje z biologii, historii. Jakoś nauczyciele nie potrafią wpłynąć na MEN gdy ten usuwa z lektur szkolnych "Pana Tadeusza". Jaka więc to jest zorganizowana grupa zawodowa? Wakacje dla nauczycieli w ciągu lata to nie wymysł Polaków, to wymysł całego świata. Przywileje dla nauczycieli również są na całym świecie. Posłuchaj audycji radiowych i telewizyjnych choćby z USA, jakie tam nauczyciele mają przywileje i jak te przywileje szkodzą w kształceniu uczniów. Ponadto przywileje nie dotyczą jedynie bogatych krajów.
Napisałeś, że musisz zabierać pracę do domu. Ale czy w pracy wciąż musisz się dokształcać? Czy w pracy musisz zabiegać o awans zawodowy? Czy w pracy materiały na których pracujesz zmieniają się co roku? Czy w pracy stale musisz mówić? Czy w pracy każą ci występować przed często rozwrzeszczaną gromadą, która na przerwach jeszcze głośniej krzyczy? Czy w pracy nie masz nikogo kto mógłby cię zastąpić podczas choroby? Czy po chorobie, gdy przychodzisz do pracy, musisz odrabiać wszystkie zaległości? Czy jesteś szczególnie narażony na chorobę, bo pracujesz z ogromną liczbą ludzi, z którą masz przymus spotykania się? Jeżeli odpowiadasz na wszystkie pytania TAK, to dlaczego sam nie zostałeś nauczycielem? Zbyt trudne były studia czy nie czułeś powołania?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 17:22

Cały czas te samy argumenty, ZNP chyba wysyła Was na jakieś specjalne szkolenia, co mówić w takich dyskusjach.
Piszesz, że musisz się dokształcać, zabiegać o awans, w pracy stale mówić .... na Boga na tym polega niemal każda praca umysłowa. A nawet nie umysłowa, panie na kasie w Biedronce muszą się stale uczyć nowych kodów produktów, ludzie w bankach nowych procedur, a prawnicy nowych przepisów prawnych (które zmieniają się o wiele częściej niż wasze szkolne podręczniki), lekarze muszę co kwartał uczyć się list leków refundowanych. Więc o czym Ty piszesz każda z tych czynności które wymieniłeś jest normalnym elementem większości zawodów. A Ty o tych prozaicznych czynnościach mówisz tak jakbyście co tydzień mieli na Mount Everest wchodzić. Dziś w każdym zawodzie zmiany są czymś normalnym, podobnie jak zabieranie pracy do domu, mówienie do ludzi i radzenie sobie w stresujących sytuacjach.

I proszę nie żartuj, że studia pedagogiczne są trudne, bo narażasz się na śmieszność.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 19:32

Po pierwsze nie jestem nauczycielem. Po drugie. Sam naraziłeś się na śmieszność. Nie każdy który ukończył studia pedagogiczne (czyli pedagog) to matematyk, fizyk, biolog czy historyk. Nie każdy matematyk, fizyk... to pedagog. Aby uczyć w szkole należy mieć uprawnienia pedagogiczne. Mając same uprawnienia pedagogiczne nie można uczyć matematyki, fizyki,... To są podstawy. Ty o nich nie masz pojęcia, a wypowiadasz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał. Nie odpowiedziałeś też na najważniejsze pytanie. Jeżeli nauczyciele mają taką fajną pracę, tyle urlopu, a studia są "takie łatwe" to dlaczego sam nie pracujesz jako nauczyciel?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 20:02

Drogi amerykański adwokat wezwal hydraulika do awarii w swoim domu.
Hydraulik popracowal godzine. Naprawil co zepsute i zazadal 200 dolarów. Oburzony adwokat dal wyraz swojemu niezadowoleniu stwierdzając ze sam jako adwokat tyle na godzine nie zarabia.
Dlatego nie jestem adwokatem-odrzekl hydraukik.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 21:00

Panie Boże, sąsiad ma dwie krowy, a ja tylko jedną, niech mu przynajmniej jedna zdechnie. Albo. Panie Boże, sąsiad jest nauczycielem, a ja tylko hydraulikiem. Niech go nikt nie zwalnia, gdyż będę miał konkurencję. Na szczęście, ja nauczycielem nie zostanę.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 20:14

"Jeżeli nauczyciele mają taką fajną pracę, tyle urlopu, a studia są "takie łatwe" to dlaczego sam nie pracujesz jako nauczyciel?" Bo na świecie nie mogą być sami nauczyciele- dlatego!Pytanie można odwrócić dlaczego ktoś pracuje jako nauczyciel,dla przywilejów ? Zawsze można zmienić zawód jeżeli się w nim męczy!

