Prowadził pijany, zginął pasażer

Prowadził pijany, zginął pasażer

Artykuły : 
Numer wydania: 

Na drodze wojewódzkiej nr 907 w Boguszycach koło Toszka doszło do tragicznego wypadku. Ranny został jeden mężczyzna, a drugi zginął na miejscu.

 

W sobotę, 22 grudnia, ok. godz. 3.00 w Boguszycach na ul. Ujazdowskiej kierujący samochodem marki Seat Alhambra, prawdopodobnie w wyniku nadmiernej prędkości, wypadł z jezdni, uderzył w latarnię, a następnie wpadł do rowu.

 

Na miejscu zdarzenia pojawiły się zespół ratownictwa medycznego, jednostki straży pożarnej z Pyskowic i Toszka, pogotowie energetyczne, policja oraz prokurator.

 

- Po przyjeździe na miejsce zdarzenia okazało się, że samochód dachował. Jeden z mężczyzn o własnych siłach uwolnił się z samochodu, natomiast drugi został przygnieciony pojazdem. Dodatkowo akcję utrudniał złamany słup energetyczny i linia energetyczna (izolowana, ale pod napięciem) - informują toszeccy strażacy. - Aby wydostać poszkodowanego, unieśliśmy sprzętem hydraulicznym pojazd. Następnie po oględzinach przeprowadzonych przez policję i prokuratora oraz odcięciu przez energetykę zasilania elektrycznego, pojazd został postawiony na koła - dodają.

 

Śmierć na miejscu poniósł 31-letni bytomianin. Natomiast 34-letni kierowca, mieszkaniec powiatu gliwickiego, doznał obrażeń i trafił do szpitala. Ranny był pod wpływem alkoholu, badania wykazały u niego prawie 3 promile.

 

Początkowo sprawca wypadku zaprzeczał, że to on prowadził samochód. Jednak ze wstępnych ustaleń śledczych wynika inaczej.

 

- 25 grudnia Sąd Rejonowy w Gliwicach przychylił się do wniosku policji i prokuratury - wobec mężczyzny zastosowano środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za spowodowanie wypadku śmiertelnego w stanie nietrzeźwości grozi mu kara 12 lat pozbawienia wolności - informują gliwiccy policjanci.

 

Sabina Grzesik-Kandziora

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
O jednej historii...
Odchodzi po 12 latach
Opłatek z refleksją

Odpowiedz