fbpx Powstanie muzeum | Strzelec Opolski

Powstanie muzeum

Powstanie muzeum

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=401|title=Muzeum w Rozmierzy|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=113]Po raz pierwszy przeszukiwanie strychów, starych kronik i rodzinnych albumów miało miejsce niemal dwa lata temu, tuż przed jubileuszem 750-lecia Rozmierzy. Na pomysł stworzenia mini-wystawy przedstawiającej życie poprzednich pokoleń wpadła Róża Witoń, żona sołtysa. – Jak się pytałam sąsiadów, znajomych, czy mają jakieś stare sprzęty, ubrania, fotografie, to ludzie mówili, że nie… - wspomina pani Róża. - Dopiero po jakimś czasie jeden czy drugi przychodził i mówił „wiesz, mam taką starą szafę” albo „znalazłam zdjęcia ze ślubu ciotki sprzed wojny” i tak krok po kroku zbierało nam się tego coraz więcej. Stare meble to mąż czyścił, odświeżał, ja się zajmowałam zdjęciami. Sporo fotografii było poniszczonych – niektóre były podarte, inne poplamione. Pytaliśmy u różnych fotografów, ile kosztuje odnawianie zdjęć, ale koszt był ogromny… W lutym dowiedzieliśmy się, że można pisać do gminy projekty o małe granty na działalność lokalną. Napisaliśmy jeden projekt, a dofinansowanie dostaliśmy na… dwa! – Bo poza ratowaniem tych zdjęć chcieliśmy też uratować starą studnię – wyjaśnia Stefan Witoń, sołtys Rozmierzy. – Z tą studnią to było tak… dawniej, gdy nie było wodociągów, to każdy gospodarz miał własną studnię. Kogo było stać, kopał głęboką – na 6, 7 metrów. Biedniejsi mieli płytsze – takie na 2 metry w głąb ziemi. Gdy nadchodziła susza, w tych płytkich studniach wody nie było. Mieszkańcy Rozmierzy postanowili stworzyć wiejskie ujęcie wody tak, aby każdy mógł z niej skorzystać. Głęboka na 6 metrów studnia jest wyłożona cegłą, która do dnia dzisiejszego jest w bardzo dobrym stanie. Tę studnię pamiętał z początku zeszłego wieku mój ojciec – opowiadał sołtys. Z biegiem lat budowla jednak coraz bardziej zapadała się w ziemię – kiedyś mierząca niecały metr nad ziemią, w momencie jak wyasfaltowano biegnącą obok drogę, zrównała się niemal całkiem z jej powierzchnią. Przykryta betonową płytą studnia była nieużywana przez lata. Dopiero w trakcie przygotowań do jubileuszu wioski pomyśleliśmy, żeby ją odbudować. Napisaliśmy wniosek o grant i dostaliśmy pieniądze – 2300 zł na odbudowę studni i 2200 zł na uratowanie starych zdjęć. Studnię nieco podnieśliśmy i zadaszyliśmy, prezentuje się teraz znakomicie – zachwala Witoń. Przy budowie pomagali Józef Foltyn, Henryk Pala i Gerhard Foltyn. Nad wystawą o życiu przodków obecnych mieszkańców Rozmierzy czuwała Róża Witoń. – Bez pomocy Beaty Frank, rodziny Stolc i Róży Willim sama bym nie dała rady – dodaje.

Rozmierzański projekt „Pamiętajmy o przyszłości, myślmy o przyszłości” został wyróżniony w tegorocznym konkursie „Piękna wieś opolska”. Rozmierz nie mogła startować w konkursie na najładniejszą wieś, ponieważ w roku ubiegłym zajęła II miejsce, ale mogła zgłosić do konkursu projekt odnowy wsi. Komisja uznała, że działania mieszkańców wsi zasługują na wyróżnienie, a co za tym idzie, nagrodę 1500 zł.
Poza starymi zdjęciami udało się zebrać również sporo mebli, sprzętów gospodarstwa domowego, stroi ludowych. Eksponowane przez pewien czas na wystawie, możliwe że znajdą niedługo lepsze lokum. – Marzy nam się stworzenie w Rozmierzy małego muzeum – wyjawia sołtys Witoń. – Ksiądz proboszcz zgodził się, żebyśmy wykorzystali strych w budynku Caritasu – dwa lata temu był on wyremontowany, jest ocieplony, ma nowy dach, no i stoi nieużywany. A miejsca nam trzeba, bo zbiory się ciągle rozrastają. Odnalazła się gdzieś na strychu mapa wsi wykonana w 1862 roku a opracowana w 1859 przez zarządcę książęcego Weisera. Do byłej rozmierzanki, która od kilkudziesięciu lat mieszka w Niemczech dostaliśmy kolejne stare fotografie. Jeden pan popłakał się z radości, gdy rozpoznał się na zdjęciu, które zrobiono, gdy wraz z bratem i matką odwiedził mieszkającą w Rozmierzy ciotkę. Cała wieś interesowała się tą wystawą – rodziny poznawały swoją historię, dzieci nie mogły się nadziwić, jak to bez ciągnika można było pole obrabiać. Każdy coś od siebie do tego wspólnego dzieła dodał. Przy okazji skrzyknęło się kilka pań, że może by tak pośpiewać stare śląskie piosenki. Pierwszy występ w wąskim, bo 4-osobowym, gronie był tak udany, że w chwili obecnej „Rozmierzanki” działają już w 13-osobowym składzie. Tylko czekać aż panowie zaczną podśpiewywać… Przy tak pracowitych i zdolnych mieszkańcach Rozmierzy możemy wypatrywać szybkiego otwarcia muzeum. Oczywiście dalej czekamy na sprzęty czy zdjęcia, które możemy dołączyć do kolekcji – zachęca Róża Witoń. – I na chętnych do pomocy przy organizowaniu muzeum – dodaje sołtys.
Agnieszka Pospiszyl

Odpowiedz