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 20:55

Zawsze można ponarzekać na nauczycieli i dążyć do tego aby mieli gorzej niż my. Bo to łatwiejsze i nie wymaga tyle czasu w zdobywaniu wiedzy i umiejętności społecznych. Jest takie coś jak powołanie. Każdy nauczyciel może zostać hydraulikiem, nie każdy hydraulik może zostać nauczycielem.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 21:00

Widzę, że do naszej dwustronnej wymiany zdań zaczynają się włączać postronne osoby, więc żeby już dalej się nie przekrzykiwać, powiem tylko, że dla mnie praca nauczyciela jest pracą taką samą jak praca wielu innych osób w różnych zawodach. A tym samym zasługuje na identyczny szacunek, ale i powinna być obarczona tymi samymi obowiązkami. Czyli nie powinno być przywilejów w postaci 18 godzinnego pensum, czy rocznego urlopu dla podratowania zdrowia. Bo nie może być tak, że jednym się jakieś prawa przyznaje a innym bez żadnej przyczyny tych samych praw odmawia. TYLKO TYLE I AŻ TYLE.

Dziękuję za dyskusję i przyznam, że wymagający z Ciebie adwersarz :D

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 1 Wrzesień, 2013 - 11:40

Dziwne jest to, że lewicowi publicyści wciąż zajęci są narzekaniem na zbyt dużą liczbę nauczycieli w szkołach. Lewicowych publicystów uwierają również przywileje nauczycielskie. Odnosi się wrażenie, że nauczyciele powinni najlepiej nie istnieć. Jeżeli już mają istnieć to niech mają głodowe pensję, niech pracują na umowach śmieciowych, niech pracują najlepiej za darmo.

Lewicowi publicyści jakimś dziwnym trafem zapominają o przeroście administracji państwowej. Milczą gdy pojawiają się głosy o likwidacji Starostw. Lewicowi publicyści dostają jedynie piany na ustach gdy przypomina się, że ten czy tamten współpracował po II wojnie światowej z komunistami. Gdy mówi się negatywnie o obecnej ekipie rządzącej. Wtedy jest krzyk. Wtedy jest atak.

Portret użytkownika Joanna Lichocka
Wysłane przez Joanna Lichocka (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 08:53

Usunięcie z kanonu lektur „Pana Tadeusza” czy „Konrada Wallenroda” jest prostą konsekwencją polityki postkomunistycznego układu rządzącego III Rzeczpospolitą.

Kolejne pokolenia mają być wychowane na Sapkowskim, a nie na Mickiewiczu, mają też nie znać historii ojczystej – źle wykształceni kosmopolici sprawiają znaczenie mniejsze kłopoty w zarządzaniu. To kolejny sygnał, że instytucje państwa odmawiają wykonywania swoich zadań lub działają wbrew interesom narodu. Nie po raz pierwszy to przerabiamy i nie po raz pierwszy musimy się przed tym bronić. Nie tylko biciem na alarm. Póki nie odsuniemy od władzy środowisk zainteresowanych walką z polską tożsamością, musimy nasze dzieci uczyć sami – obok i zamiast państwa. Powinien powstać (i gdzieniegdzie już powstaje) obok medialnego i kulturalnego także drugi obieg edukacyjny – nauczanie domowe, komplety z historii organizowane przez historyków i zajęcia z literatury polskiej prowadzone przez polonistów. Wiem, że to brzmi jak głos z innej epoki, ale fakty nie pozostawiają złudzeń. Musimy się organizować, by zadbać o edukację naszych dzieci. Dopóty, dopóki nie obalimy w Polsce postkomuny i nie zbudujemy państwa od nowa.
Joanna Lichocka

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 10:45

Pani Joanna zrobiła bardzo dobrze. Miejsce Korwina jest w psychiatryku, a nie w studio TV.
Zastanawiam się Panie Dusza jak Pan może wielbić Korwina? Wielbi Pan faceta który mówi, iż należny sprzedać udziały strategicznych polskich firm, m.in. spółki KGHM, która przynosi Polsce zyski. Potwierdzenie słów o których pisze: http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=bU0mZBRBbwo&t=249 fragment od 4:07

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 2 Wrzesień, 2013 - 11:06

Skoro padło moje nazwisko to może masz odwagę cywilną podać swoje czy tchórzowsko będziesz ukrywać się za nickiem "czytelnik"?
Wielbienie rezerwuję dla kobiet, osobników tej samej płci potrafię tylko szanować lub ewentualnie podziwiać.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 11:30

Jeżeli wcześniej podajesz swoje nazwisko na jednym forów, to później nie dziw się, że ktoś uznaje, że do Ciebie ma się zwracać po nazwisku. Bądź konsekwentny albo udostępnia się nazwisko i ludzie zwracają się do ciebie po nazwisku, albo jesteś anonimowy i wymagasz od innych anonimowości w stosunku do twojej osoby.

