Parafia wystraszyła się zapisów umowy

Parafia wystraszyła się zapisów umowy

Artykuły : 
Numer wydania: 

Już w kwietniu tego roku pisaliśmy, że w Kielczy i Żędowicach będą wyremontowane kapliczki. Proboszcz z Żędowic nie zgodził się wtedy, aby to parafia wnioskowała o środki unijne, przez co dofinansowanie wyniesie tu 63% wartości inwestycji. Parafia w Kielczy wzięła na siebie ciężar pozostania wnioskodawcą, więc starano się o wiele wyższe wsparcie w wysokości 95% kosztów remontu.

 

Podpisano list intencyjny, na temat partnerstwa gminy, parafii i innych podmiotów w sprawie realizacji zadania związanego z remontem. Wnioski o dofinansowanie: ten dla Żędowic i ten dla Kielczy, dotyczący kapliczki pw. św Jana Nepomucena, przygotowali gminni urzędnicy. Pokryto koszty wykonania projektu, sołtys Kielczy Jan Czanguleit w ramach swego prywatnego czasu jeździł na szkolenia i załatwiał dokumenty, aby uzyskać dodatkowe punkty pozwalające na zdobycie unijnych pieniędzy. Gminni urzędnicy przyznają, że przygotowanie projektu o dofinansowanie wymaga wiele czasu i zaangażowania.

 

Remont kapliczki miał obejmować między innymi: izolację przeciw wilgoci, pionową i poziomą murów kapliczki, malowanie wnętrza, tynkowanie z zewnątrz, a także wykonanie placyku przy budynku: ławek, stojaków na rowery, sadzenie drzew i kwiatów. Wszystko to miało kosztować prawie 55 tysięcy złotych, które miała dać Unia Europejska. 5% wkładu własnego parafii stanowić miała praca. W pierwszy piątek listopada proboszcz Kielczy, Jan Wypior, miał pojechać do Opola, by podpisać umowę o dofinansowanie. Parę dni wcześniej zorganizował zebranie rady parafialnej, która podjęła decyzję, by nie przyjmować dofinansowania.

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Od tyłu do władzy...
Zapraszamy na darmowe mecze!
Święty nie zawiódł
Wystawa w Żędowicach

Odpowiedz