Pomóżmy Łukaszowi!

Pomóżmy Łukaszowi!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Łukasz Jacyszyn był pełnym życia i aktywnym chłopakiem. Hodował z ojcem pająki, lubił podróżować, śpiewał w chórze, interesował się motoryzacją. Był też wzorowym uczniem z ambitnymi planami na przyszłość. Niestety osiem lat temu zdarzył się nieszczęśliwy wypadek...

 

Łukasz miał wtedy 17 lat i uczył się w pierwszej klasie liceum w Kłodzku. Tego feralnego dnia miał odebrać go ze szkoły ojciec. Niestety nie odpalił mu samochód, dlatego zadzwonił do syna, żeby wrócił do domu autobusem. W drodze na przystanek Łukasz upadł. Nie wiadomo dokładnie jak to się stało. Chłopak leżał na chodniku, a ludzie przechodzili obok, sądząc, że najpewniej jest pijany lub naćpany. Nikt nie chciał mu pomóc i ludzie przechodzili obok obojętnie. Zespół medyczny karetki, która przyjechała na miejsce zdarzenia, źle udzielił mu pomocy. Ratownicy stwierdzili, że nie ma oznak życia. Jakaś kobieta zaczęła krzyczeć, że mają go ratować. Na miejsce przyjechała druga karetka z lekarzem i rozpoczęto akcję reanimacyjną. Chłopak ocknął się, ale na skutek długiego niedotlenienia wystąpiło u niego czterokończynowe porażenie spastyczne i uszkodzenie aparatu mowy. Rodzice chłopaka zaczęli heroiczną walkę o zdrowie swojego jedynaka, choć lekarze początkowo twierdzili, że będzie roślinką. Poświęcili mu się w pełni. Niestety Łukasza los nadal nie oszczędzał. Trzy lata temu zmarł jego ojciec, a w ubiegłym roku na raka zmarła jego matka. Chłopak został sam, ale na szczęście mógł liczyć na pomoc dobrych ludzi.

 

Prawną opiekunką Łukasza jest Magdalena Bober, jego pierwsza fizjoterapeutka. Po śmierci jego mamy szukała dla niego odpowiedniego miejsca. Najpierw trafił do prywatnego domu opieki, jednak nie czuł się tam dobrze.

 

- Pani Magda zaczęła szukać dla niego innego miejsca - mówi Lucyna Cisińska kierownik DPS Leśnica. - Nasza placówka ma dobrą opinię i akurat w tym czasie zmarł jeden z naszych podopiecznych i zwolniło się u nas miejsce. Rozmawiałam z naszą dyrektorką i postanowiłyśmy, że przyjmiemy Łukasza. Była to dobra decyzja, bo jest on naszym oczkiem w głowie i ulubieńcem mieszkańców. Cały czas jest uśmiechnięty i ma pozytywny wpływ na wszystkich wokół. Po tym jak informacje o nim pojawiły się w mediach, ludzie go odwiedzają i przesyłają mu prezenty. Dostał m.in. płytę od Mietka Szcześniaka i książkę z autografem od Wojciecha Cejrowskiego. Aktor Artur Barciś wystawił na licytację swój autograf, a zebrane środki przeznaczone zostaną na Łukasza. Także Waldemar Więckiewicz z Bydgoszczy, autor książek o Kędzierzynie-Koźlu, wystawił na aukcję swoje książki. Dochód z ich sprzedaży zostanie przekazany na rehabilitację chłopaka. Znany polski artysta, którego dzieła prezentowane są w wielu galeriach sztuki na całym świecie, wystawił na sprzedaż swoje grafiki, by wspomóc Łukasza. Niedawno uczniowie Zespołu Szkół Ekonomicznych w Opolu zorganizowali dla niego koncert „Otwarte Serce”, który odbył się w auli Wydziału Teologicznego UO.

 

Chłopak dwa razy w tygodniu ma zajęcia z logopedą, za które płacą mieszkańcy Szczytnej, miejscowości, z której pochodzi. Dwa razy w tygodniu ma też rehabilitację, której koszt pokrywa Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”.

 

- Małymi krokami robi postępy, co bardzo nas wszystkich cieszy. Potrafi już przejść kilka kroków przy naszej pomocy, wchodzić po schodach, obsługiwać komputer i telefon. Choć ciało Łukasza wymaga ciągłej rehabilitacji, to jego umysł jest bardzo sprawny - mówi pani Lucyna. - Jest inteligentnym i oczytanym chłopakiem. Porozumiewa się z nami za pomocą specjalnej tablicy, na której pokazuje literki, które układają się w zdania.

 

- W ubiegłym roku zdałem maturę i marzę o studiach informatycznych na Uniwersytecie Opolskim - mówi Łukasz. - Marzę też o podróżach. Siłę daje mi wiara w Boga. Bardzo dobrze czuję się w leśnickim DPS-ie. Wszyscy tu o mnie dbają.

 

Święta Łukasz spędził u przyjaciółki swojej mamy.

 

14 stycznia 2018 roku Leśnicki Ośrodek Kultury i Rekreacji zorganizuje dla Łukasza festyn charytatywny, z którego dochód przeznaczony zostanie na jego dalsze leczenie. Chłopak obiecał, że osobiście pojawi się na imprezie. O jej szczegółach poinformujemy w kolejnym numerze SO. Wszystkie osoby, które chcą pomóc w organizacji imprezy, prosimy o kontakt pod numerem telefonu

 

77 4615391. Można również dokonać wpłaty na rzecz Łukasza: Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”, ul. Profesora Stefana Myczkowskiego 4, 30-198 Kraków nr konta: BZ WBK S.A. 65 1090 1665 0000 0001 0373 7343, tytuł: darowizna na rehabilitację Łukasza Jacyszyn. Można też przekazać 1% podatku nr KRS 0000174486 z dopiskiem Łukasz Jacyszyn.

 

uj

 

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Wieści z sesji
Zapraszamy na warsztaty hip-hop
Śpiewajcie i grajcie Mu...

Odpowiedz