Może odnieś się lepiej do wypowiedzi Korwina.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 2 Wrzesień, 2013 - 12:00

Mozesz mi przypomnieć gdzie na tym forum podałem swoje nazwisko?

Co do KGHM to podaj mi proszę jej odpowiednik np w USA, a może podasz mi jakąś strategiczną państwową amerykańską firmę zbrojeniową?
Chętnie poznałbym tez niemieckie państwowe kopalnie.... nie ma? o oni to nie dbają o swoje strategiczne gałęzie przemysłu.....
Niemiecki rząd planuje pozbycie się reszty swoich udziałów w Deutsche Telekom oraz całkowitą sprzedaż Deutsche Bahn.Oni też nie dbają o strategiczne przedsiębiorstwa....

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 12:50

Nazwisko podałeś podczas kampanii wyborczej gdy popierałeś partię Korwina. Zachwalając jego program podałeś imię i nazwisko.

Niemy mogą planować całkowitą sprzedaż Deutsche Bahn, bo mają olbrzymie zyski z istniejących w swoim kraju sporej liczby niemieckich przedsiębiorstw, które odprowadzają do budżetu Niemiec olbrzymie podatki(patrz nadwyżka budżetowa w budżecie Niemiec). Amerykanie mogą mieć prywatne przedsiębiorstwa zbrojeniowe bo przedsiębiorstwa te są amerykańskie i odprowadzają do budżetu państwa olbrzymie podatki.

Rządzący III RP przedsiębiorstwa posprzedawali. Istniejące w Polsce banki odprowadzają sporą liczbę pieniędzy nie do budżetu państwa, a za granicę. Markety nie płacą podatków, zyski wysyłają za granicę. Polski nie stać już na sprzedaż ostatnich spółek, które przynoszą jeszcze, jako ostatnie, zyski.

Propos Korwina, a co powiesz o jego nazistowskiej wypowiedzi: "Każdy ma prawo uprawiać dowolne ćwiczenie fizyczne i urządzać dowolne zawody. Można się tylko cieszyć, że inwalidzi też organizują zawody. Ze sportem nie ma to jednak wiele wspólnego – równie dobrze można by organizować zawody w szachy dla debili - lub turnieje brydżowe dla ludzi z zespołem Downa - czytamy na blogu Korwina-Mikkego. Inni starają się takich ludzi unikać. Kiedy kobieta ma pryszcz na twarzy – stara się nie wychodzić z mieszkania. Podobnie z inwalidami. I nie chodzi tu o względy estetyczne... Mało kto chce tę para-olimpiadę oglądać – i słusznie. I nie chodzi o estetykę: w społeczeństwie obowiązuje zasada: „Z kim przestajesz, takim się stajesz”, więc i oglądanie – godnych podziwu skądinąd - wysiłków para-sportowców może przynieść - przejściowe, na szczęście - zaburzenia w motoryce!".

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 2 Wrzesień, 2013 - 14:25

Niemieckie przedsiębiorstwa są niemieckie bo działają na terenie Niemiec a niekoniecznie w całości należą do Niemców. Nie ma żadnych ograniczeń aby kupować akcje niemieckich przedsiębiorstw będąc np Amerykaninem czy Francuzem czy Polakiem. Właśnie między innymi dlatego że nie mają lub maja śladowe ilości państwowych przedsiębiorstw maja nadwyżkę budżetową. W Niemczech działa z powodzeniem 45 tyś polskich przedsiębiorstw i płacą tam podatki w Polsce zaledwie 6 tyś niemieckich i tez płaca podatki w Polsce. Zresztą tak na prawdę to podatki zawsze płacą konsumenci zgodnie z zasadą ich przerzucalności. Państwowe to nieefektywne i dlatego ma tylko sens w sytuacji gdy nie można inaczej. Państwowa firma zawsze przegra z prywatną i w efekcie większym zyskiem dla państwa będzie ta prywatna. Państwowe spółki potrzebne są tylko aby usadzać w nich partyjnych kolesiów. Mieliśmy tu takie przykłady w Zawadzkiem z niejednym prezesem WRA a przewijali się tu i popadający w niełaskę byli prezesi KGHM jak i przegrani w wyborach samorządowcy z wykształceniem historycznym z PO.

