PIŁKA RĘCZNA Wyjazdowy komplet punktów

PIŁKA RĘCZNA Wyjazdowy komplet punktów

Artykuły : 
Numer wydania: 

Piłkarze ręczni z Zawadzkiego wygrali wyjazdowy mecz ligowy w Piekarach Śląskich z trzecim zespołem tabeli i awansowali w tabeli.

 

Na mecz z Olimpią Medex Piekary Śląskie podopieczni Łukasza Morzyka pojechali w składzie: Sławomir Donosewicz, Dawid Skrzypczyk, Bogumił Baran 4, Adrian Przybysz 3, Kewin Kubillas 1, Maciej Ścigaj 8, Dawid Mięsopust 3, Paweł Zagórowicz 2, Michał Morzyk, Michał Krygowski, Sebastian Danysz 6, Paweł Swat 4, Lesław Kąpa 1. Gospodarze meczu to trzeci zespół tabeli i to właśnie Olimpia była faworytem spotkania. Już w drugiej minucie meczu miejscowi objęli prowadzenie, lecz szybko wyrównującą bramkę zdobył Sebastian Danysz. Miejscowi zdobywali kolejną bramkę, a nasi wyrównywali, nie pozwalając wypracować przewagi większej jak jedna bramka. W szóstej minucie Maciej Ścigaj wyrównał na 4:4, później Lesław Kąpa nie wykorzystał rzutu karnego, lecz w dziewiątej minucie po kolejnym celnym rzucie Ścigaja ASPR wyszła po raz pierwszy na prowadzenie w tym meczu. Jak się później okazało, nie oddała go już do końca spotkania. Wprawdzie szybko wyrównali miejscowi, lecz Paweł Swat z rzutu karnego i dwukrotnie Ścigaj trafili do siatki miejscowych i zawadzczanie objęli prowadzenie 8:6. Kolejne minuty spotkanie to powiększanie przewagi, która na cztery minuty przed końcem spotkania wynosiła trzy bramki (16:13). Niestety w ciągu ostatnich 240 sekund miejscowi trzykrotnie trafili do siatki ASPR-u, a nasi zawodnicy nie zdołali odpowiedzieć żadnym celnym rzutem i w połowie meczu był remis 16:16.

 

Po zmianie stron przez kolejnych pięć minut utrzymywał się remis, bowiem zespoły rzucały bramki na przemian. Zawadzczanie wypracowali później dwie bramki przewagi, lecz w 47. minucie znów był remis 22:22. Wówczas w ciągu trzech minut do siatki Olimpii trafiali Maciej Ścigaj, dwukrotnie Dawid Mięsopust oraz Paweł Swat i zawadzczanie objęli prowadzenie 26:22. Miejscowi rzucili się jeszcze do rozpaczliwych ataków, chcąc odrobić straty, lecz nasza drużyna dobrą grą w obronie nie pozwoliła na roztrwonienie czterobramkowej przewagi. Na 65 sekund przed końcem meczu Dawid Mięsopust zdobył 32. bramkę dla zawadzczan i jednocześnie powiększył naszą przewagę do pięciu bramek. Na nic zdały się dwa trafienia miejscowych w ciągu ostatniej minuty, bo i tak ASPR Zawadzkie wygrał 32:29 z Olimpią Piekary Śląskie.

 

Dla naszego zespołu było to już piąte zwycięstwo, z czego trzecie odniesione na wyjeździe. Po tym meczu ASPR znów ma więcej punktów wywalczonych na wyjeździe niż w meczach u siebie. Kolejny mecz ASPR Zawadzkie zagra we własnej hali, lecz w nietypowym terminie. Spotkanie z Siódemką Miedzią Legnica wyznaczone jest bowiem na czwartek, 22 lutego, początek o godz. 18.00.

 

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Szachowe potyczki rodzinne
Tabele ligowe

Odpowiedz