fbpx Pomogli zmiennicy | Strzelec Opolski

Pomogli zmiennicy

Pomogli zmiennicy

Artykuły : 
Numer wydania: 

SIATKÓWKA: II liga mężczyzn
 

ZAKSA Strzelce Opolskie wygrała na własnym boisku z BBTS-em Bielsko Biała w ostatniej kolejce fazy zasadniczej siatkarskiej drugiej ligi. Pierwsze dwa sety padły łupem gości, jednak potem trener Roland Dembończyk wykonał trzy zmiany i kolejne partie wygrywali już tylko strzelczanie. MVP spotkania wybrany został Jakub Jaruzal, który pojawił się na parkiecie dopiero w trzecim secie.

 

Mecz lepiej rozpoczęli przyjezdni, którzy po paru minutach osiągnęli trzypunktowe prowadzenie (5:8). Przez kilka następnych akcji gra toczyła się punkt za punkt, jednak po skutecznej kontrze Krzysztofa Zapłackiego, przewaga stopniała do ledwie jednego „oczka” (11:12). Remis przyszedł trochę później, Marcin Krawiecki posłał na drugą stronę siatki kąśliwą zagrywkę, a Patryk Szymański zaatakował skutecznie z przechodzącej piłki (17:17). Bielszczanie jednak natychmiast odzyskali dwupunktową przewagę, która powiększyła się po autowym ataku naszego środkowego (17:20). Za sprawą dwóch świetnych ataków Macieja Walczaka było już 19:20. Końcówka premierowej odsłony była bardzo emocjonująca. Bielszczanie mieli piłkę setową (22:24), jednak ZAKSIE udało się ją obronić dzięki atakowi z lewego skrzydła Grzegorza Wójtowicza (23:24). Przy drugim setbolu nasi siatkarze nie mieli już tyle szczęścia. Bliski obrony był Maciej Walczak, jednak piłka ostatecznie wpadła w boisko po naszej stronie (23:25).

 

Na początku drugiej partii goście ponownie byli lepsi. Po dwóch trudnych zagrywkach było już 0:3. Trzypunktowa przewaga bielszczan utrzymywała się przez dłuższą chwilę (4:7), a nasi siatkarze nie potrafili odrobić strat. Potem jednak udało się zmniejszyć przewagę do jednego „oczka” (9:10), po kontrataku w wykonaniu Macieja Walczaka, a dzięki blokowi Krzysztofa Zapłackiego i Patryka Szymańskiego ZAKSA wyrównała wynik (10:10). Po zagrywce Macieja Woza piłka przeleciała przez palce przyjmującemu z Bielska, dzięki czemu strzelczanom udało się wyrównać wynik (15:15). Chwilę później punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Marcin Krawiecki i ZAKSA wyszła na prowadzenie (17:16). W końcówce seta minimalnie lepsi byli bielszczanie, jednak po ich ataku w aut to gospodarze wyszli na prowadzenie (22:21). Dzięki autowej zagrywce przyjezdnych, strzelczanie mieli setbola (24:23). Naszym siatkarzom nie udało się zakończyć tego seta, a po bloku na Grzegorzu Wójtowiczu goście stanęli przed taką szansą (24:25). Nieporozumienie w przyjęciu strzelczan skutkowało 26. punktem dla Bielska, który wygrał drugiego seta i w całym meczu prowadził już 0:2.

 

W przerwie trener Roland Dembończyk zdecydował się na zmiany: Marcina Krawieckiego zastąpił Łukasz Walawender, Patryka Szymańskiego Markus Kosian i Krzysztofa Zapłackiego Jakub Jaruzal. Podrażnieni porażką w dwóch poprzednich partiach gospodarze zaczęli trzeciego seta z wysokiego „C”. Po dwóch wykorzystanych przez Macieja Woza przechodzących piłkach było już 5:1. Swoje na zagrywce dołożył Grzegorz Wójtowicz, który nie miał litości dla przyjmujących z Bielska, posyłając na ich stronę boiska dwa asy serwisowe (7:1). Po skutecznym bloku Markusa Kosiana i Łukasza Walawendera przewaga wynosiła już osiem „oczek” (12:4). Gdy w polu serwisowym ponownie stanął nasz kapitan, udało się jeszcze bardziej zwiększyć różnicę (17:7). W końcówce goście zaczęli popełniać niewymuszone błędy, mając problem z przebiciem piłki na drugą stronę (20:9). Ostatecznie set zakończył się wygraną ZAKSY (25:12), która w całym meczu przegrywała już tylko 1:2.

 

Początek czwartej odsłony stał pod znakiem efektownych obron Damiana Pilichowskiego (2:2), a po asie serwisowym Macieja Woza było 4:4. Potem jednak cztery „oczka” z rzędu zdobyli goście, którzy wzmocnili zagrywkę i skutecznie utrudniali przyjęcie naszym siatkarzom (4:8). Chwilę później to gospodarze zanotowali taką samą serię, dzięki niewymuszonym błędom rywali (9:9). Przez kilka następnych akcji gra toczyła się punkt za punkt (12:12), lecz po błędzie gości ZAKSA wyszła na prowadzenie (17:15). Za sprawą asa serwisowego Markusa Kosiana i kontry Grzegorza Wójtowicza było już 20:17. W końcówce goście dwukrotnie obronili ataki strzelczan i skutecznie wyprowadzili kontry, a wynik zaczął być niebezpieczny (22:21). Potem jednak to nasi siatkarze zdobyli dwa „oczka” z rzędu i mieli piłkę setową (24:21). Po autowym ataku bielszczan, ZAKSA zdobyła ostatni punkt i doprowadziła do wyrównania w całym meczu (25:21).

 

Początek tie-breaka był wyrównany i spokojny, a żadnej z drużyn nie udało się wypracować przewagi (5:5). Po ataku z lewej strony Grzegorza Wójtowicza, ZAKSA zdobyła ósmy punkt, co oznaczało, że przy zmianie stron była minimalnie lepsza (8:7). Potem pięć „oczek” z rzędu zdobyli gospodarze. Kąśliwą zagrywkę posłał Łukasz Walawender, a Grzegorz Wójtowicz wykończył kontrę i było już 12:7. Za sprawą punktowego ataku Jakuba Jaruzala, ZAKSA miała piłkę meczową (14:9), którą wykorzystała przy drugiej okazji, dzięki dotknięciu siatki przez gości (15:10).

 

ZAG

 

 

ZAKSA Strzelce Opolskie - BBTS II Bielsko-Biała 3:2 (23:25, 24:26, 25:12, 25:21, 15:10).
ZAKSA: Patryk Szymański, Maciej Walczak, Marcin Krawiecki, Krzysztof Zapłacki, Grzegorz Wójtowicz, Maciej Wóz, Mateusz Podborączyński (libero) oraz Łukasz Walawender, Jakub Jaruzal, Markus Kosian, Damian Pilichowski

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Skatowe rozmaitości
Ferie na sportowo
Tabele sportowe

Odpowiedz