Jeśli chodzi o wypowiedzi Korwina to odpowiada za nie on sam i nie potrzebuje do tego adwokatów, znajdź sobie cały wpis i jego omówienie na jego stronie www. Ja śmiało powiem że jest to wypowiedź dosadna ale nie fałszywa. A takich używa bo media ogólnopolskie żadnych innych jego wypowiedzi nie pokazują. Faszyści przypomnę byli socjalistami i albo upaństwawiali prywatne przedsiębiorstwa albo robili z nich uzależnione od siebie korporacje co zdaje się jest także twoim celem.

Jeśli chodzi o moje nazwisko to nie przypominam sobie abym je podawał, nie ma go także w całym dostępnym archiwum (3 lata
) strzelca opolskiego więc prawdopodobnie się mylisz.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 14:35

Jeżeli jakieś państwowe przedsiębiorstwo przynosi zyski do budżetu państwa to po sprzedaży do budżetu zysków już nie będzie przynosić. To jest proste jak but. Żadne zaklinanie rzeczywistości nic ci nie pomoże. Jeżeli zaś w jakimś przedsiębiorstwie zasiadają ludzie niekompetentni to zmienia się ludzi, a nie sprzedaje dochodową firmę. Teraz w twoim mieście zamiast jednej huty są spółki. W tych spółkach dalej przesiadują te same klany. Dalej w biurach są te same twarze. Jednak spółki przynoszą zysk nie społeczeństwu zawadczańskiemu, a firmom po za granicami Polski.

Aby kupować czyjeś akcje trzeba mieć najpierw pieniądze. Jak już posprzedawało się państwowe firmy w Polsce, a zagraniczne spółki transferują pieniądze do "swoich matek" to pieniędzy nie ma i nie będzie. Jeżeli jeszcze sprzeda się to co zysk przynosi to tylko będzie bieda, bezrobocie, brak emerytur.

To naziści wprowadzili eugenikę, to naziści mordowali osoby leczące się w psychiatrykach, etc.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 2 Wrzesień, 2013 - 15:37

Nazizm był skrajną odmianą faszyzmu więc to skrajni faszyści zwani nazistami mordowali.
Zysk budżetu nie jest zyskiem obywateli ale budżetu, czerpią z tego politycy, a jak coś zostanie to śmieszne grosze na cukierki dla ludu. Według różnych metod obliczeniowych oddajemy budżetowi od 50 do 80% efektów naszej pracy, w zamian są ochłapy.
Huta mimo iż istniała pod szklanym kloszem przez lata PRL(cło na import), została zarżnięta przez ten PRL a to co po niej zostało to są konsekwencje istnienia PRL-u.
Skoro państwo powinno posiadać przedsiębiorstwa przynoszące mu dochody dlaczego żadne kraje nie zwiększają stanu posiadania i udziałów w dochodowych przedsiębiorstwach? Państwo niemieckie pieniądze ma więc dlaczego nie kupuje dochodowych przedsiębiorstw a wręcz się ich pozbywa vide Deutsche Telekom??
Ludzie niekompetentni.... a jeśli niekompetentni są ci którzy wybierają zarządców przedsiębiorstw to ich tez się zmienia? No ale oni są wybrani w wyborach powszechnych i w wyborach wybierają ich obywatele tego kraju. Jedynym sposobem pozbawienia polityków wpływu na to kto zarządza przedsiębiorstwem jest jego sprzedaż. Bo państwo powinno być strażnikiem ewentualnie regulatorem ale nie graczem na wolnym rynku (zakładając że przynajmniej w części u nas istnieje wolny rynek).
Te spółki które zostały po hucie nadal przynoszą zyski Zawadzkiemu a niby gdzie trafiają miliony z ich podatku od nieruchomości? Niestety teraz to już nie wystarcza bo ilość zadań jakie wykonuje miasto diametralnie się zwiększyła, wymienię tu tylko szkolnictwo które pochłania prawie połowę budżetu gminy a dotacja z Warszawy pokrywa je tylko w połowie.
Jeżeli zagraniczne firmy transferują pieniądze za granicę to nie po to aby trzymać je tam w szafie ale inwestować co oznacza wyłącznie, że u nas nie opłaca się inwestować a to już nasza wina.
Wystarczyło by znieść podatek CIT/PIT a nikt o zdrowych zmysłach grosza by z Polski nie wyprowadził.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 13:16

