Plotą w każdej wsi

Plotą w każdej wsi

Artykuły : 
Numer wydania: 

W Otmicach korona jest już gotowa. Potrzebuje jeszcze drobnego upiększenia, paru zabiegów kosmetycznych, zanim pojawi się w dożynkowym korowodzie. Uplotły ją Helena Rock, Edeltrauda Rock, Irena Mandok i Monika Klyszcz.

 

- Z inicjatywą stworzenia naszej korony wyszła pani Monika. Z wielkim zaangażowaniem podeszła do pomysłu, inne panie jej chętnie pomogły. Korona powstała w błyskawicznym tempie - chwali Barbara Burnos, przewodnicząca rady sołeckiej.

 

- Rolnicy zebrali zboże, sołtys przygotował stelaż, potem: „wszystkie ręce na pokład” i uplotłyśmy - mówi Monika Klyszcz.

 

Prace trwały ponad dwa tygodnie. Panie spotykały się po kilka godzin dziennie

 

- Jak każe tradycja, korona musi być ze wszystkich rodzajów zbóż, taka też jest nasza - mówią otmiczanki. - Ważne jest również, by każdego roku pleść z tego, co urośnie, by wieniec żniwny był odzwierciedleniem aktualnych plonów - dodają.

 

W Suchodańcu inicjatorkami plecenia korony były Helena Skowronek i jej córka Maria Mróz. Do nich dołączyły chętnie inne panie z wioski. W prace zaangażowali się również młodzież i rolnicy, którzy udostępnili różnorodne zboża.

 

Dzieło powstawało na posesji Zuzanny i Waldemara Piątków.

 

- Wszystkim serdecznie dziękuję - podkreśla Waldemar Krawczyk, sołtys Suchodańca.

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Nie tylko susza nas przydusza...
Nowe klasy
Zgłoś to!