fbpx Pracowity i ambitny | Strzelec Opolski

Pracowity i ambitny

Pracowity i ambitny

Artykuły : 
Numer wydania: 

Co zrobiono w naszej gminie oraz jakie są plany samorządu na kolejne miesiące - opowiedział nam, ponownie wybrany na szefa gminy, Norbert Koston.

Jak podsumowuje pan, jako burmistrz, mijający rok 2014?

- Zrealizowaliśmy ponad 20 inwestycji na łączną kwotę około trzech milionów złotych. Inwestowała także gminna spółka, która na wymianę wodociągów wydała 3,5 miliona. To był pracowity i ambitny rok. Nadal remontujemy drogi. Obecnie 100% nawierzchni, będących własnością gminy, jest utwardzonych. Problemy mamy tylko tam, gdzie występują nieuregulowane stany prawne, na przykład na Sosnowej w Staniszczach Małych i Rzecznej w Staniszczach Wielkich. Przygotowujemy się, aby wejść z właścicielami działek na drogę sądową.

Poza tym, ważne są dla nas sprawy ekologii i ograniczenia emisji dwutlenku węgla. Wszystkie gminne obiekty, poza remizą w Staniszczach Wielkich, zostały w ostatnich latach poddane termomodernizacji. W każdej z naszych miejscowości mamy wyremontowane boiska i place sportowe. W 2014 roku realizowaliśmy też zadania z zakresu ochrony zabytków - odremontowaliśmy pomnik powstańców śląskich i wybudowaliśmy pawilon na ekspozycję muzealną w Kolonowskiem. Budowaliśmy też parkingi.

Jest coś, czego nie udało się zrobić?

- Nie udało się wyremontować ulicy Pluderskiej. Liczyliśmy na dofinansowanie z narodowego programu przebudowy dróg. Ponownie złożyliśmy wniosek o dotację.

Nie udało się też do końca wygrać wyborów - pan pozostał burmistrzem, ale w radzie rządzi inny komitet...

- Kampania przed wyborami do rady i pierwszą turą wyborów burmistrza była mało aktywna, nasiliła się dopiero przed drugą turą i dała mi zwycięstwo. Nie sądzę, aby obecny układ sił w radzie blokował pracę gminy. W ubiegłej kadencji w radzie było sześć osób spoza mniejszości niemieckiej, a uchwały bardzo często przechodziły jednogłośnie lub przy minimalnym sprzeciwie. Będę wsłuchiwał się w głosy radnych oraz kontynuował swoje pomysły.

Jaka jest obecna sytuacja gminy?

- Dobra. Mamy niecałe 3,5 miliona złotych zadłużenia, ale to normalny poziom. Prawie milion z tej kwoty to dotacje unijne, na wypłacenie których czekamy. Mamy rozwiązane kwestie kanalizacji sanitarnej, nowe wodociągi. Zagrożeniem dla nas jest ogólnoświatowy kryzys i niższe wpływy z podatków, a szansą - unijne dotacje z nowej puli budżetowej.

Jak będziemy pozyskiwać te środki? Gmina, jako jedyna w powiecie, nie należy do żadnej aglomeracji, a mówi się, że przy podziale funduszy mają być preferowane duże projekty.

- Jesteśmy bardzo daleko od dużych ośrodków miejskich i obawiam się, że przyłączenie się do aglomeracji nie będzie miało realnego wpływu na naszą gminę. Nie wykluczamy przystąpienia do subregionu kędzierzyńsko-kozielskiego, ale najpierw chciałbym mieć pewność, że gmina odniesie z tego tytułu jakieś korzyści.

Jakie plany na przyszłość?

Naszym priorytetem jest nadal poprawa jakości dróg. Będziemy stopniowo podnosić standard utwardzenia. Poza ulicą Pluderską do „schetynówek” zgłosiliśmy też Zakładową w Kolonowskiem. W Spóroku złożyliśmy wniosek na dofinansowanie z UMWO remontu dwóch dróg transportu rolnego: na Ptasi Stawek i Guznera w kierunku rzeki i w przypadku uzyskania dofinansowania remonty tych dróg zostaną zrealizowane. Trzeba też wybudować boks dla strażaków z Fosowskiego i zakupić kolejny wóz bojowy. W najbliższym roku poddamy termomodernizacji OSP w Staniszczach Wielkich. Planujemy również złożenie wniosku do PROW-u o dofinansowanie budowy elektrowni fotogalwanicznych na obiektach gminnych i realizację w przypadku przyznania dotacji. Dzięki temu będziemy produkować prąd na własne potrzeby, a nadwyżki sprzedawać do zakładu energetycznego. W gminie mamy wiele załatwionych spraw i ciekawych obiektów, teraz musimy się skupić na ich utrzymaniu i jak najlepszym wykorzystaniu.

Martyna Mirek

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
W złotym kapeluszu
Gmina dobrze notowana
Mniejszość trwa

Komentarze

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 23 Grudzień, 2014 - 13:49

" W ubiegłej kadencji w radzie było sześć osób spoza mniejszości niemieckiej, a uchwały bardzo często przechodziły jednogłośnie lub przy minimalnym sprzeciwie "  - większość "łapek" podnoszonych z ugrupowania MN - co Pan podał to klepnęli

Portret użytkownika Czytelnik
Wysłane przez Czytelnik (niezweryfikowany) w 3 Styczeń, 2015 - 20:59

To przecież jasne jacy wyborcy takie władze,i tyle w temacie,umierające miasto, które już nawet nie ma szans, na bycie noclegownią,ludzie uciekają jak z tytanica.

Odpowiedz