Zysk budżetu nie jest zyskiem budżetu. Jest wiele spraw z którymi nawet grupa osób nie jest w stanie sobie poradzić. Z tego też powodu powstało państwo, ale żeby państwo mogło istnieć musi mieć w budżecie środki pieniężne.
Huta została zarżnięta pod koniec lat 90-tych. Ogłoszenie upadłości było w 2003. Wtedy PRL-u już nie było.
Niemcy mogą sobie sprzedawać wiele rzeczy, bo mają spory tego zapas. My takiego zapasu już nie mamy.
Spółki które zostały po hucie, nie wybudowały i nigdy nie wybudują m.in. nowej Hali Sportowej. Halę Sportową wybudowała Huta tak jak wiele innych rzeczy. Spółki nie są w stanie tego zrobić.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 4 Wrzesień, 2013 - 14:56

Miałem okazję pracować w hucie na przełomie lat 80/90 i pobyć na niejednym postojowym związanym z brakiem zamówień. Na początku lat 90 było budowane kino już wtedy huta miała problemy finansowe dlatego jego wykończenie pozostawiało wiele do życzenia.

"Jest wiele spraw z którymi nawet grupa osób nie jest w stanie sobie poradzić" ? Tu się nie zgodzę . Ja ograniczam te sprawy w skali kraju do sądów powszechnych, policji i wojska.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 15:33

Ja tu pisze o Hali Sportowej, ty o kinie. Taka z tobą gadka. Człowieku, pomimo problemów finansowych ta Huta kino wybudowała. Dziś prywatne spółki tego nie wybudują.

"Tu się nie zgodzę . Ja ograniczam te sprawy w skali kraju do sądów powszechnych, policji i wojska".
Możesz się nie zgadzać. Na całym cywilizowanym świecie państwo odpowiada za sprawy o wiele bardziej wykraczające po za "sądy powszechne, policje i wojsko". Czy cywilizowany świat robi tak ze względów na nienawiść do Korwina?

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 22:48

Mariusz 2, odnies sie lepiej do tresci wypowiedzi red Lichockiej, a nie odbijaj pileczke w strone Korwina Mikke.
Faktem jest, ze pan Cebula porusza sprawe nauczycieli, a nie widzi problemu glebiej, czyli powolnego wynaradawiania POlski, do czego przyczynia sie wlasnie polityka rzadu Tuska.
Faktem jest rowniez ze J. LIchocka nie wpuscila do studia KOrwina.
Te dwa fakty nie maja ze soba jak na razie nic wspolnego, prawda?

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 3 Wrzesień, 2013 - 23:25

O ile dobrze pamiętam ja w podstawówce nie miałem "Pana Tadeusza", dopiero w szkole średniej. Teraz też jest w programie szkoły ponadgimnazjalnej więc w czym problem ?

Problem w tym że istnieje coś takiego jak MEN, i narzuca rodzicom czego mają uczyć się ich dzieci. Szkoła sama powinna wybierać listę lektur a rodzic powinien wybierać szkołę.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 13:03

Pamiętasz wybiórczo. Dziś szkoła podstawowa kończy się po 6 klasie. Gimnazjum trwa 3 lata. 6 lat szkoły podstawowej i 3 lata gimnazjum to 9 lat szkoły. Dziś gimnazjalista ostatniej klasy jest odpowiednikiem ówczesnego ucznia klasy pierwszej szkoły średniej.
Gimnazja ostatniej klasy ma już umiejętność rozumienia dzieł wybitnych pisarzy.

"Problem istnieniem MEN" i "narzuca rodzicom czego mają uczyć", to tylko problem Korwinistów. Na całym świecie istnieją instytucje które wytyczają swoim uczniom o czym mają się uczyć. Dlaczego to robią? Sądzę, że jesteś na tyle inteligentny, że potrafisz sam sobie na to pytanie odpowiedzieć.

