fbpx Panny z pomponami | Strzelec Opolski

Panny z pomponami

Panny z pomponami

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=340|title=Marżoretki|desc=|link=popup|align=left|width=149|height=150]Gdziekolwiek nie występują, od razu stają się gwiazdami imprezy. Krótkie sukienki z błyszczącymi cekinami przyciągają wzrok (nie tylko panów), akrobatyczne umiejętności zachwycają niejednego widza, a wdzięk, z jakim się poruszają, wywołuje zazdrość wśród kobiet. O kim mowa? Oczywiście o mażoretkach z Kadłuba

Godziny ćwiczeń
Starsza grupa spotyka się dwa razy w tygodniu, młodsza – raz. Przez dwie godziny dziewczyny pracują nad układem choreograficznym. Powtarzają go niemal do znudzenia – inaczej nie będzie wykonany równo i precyzyjnie, a to jest bardzo ważne. Zanim zacznie się ćwiczyć układ do konkretnej piosenki, trzeba opanować podstawy. To nie jest takie łatwe, jak by się mogło wydawać. Gdy kręcenia batonem (tak fachowo nazywa się używana przez mażoretki „pałka”) można nauczyć się w ciągu 3-4 godzin, to podrzucanie i łapanie to już wyższa szkoła jazdy. - Każda z nas miała posiniaczone ręce – opowiadają dziewczyny. – Trzeba mieć sporo odwagi, żeby rzucać baton i nie bać się go złapać. Ale gdy się to już opanuje, najtrudniejsze ma się za sobą. Nadal się zdarza, że baton wypadnie, że uderzy którąś z nas, że spadnie na ziemię. Siniaki to nie problem, najbardziej boimy się, żeby podczas występu nic takiego się nie stało.

Uśmiech jest najważniejszy
Oczywiście, czasem ktoś pomyli kroki lub baton wypadnie. Jest tylko jeden sposób, żeby wyjść z opresji tak, aby widzowie o tym nie pamiętali. Trzeba się zawsze uśmiechać. Wystarczy zrobić przerażoną minę i od razu przyciąga się uwagę widzów. Z pięknym uśmiechem można całkiem położyć układ a i tak dostanie się gorące brawa. Ale piękny uśmiech to za mało, żeby zostać mażoretką. Przede wszystkim liczy się wyczucie rytmu. Dobrze, jeśli jest się wygimnastykowanym. Ważna jest także kondycja – dziewczyny już w czasie treningów muszą dać z siebie wszystko, a podczas występów – dużo więcej. Jednak nawet jeśli jest się szczęśliwą posiadaczką (bądź posiadaczem – panowie są w szeregach mażoretek mile widziani) tych wszystkich przymiotów, to bez determinacji nic się nie zdziała. Trzeba się zakochać w kręceniu batonem, tańcu z pomponami, występami na scenie i nerwami przed występem.

Kadłub pomaga tancerkom
Bez uporu rodziny, przyjaciół i życzliwych im osób, zespół nie osiągnąłby tak wiele. W ciągu dwóch lat, z 9-osobowego kółka tanecznego działającego przy świetlicy wiejskiej, powstał prężny, 40-osobowy zespół zapraszany na występy nie tylko w najbliższej okolicy. Dziewczyny kalendarz mają wypełniony od maja do końca września – w tym czasie można zobaczyć je na dożynkach, festynach, zabawach. Oczywiście nie znaczy to, że występują tylko w sezonie letnim – zdarzało im się wystąpić i zimą, między innymi umilić czas kibicom w czasie przerw meczy siatkówki czy koszykówki rozgrywanych na parkiecie strzeleckiej hali sportowej. Żeby występować, trzeba mieć w czym. Pierwsze stroje – żółto-niebieskie – dziewczyny używały przez półtora sezonu. Na wiosnę, dzięki pomocy sponsorów, udało się zakupić nowe – biało-czarne. Kupione w hurtowni zwykłe sukienki zamieniły się w przyciągające oko kreacje dzięki pomocy mam i cioć. Krótsze niż w oryginale, obszyte błyszczącymi cekinami – dopiero takie spełniły marzenia kadłubskich mażoretek. Do tego czarne rękawiczki i furażerki. Choć dziewczyny w tych strojach wyglądają ślicznie, już marzą im się nowe. I to nie dlatego, że kobiecym zwyczajem szybko nudzą im się fatałaszki.

Cel – mistrzostwo
Choć do maja daleko, dziewczyny już ciężko trenują z myślą o pierwszym fachowym konkursie, w którym chcą wziąć udział. To rozgrywane corocznie w Ozimku Mistrzostwa Polski Mażoretek. Na razie planują pokazać układ taneczny z pomponami. Jak tłumaczy trenerka, Jola Świdzińska, w tym są po prostu lepsze. Jeśli mocno popracują nad układem z batonami, to być może i w tej kategorii staną w szranki. Właśnie z powodu mistrzostw dziewczyny myślą o nowych strojach. - Nie możemy wystąpić w czarnych sukienkach, bo nikt by nas nie zauważył – wyjaśniają. Dlaczego? Tło za sceną, na której prezentują się, jest czarne. Z tego powodu stroje mażoretek muszą być w jaskrawych kolorach. Rażąca żółć, róż – może nie jest to najlepsze zestawienie na co dzień, ale idealnie sprawdza się podczas takiego turnieju. W jaskrawej sukience każda tancerka będzie widoczna – jury nie będzie miało problemu z ocenieniem, czy układ był wykonany harmonijnie.

Bo scena była za śliska…
Takie wytłumaczenie nie wchodzi w grę. Dziewczyny musiały już występować na bardzo małej scenie - Miałyśmy problem żeby się zmieścić! – opowiadają. Przy różnej pogodzie, na bardzo śliskiej scenie (podczas dożynek w Osieku w zeszłym tygodniu dziewczyny miały momentami problem z utrzymaniem równowagi). O ześlizgujących się rękawiczkach czy szybkim tańcu w ledwo trzymającym się stopy bucie nie wspominając. - Podczas występu, gdy coś takiego się dzieje, w głowie pojawiają się histeryczne myśli. Dopiero po występie z uśmiechem się to wspomina, bo przecież tak tragicznie to nie było. Gdy tylko schodzimy ze sceny po skończonej piosence, trzeba szybko zmienić stroje do kolejnego numeru – czasami mamy na to minutę, półtora, a w przebieralni kłębi się tłum dziewcząt i każda próbuje znaleźć swoje spodnie czy buty. Przed występami musimy się przygotować – poza zmianą strojów, jest jeszcze makijaż. Musi być mocny, błyszczący, żeby z daleka było widać. Podczas występu mój tato siedział w pierwszym rzędzie – wspomina jedna z dziewcząt – i pytał się sąsiadów, która to ja, bo wszystkie takie podobne… U nas zawsze jest wesoło. Bo taniec, to nasza pasja – mówią zgodnie mażoretki z Kadłuba.
Agnieszka Pospiszyl

Zespół mażoretek powstał w marcu 2006 roku i od tamtej chwili działa pod egidą OSP Kadłub. W skład zespołu wchodzi grupa starsza – Axis – oraz młodsza – Małe Mażoretki. Opiekunką zespołu jest Katarzyna Ferdynus, a trenerkami są Jolanta Świdzińska i Stella Fajer.

Odpowiedz