fbpx Podaj dalej... | Strzelec Opolski

Podaj dalej...

Podaj dalej...

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=676|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=106]„Strzelec Opolski” włączył się do akcji propagowanej przez opolski oddział NFZ i NTO „Nie zabieraj organów do nieba”. W tym tygodniu dołączamy do gazety kartonik z deklaracją: „Moją wolą jest, by w wypadku nagłej śmierci moje tanki i narządy zostały przekazane do transplantacji, ratując życie innym”. Wypełnij go i noś przy sobie!
W Polsce rocznie wykonuje się średnio około 300 zabiegów transplantacyjnych – potrzeby są przynajmniej 10 razy większe.
Jak informuje portal internetowy www.przeszczep.pl: Do października tego roku przeszczepiono: nerkę 50 razy, nerkę i trzustkę 15 razy, wątrobę – 141 razy, serce - 50 razy, płuca – 3 razy. Tymczasem oczekujących na przeszczep było o wiele więcej: na nerkę czekało 1173 osób, jednocześnie na nerkę i trzustkę - 13, na wątrobę - 170, na serce - 234, na płuca - 28, jednocześnie na serce i płuca – 19. W ubiegłym roku na Opolszczyźnie było 20 dawców.
Strzelczanie pytani na ulicy czy podpisaliby deklarację wykorzystania ich sprawnych narządów po śmierci nie potrafili jednoznacznie odpowiedzieć. Część była przeciwna, niektórzy przyznawali, że gotowi byliby oddać na przykład nerkę komuś bliskiemu, ale po śmierci, nieznanej osobie, raczej nie. Wielu pytanych w ogóle nie zastanawiało się nigdy nad tym problemem. A może warto?
Przychylny transplantacjom i pobieraniu organów jest kościół katolicki. Jan Paweł II pisał w jednej w swoich encyklik: „Na szczególne uznanie zasługuje oddawanie organów, zgodnie z wymogami etyki, w celu ratowania zdrowia, a nawet życia chorym, pozbawionym niekiedy wszelkiej nadziei”. Powtarzał też: Należy zaszczepić w sercach ludzi, zwłaszcza młodych, szczere i głębokie przekonanie, że świat potrzebuje braterskiej miłości, której wyrazem może być decyzja o darowaniu narządów. We wrześniu tego roku, podczas niedzielnych homilii, odczytywany był list biskupów polskich, który również poruszał kwestie przeszczepów i oddawania organów i wpisywał się w przesłania papieża Polaka. Biskupi nawoływali: „Dzisiaj w sposób przejmujący możemy zapytać o to, co chcemy uczynić z naszym ciałem, stanowiącym w pewnym sensie naszą „własność”, naszą majętność. Czy i w tym wypadku chcemy kierować się miłością? Czy chcemy do końca uczynić z naszego życia dar dla innych – dla bliźnich i dla Boga? (...)W naszych czasach pojawiły się niespotykane dotąd możliwości ratowania zagrożonego życia ludzkiego. Dzięki osiągnięciom w dziedzinie medycyny i techniki stało się możliwe ratowanie życia przez przeszczepianie organów ludzkich. Decyzja (...) o pobraniu organów z ciała zmarłej bliskiej osoby nie jest łatwa. Jednak od niej często zależy uratowanie czyjegoś życia. Ponad milion ludzi na świecie, a kilkanaście tysięcy w Polsce, żyje dziś dzięki temu, że ktoś wielkodusznie wyraził zgodę na pobranie jego organów (nerki, serca, wątroby) w sytuacji, gdy nastąpiła gwałtowna śmierć na skutek wypadku. Uratowani w taki sposób pacjenci wyznają, że w duchu wdzięczności modlą się codziennie za dusze swoich dawców”.
Inne religie też są za
Podobnie jak kościół katolicki, także zwierzchnicy innych kościołów i wspólnot wyznaniowych przychylnie ustosunkowują się do kwestii pobierania organów. Duchowni ewangeliccy podobnie jak katoliccy zapewniają swoich wiernych, że kto daje zgodę na pobranie organów w wypadku swojej śmierci, działa etycznie w sposób odpowiedzialny, a członkowie rodziny, którzy dają zgodę na transplantację organów, nie wykazują braku szacunku wobec zmarłego. Islam także dopuszcza transplantacje organu od człowieka zmarłego pod warunkiem, że została udzielona zgoda przez osobę od której organ ma być przeszczepiany przed jej śmiercią, przez jej spadkobierców lub przez władcę Muzułmanów w przypadkach, gdy tożsamość osoby i jego rodziny nie jest znana.
Co to jest transplantacja?
Termin pochodzi z łaciny – „transplantare” znaczy „przesadzać, przenosić”. Jest to zabieg chirurgicznego przeszczepiania komórek i tkanek (takich jak skóra, rogówki oka, kości, naczynia krwionośne, jelita) oraz narządów (nerki, serce, wątroba, płuca, trzustka) z organizmu dawcy do organizmu biorcy. Większość narządów i tkanek pobiera się od osób zmarłych. Od żywych dawców można pobrać narząd parzysty (nerka), fragment narządu regenerującego (wątroba) lub komórki regenerujące (szpik kostny). Narządy do przeszczepu pobiera się od osoby, u której stwierdzono śmierć pnia mózgu, odpowiedzialnego za oddychanie, pracę serca, krążenie. Śmierć mózgowa potwierdzana jest komisyjnie, przez trzech lekarzy: anestezjologa, chirurga lub neurochirurga oraz lekarza medycyny sądowej. Pierwszy w Polsce udany przeszczep nerki pobranej od zmarłego dawcy został przeprowadzony w 1966 roku przez prof. Jana Nielubowicza. W statystykach światowych był to 621 zabieg transplantacji.
Polskie prawo przewiduje, że pobranie komórek, tkanek lub narządów do przeszczepienia jest dopuszczalne po stwierdzeniu trwałego nieodwracalnego ustania czynności mózgu (śmierci mózgu). Przed pobraniem komórek, tkanek lub narządów lekarz lub osoba przez niego upoważniona zasięgają informacji czy zmarły nie wyraził za życia sprzeciwu na ich oddanie (istnieje specjalny centralny rejestr sprzeciwów).
Czy chcesz dać komuś życie?
Od tygodnia noszę w portfelu deklarację swojej woli by w przypadku nagłej śmierci moje tkanki i narządy zostały przekazane do transplantacji. Czy człowiek może zrobić coś więcej, niż uratować komuś życie?
Proboszcz parafii świętego Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich, ksiądz Wolfgang Jośko, przyznaje jednak, że decyzje o oddaniu swoich organów po nagłej śmierci nie są łatwe.
- Spotykam się coraz częściej z pytaniami wiernych na ten temat. Cytuję wtedy słowa naszego papieża, a także biskupów. Osobiście nie mam nic przeciwko, ale rozumiem tych, którzy wątpią, zastanawiają się.
- Ja poinformowałem swoją rodzinę – mówi Janusz N., mieszkaniec Strzelec - że gdybym umarł, a moje organy jeszcze by się do czegoś nadawały to mają się zgodzić na ich wycięcie. Moi bliscy nie przyjęli tego z entuzjazmem, nawet żona puknęła się w czoło, ale myślę, że gdyby coś mi się złego przytrafiło - uszanują moją wolę. Na drugim świecie moje ciało nie będzie mi przecież potrzebne...
Czy można się z tym nie zgodzić?

Beata Kowalczyk

Komentarze

Odpowiedz