Portret użytkownika Mariusz2
Wysłane przez Mariusz2 w 4 Wrzesień, 2013 - 14:48

Jakoś wyobraźnia podpowiada mi tylko same negatywne skutki narzucania szkołom listy lektur jak chociażby ten że potem jak niektórzy uważają, ze względów politycznych można z takiej listy ujmować pozycje, które władzy nie pasują. A siła tkwi w różnorodności ! Jedna władza usuwa Gombrowicza i Witkacego inna Mickiewicza i Sienkiewicza a to tylko od rodziców powinno zależeć jak zostaną wychowane ich dzieci. Od tego zależy czy wcisną ich na starość do domu opieki lub w szpitalu każą odłączyć respirator czy się nimi zaopiekują.
Może podasz jakieś pozytywne skutki działania MEN? Może tanie podręczniki albo dobry program nauczania, a może edukacja seksualna dla 6 latków? MEN to narzędzie władzy służące indoktrynacji dzieci według narzuconego z góry i bez aprobaty rodziców programu. Bo dzieci nie są już nasze są państwowe....
Państwa w których nie istnieją ministerstwa edukacji to m.in.
-Szwajcaria
-Kanada

Korwiniści... zanim jeszcze ktokolwiek słyszał o Korwinie byli Alexis de Tocqueville, Edmund Burke, John Locke, David Hume, F. Hayek, Ludwig von Mises, Hans-Herman Hoppe, Murray Rothbard
W Polsce te i zbliżone poglądy reprezentują partie UPR i KNP, także częściowo poszczególni politycy Kowal, Gowin, Poncyliusz, Wippler, Migalski, Gilowska i wielu mniej znanych. Wielu także, do tych poglądów jest przekonanych ale ze względów koniunkturalnych nie przyznaje się do nich publicznie. Głosząc poglądy konserwatywno liberalne do władzy doszła PO ale potem całkowicie się im sprzeniewierzyła na rzecz socjaldemokracji i koniunkturalizmu stając się partią władzy.

"Kto ma rację dzień wcześniej od innych, ten przez dobę uchodzi za idiotę" Antoine de Rivarol)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 15:20

To jest twoja wyobraźnia. Masz ją taką jaką masz. Co ja na to poradzę?
Posługujesz się ciekawym pojęciem. Pojęcie "indoktrynacji dzieci według narzuconego programu" to przysłowiowa pałka, którą biją często Polskę Niemcy, Rosjanie i wrogowie Polski. Rosjanie krzyczą, że Polacy indoktrynują młodzież, bo mówimy im: wojna wybuchła 1 września 1939r, a nie 22 czerwca 1941r., Niemcy mają nam za złe i mówią, że indoktrynujemy młodzież, bo przypomina się: "Hitlera wybraliście sobie sami w demokratycznych wyborach". Każdy wciąż od Polski żąda aby Polacy przestali indoktrynować dzieci. Mamy wszystkich przepraszać, a instytucje kontrolującą szkoły najlepiej zlikwidować, bo MEN indoktrynuje dzieci. Nikt tu w Polsce nie mówi, że MEN jest instytucją bez wad. Wady MEN usuwajmy, a nie likwidujmy MEN.
Korwin jest człowiekiem, który przedstawia kilka teorii ekonomicznych, często zwalczających się ekonomistów. Później zaś twierdzi, że mówił tak jak uważa taki, czy inny ekonomista. Nie wmówisz mi, że Gilowska, tak jak Korwin, chciała posprzedawać strategiczne dla Polski spółki. Nie wmówisz mi, że Kowal chciałby wojny z USA, itp.
Prawda, dzieci są nasze, a nie państwowe. Ale nie wmówisz mi, iż zgodnie z opinią niektórych rodziców mamy zezwalać dzieciom na to aby ich dzieci np. kradły. Są w Polsce rodzice, którzy uważają, że kradzież to nic takiego. Czy nauczyciele, którzy uczą dzieci, że kraść nie wolno, to indoktrynują dzieci czy może chcą aby dziecko, wbrew woli rodzica, uważało kradzież za coś złego?

Portret użytkownika Cube
Wysłane przez Cube w 4 Wrzesień, 2013 - 20:56

Socjalizm tak, wypaczenia nie!

O nowych dokonaniach w edukacji dzieci poczytaj sobie w poniższym linku:

http://wsumie.pl/tylko-u-nas/72208-ala-jest-chlopcem-a-jas-dziewczynka

"W 86 przedszkolach na terenie Polski wprowadzony został nowy program w ramach projektu "Równościowe Przedszkole". Autorkami projektu, o którym pisał także portal wPolityce.pl są wojujące feministki.

Scenariusz zajęć zakłada, że chłopcy będą odgrywać rolę dziewczynek, a dziewczynki chłopców. Autorki zalecają nauczycielom przedszkoli, by chłopców podczas zajęć przebierać w spódniczki, pantofelki, blond peruki z różowymi wstążeczkami, namawiać do zabawy lalkami oraz do czesania sobie loków, zaplatania warkoczy. Oczywiście nie należy zapominać,że powinni malować sobie usta czy paznokcie i parzyć kawkę po uprzednim upieczeniu ciastek.

