Podziękowali dyrektorowi

Podziękowali dyrektorowi

Artykuły : 
Numer wydania: 

Czternastego czerwca w leśnickiej stodole odbył się koncert zorganizowany przez pracowników Publicznej Szkoły Muzycznej I st. w Leśnicy dla Krystiana Gajdy, który przez ostatnie 24 lata pełnił w niej funkcję dyrektora. W sposób szczególny za ogrom pracy i serca podziękowali mu uczniowie i absolwenci szkoły, rodzice, byli i obecni współpracownicy, burmistrz Łukasz Jastrzembski, kierownik Gminnego Zarządu Oświaty Agnieszka Nowak, dyrektor LOKiR-u Gizela Szendzielorz, dyrektor gimnazjum Joanna Rigol oraz przedstawiciele TIKEA - Robert Rodak i Arnold Czakaj. Była to bardzo udana niespodzianka, wiele ciepłych słów, moc łez i wzruszeń oraz ogrom muzycznych akcentów, nierozerwalnie związanych ze szkołą muzyczną. Wystąpiły wszystkie zespoły działające przy szkole. Była to również uroczystość, na której po raz pierwszy zagrali wspólnie prawie wszyscy nauczyciele szkoły.

Krystian Gajda nadal pozostanie w leśnickiej szkole jako nauczyciel klasy akordeonu. Jak wspomina początki szkoły?

- Początki działalności leśnickiej szkoły muzycznej nieustannie kojarzą mi się z zaadaptowanym na potrzeby tej placówki budynkiem kina z dużą salą o bardzo dobrej akustyce, a także uczniami prowadzonego przeze mnie ogniska muzycznego, przed którymi otwarła się niespodziewanie możliwość profesjonalnego kształcenia w szkole. Zawsze pozostanie też w mojej pamięci odwaga władz samorządowych gminy z burmistrzem Hubertem Kurzałem na czele, które nie bały się podjąć trudnej na owe czasy decyzji o powstaniu pierwszej w Polsce szkoły muzycznej finansowanej w całości przez gminę. Był to dla mnie czas pionierskich działań w budowaniu wizerunku tej placówki w środowisku, w czym dzielnie wspomagali mnie między innymi Gizela Szendzielorz oraz pierwsi nauczyciele - Leokadia Jelito, Elżbieta Grygiel, Piotr Iściński, Manfred Kudla, Władysław Staden, Monika Wilde-Zdobylak i Andrzej Wilde - wspomina Krystian Gajda.

Praca dyrektora wiąże się z pięknymi wspomnieniami, ale były też trudne chwile.

- Miłych wspomnień związanych ze szkołą mam bez liku i trudno by mi było wybrać to jedyne i najpiękniejsze, choć dominują w nich te związane z sukcesami uczniów i nauczycieli. Niewątpliwie na zawsze w mojej pamięci pozostanie dzień 14 czerwca br., w którym to tak uroczyście i godnie dziękowano mi za lata prowadzenia tej placówki. Życzyłbym każdemu dyrektorowi ustępującemu ze stanowiska takiego podziękowania za lata pracy, jakie spotkało moją skromną osobę. Trudne chwile w sprawowaniu funkcji dyrektora są niestety wpisane w to stanowisko, bowiem ogrom zadań i wielość podejmowanych decyzji mogą przytłoczyć nawet najbardziej silne osobowości. Wydaje mi się, że te najtrudniejsze były zawsze związane z człowiekiem, bez względu na to, jaki był jego status w środowisku szkolnym. W swojej pracy czułem zawsze największą satysfakcję, gdy taką trudną sprawę związaną z człowiekiem udało mi się rozwiązać pozytywnie. Z natury jednak jestem optymistą, a ci jak wiadomo trudnych spraw w życiu mają znacznie mniej - mówi były dyrektor.

Szkoła muzyczna w Leśnicy uzyskała z czasem ogromny prestiż. Jej uczniowie i absolwenci w ciągu lat odnosili liczne i znaczące sukcesy.

- Słowo prestiż jednoznacznie kojarzy mi się z uznaniem i renomą - mówi Krystian Gajda. - Jeżeli tak do tego podejdziemy, to na ten tytuł zapracowało całe środowisko leśnickiej szkoły muzycznej. Wzajemna pomoc i współpraca, szczególnie przy tworzeniu dużych zespołów muzycznych takich jak orkiestra, big band, chór, osiągających wiele sukcesów artystycznych, budowały renomę tej placówki na zewnątrz. Dało się to zauważyć szczególnie wtedy, gdy grono pedagogiczne szkoły zostało zasilone nowymi, młodymi nauczycielami, których energia i inwencja twórcza emanowały na całe środowisko szkolne.

Jak były dyrektor wspominać będzie szkołę i czego życzy swojemu następcy?

- Szkołę wspominać będę zawsze pozytywnie - mówi. - Nie może być inaczej, gdyż przez ponad dwadzieścia lat bardzo emocjonalnie związałem się z tą placówką, poświęcając jej nieraz swój wolny czas, talent a czasami i zdrowie. Mam nadzieję też na dalszą pracę w szkole, ale już w charakterze nauczyciela gry na akordeonie. Myślę też, że swoim doświadczeniem zawodowym będę mógł wspomóc przyszłą dyrekcję w sprawnym zarządzaniu leśnicką szkołą muzyczną. Czego życzę mojemu następcy? Odpowiem może w ten sposób. Odchodząc ze stanowiska dyrektora, od jednej z uczennic otrzymałem kartkę własnoręcznie namalowaną z podziękowaniami następującej treści: „Panie dyrektorze! Za postawę i przykład dawany uczniom, rodzicom i nauczycielom; za otwartość, życzliwość, rzetelność i okazaną pomoc; za ogrom pracy i wysiłek włożony w tworzenie i rozwój szkoły - dziękujemy!”. Życzę zatem, aby mój następca po zakończeniu swojej drogi dyrektorskiej też takie kartki otrzymywał.

Pod koniec czerwca odbędą się obrady komisji, która spośród zgłoszonych do konkursu kandydatów wybierze nowego dyrektora szkoły muzycznej.

uj

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Emeryci się nie nudzą
Taneczne sukcesy

Odpowiedz