fbpx Pieprz i Wanilia w Strzelcach | Strzelec Opolski

Pieprz i Wanilia w Strzelcach

Pieprz i Wanilia w Strzelcach

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=338|title=Elżbieta Dzikowska|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=101]Pamiętam, że kiedy byłem dzieckiem, w telewizji lecia program, na który czekało się cały tydzień. W czasach szarości i niemocy opowieści Tony’ego Halika i Elżbiety Dzikowskiej o podróżach i obcych krajach wprowadzały w inny świat. Świat egzotyki i nieograniczonych możliwości, które były niedostępne dla zwykłego śmiertelnika. Na zaproszenie referatu bibliotek urzędu miejskiego gościła w miniony wtorek w Strzelcach Elżbieta Dzikowska, która na spotkaniu z młodzieżą w Domu Kultury opowiadała o swojej ostatniej wyprawie do Nowej Gwinei. Po pokazach slajdów z życia rdzennych mieszkańców wyspy Elżbieta Dzikowska odpowiadała na pytania uczniów, często bardzo szczegółowe i niezwykłe. Poproszono między innymi o to, by gość powiedział kilka słów po chińsku, którego uczyła się na studiach. Podczas gdy podróżniczka podpisywała swoje książki, udało mi się zadać jej kilka pytań.

- W jaki sposób można zostać podróżnikiem?
- Podróżowanie wynika z ciekawości świata. Z chęci poznawania nowych miejsc i przyglądania się tym, w którym było się przed laty. W obecnych czasach zmiany następują tak szybko, że często ludzie żyjący przed 20 laty w dziewiczych warunkach, jeżdżą teraz Jeepami i mają anteny satelitarne. Żeby podróżować, trzeba skoncentrować się na tym celu i konsekwentnie do niego dążyć. Nie zawsze podróżowanie jest łatwe. Zdarzają się rożne sytuacje i kłopoty, z którymi trzeba sobie poradzić.

- W jaki sposób porozumiewa się pani podczas podróży?
- Znam kilka języków, lecz najbardziej uniwersalnym językiem świata jest uśmiech. W wielu sytuacjach pomógł lepiej niż słowa. Nie można jednak tylko do uśmiechu się ograniczać. Trzeba się uczyć tak wielu języków obcych, ilu tylko można.

- W jaki sposób finansuje pani swoje wyprawy?
- Mam sporą emeryturę po mężu. Poza tym, często brałam udział w wyprawach jako przewodnik. Uważam, że pieniądze przeznaczone na poznawanie świata to najlepsza inwestycja, bo naszych wspomnień nie odbierze nam nikt.
Romuald Kubik

Odpowiedz