Dziewczynki natomiast, w kraciastych koszulach i ogrodniczkach mają się wcielać w rolę "twardych facetów", ojców rodziny, majsterkować i zajadać te przygotowane przez "żony" frykasy. Zalecenia dotyczą również "zmiany" płci bohaterów bajek, także Kopciuszek nie jest już dziewczynką a Wyrwidąb chłopcem. Mało tego, to Królewna ratuje Śpiącego Królewicza z opresji w towarzystwie siedmiu karlic."

Wszystko sponsorowane przez Państwo i UE

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 11:12

a jaki to z Mickiewicza był Polak skoro pisał "Litwo ojczyzno moja". Moje pokolenie zmuszano do uczenia się Pana Tadeusza na pamięć co mnie zupełnie zniechęciło do Mickiewicza i jak się okazało dobrze bo do niczego mi się to nie przydało.Kto chce niech czyta ale bez przymusu.

Portret użytkownika awda
Wysłane przez awda (niezweryfikowany) w 2 Wrzesień, 2013 - 22:58

po Twej wypowiedzi mozna sadzic, ze do machania kielnia na budowie lub podcierania tylkow w NIemcach wcale nie potrzebujesz znac ani Mickiewicza ani Slowackiego czy Sienkiewicza.
I wlasnie o to IM chodzi, zeby POlakow jak najszybciej wynarodowic, pozbawic wlasnosci, tozsamosci narodowej i poczucia godnosci z bycia POlakiem. Nowe pokolenia nie maja potrzeby wiedziec o polskich zwyciestwach nad Rosja, o holdzie ruskiego cara przed polskim krolem, o zwyciestwie pod Wiedniem, o ZAdworzu czyli polskich Termopilach i innych Ksiegach narodu i pielgrzymstwa polskiego.
Do niewolniczej pracy za garsc ryzu i miejsce do polozenia maty do spania, nie potrzeba ci znac Pana Tadeusza na pamiec. Bedzie ci tylko przeszkadzal.
Twoj pan zadba o to bys mial na piwo i na grilla raz w tygodniu.

Portret użytkownika kil
Wysłane przez kil (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 06:49

Widać po tej wypowiedzi że w d..e byłeś i nic nie widziałeś,pogląd czysto z ciemno PISogrodu,to co polska ma się zamknąć na świat?ludzie mają pracować miesiąc na to co wydają w tydzień,a później biedują dalej,chłopie zejdź na ziemię, patriotyzmem ludzie się nie nakarmią.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 12:48

To raczej ty w d..e byłeś i nic nie widziałeś, reprezentujesz pogląd czysto z ciemnego POlszewizmu. Od kiedy to czytanie wybitnych dzieł Polaków to zamykanie się na świat? Nie świruj. Sam zejdź na ziemię. Polscy uczniowie czytający dzieła wybitnych Polaków uczą się w taki sam sposób jak ich zagraniczni koledzy. Niemiecka młodzież czyta Goethe'go, angielska Szekspir'a. Nikt tam nie pisze, że patriotyzmem ludzie się nie nakarmią. W każdym normalnym kraju propaguje się swoich wielkich pisarzy. Oczywiście w POlszewickim kraju wszystko co polskie trzeba nazwać ciemnotą, ciemnogrodem. Ciemnotę i ciemnogród reprezentują tacy jak ty kill, którzy mają mentalność postkolonialną.

Portret użytkownika kil
Wysłane przez kil (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 13:06

Chłopie weź się rozpędź i walnij w ścianę może coś ci wskoczy na właściwe tory,nie porównuj standartów życia w PL do życia w DE lub GB,polska to biedą słynący kraj,ciemnych nie wykształconych ludzi bez perspektyw,oczywiście pijaków i złodziei czyli norm wykształconych w ludziach w ciężkiej komunie itd. , itd.szkoda czasu na pisanie bo doskonale wiesz jaką polacy mają w większości,opinie na zachodzie.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 13:22

Faktycznie mamy w Polsce takich ciemnych nie wykształconych ludzi jak ty. Oczywiście wiem, że tacy jak ty na zachodzie wyrabiają Polakom negatywną opinię. Nie oznacza to jednak, że mamy w Polsce zaprzestać czytać dzieła pisarzy polskich. Nie oznacza to, że mamy zgodnie z zaleceniami Hitlera liczyć do stu i być przedłużeniem łopaty. Sam się weź rozpędź i walnij w ścianę, może coś ci to pomoże.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 16:34

Ludzie powinni liczyć tylko do 100. Powinni być przedłużeniem łopaty. To są korzyści, a nie jakieś czytanie książek, be.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 16:12

Pochwal się własnym wyksztalceniem. A co do polakow na zachodzie..w ubiegłym tygodniu wyrzuciłem z pracy pieciu, w tym tygodniu już do dziś jest trzech. Za co.Za bumelanctwo, spóźnianie się do pracy, pijaństwo, narkotyki, za zniszczone sluzbowe samochody za syf na domkach. I tak jest co tydzień.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 16:31

Jeżeli wyrzuciłeś z pracy Polaków, to oznacza, że wcześniej ich musiałeś zatrudnić. Jeżeli zniszczyli ci samochód służbowy, to oznacza, że ten samochód służbowy najpierw im musiałeś dać. Co z ciebie za tuman, który przed zatrudnieniem nie jest w stanie tak prześwietlić kandydata i jego CV aby ustrzec się przed złymi pracownikami? Rozumiem jedna, dwie wpadki. Ale aż tyle? Wiesz co? Nie nadajesz się na stanowisko, które wykonujesz. Stanowisko to przerasta cię.

Ja takich problemów, ze zwalnianiem pracowników, nie mam. Takich jak ty, niekompetentnych pracowników, w ogóle nie zatrudniam. U mnie pijacy i narkomani nie mają wstępu na zakład. Dzięki temu samochodów służbowych mi nikt nie niszczy. Każde CV i list motywacyjny jest gruntownie sprawdzany. Moi ludzie mają olej w głowie. No, ale jaki pracodawca, tacy pracownicy.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 18:21

Facet, ty u mnie nawet bys progu nie przrkroczyl. Nalezysz do tego typu ludzi którzy glupote maja na pysku wypisana.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 18:39

masz racje. U mnie papierki niepotrzebne.Pracownik ma pokazac co potrafi i to jest jego Cv. Nie sprawdza się to won a CV może sobie zaszklić i na scianie powiesić. Papierek przyjmie wszystko. Licza się umiejetnosci i doświadczenie. Dzis nie ma czasu na nauke w pracy.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 19:36

dlatego wymieniam, ale preferuje już tylko tych z niemieckimi paszportami.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 20:06

Pracownik ma pokazać co potrafi... a później płacz, że samochód rozwalony...

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 21:44

nie ma placzu.Rozbil auto i dostaje rachunek.Proste jak drut.Kazdy podpisuje klauzuke o własnej odpowiedzialności.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 23:09

no ale i tak musisz samochód dać do mechanika. Samochód jest w warsztacie, nie pracuje dla ciebie.

Portret użytkownika rt
Wysłane przez rt (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 23:31

Wyjasnie ci.Umowa jest na np. 50 samochodow , przeważnie Twingo.
Ja place leasing ale pracownicy placa 70 euro miesięcznie za używanie tego samochodu. Na 4 osoby jest to 280 euro miesięcznie. Oczywiście sami sobie tankują benzynę. Koszty pokryte. Jeśli ktoś jeździ swoim samochodem to ja mu place 70 euro.

Portret użytkownika wiki
Wysłane przez wiki (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 06:59

Proste to jest twoje wiejskie myślenie, każde auto w firmie musi być ubezpieczone,co to za szef firmy co oszcędza na ubezpieczeniach,to nikt ,drobny dorobkiewicz nazywający się biznesmenem.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 19:55

nie kumasz o czym facet pisze i nie obrażaj wiosek i ich mieszkańców. Skoro sama jesteś ograniczona to inni nie muszą

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 20:05

Znalazł się specjalista od czytania, co ma kto, na twarzy wypisane. Specjalista, który nauczył się tego przez patrzenie w lustro.

Portret użytkownika yyyzzz
Wysłane przez yyyzzz (niezweryfikowany) w 4 Wrzesień, 2013 - 20:36

Ludzie tacy jak ty i tobie podobni powinni być izolowani,bo czynicie więcej szkody niźli pożytku.Izolatka bez klamek to miejsce gdzie powinieneś szybko wrócić. ;)

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 5 Wrzesień, 2013 - 06:05

biznesmeni z przeceny..zmieńcie watek bo piszecie nie na temat. Załóżcie swoj pod nazwą wspaniały biznesmen i tam sie przechwalajcie

Odpowiedz