fbpx Pan Burmistrz informuje? | Strzelec Opolski

Pan Burmistrz informuje?

Pan Burmistrz informuje?

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=5804|title=|desc=|link=none|align=left|width=120|height=120]Burmistrz Strzelec Opolskich długo nie reagował na nasze publikacje dotyczące likwidacji Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i Mieszkaniowych oraz ujawnionej przy tej okazji bulwersującej historii zablokowania przez niego sprzedaży działki koło spalonego marketu. Wreszcie w ubiegłym tygodniu dostarczył do redakcji list, który zamieszczamy poniżej.

W całej rozciągłości podzielam oczekiwania Tadeusza Goca. Rzetelna informacja należy się wszystkim, ze szczególnym uwzględnieniem mieszkańców naszego miasta. Szkoda, że w liście nie znajdujemy nawet jej szczątkowego śladu. Zamiast wyjaśnienia, otrzymaliśmy zapewnienie, że burmistrz chce nas zabezpieczać. Nie wiadomo tylko, skąd ma nadejść zagrożenie. Ze wschodu czy z zachodu?

Rzetelna informacja należy się też Tadeuszowi Gocowi. Niewykluczone bowiem, że w nawale obowiązków zapomniał o tym, czego sam dokonał. W nawiązaniu do publikacji w Strzelcu Opolskim i Nowej Trybunie Opolskiej otrzymaliśmy również rzeczowe oświadczenie zainteresowanego kupnem działki inwestora, którego burmistrz spławił spod drzwi notariusza. Treść pisma powinna odświeżyć pamięć pana Goca. Teraz już bez cienia wątpliwości wiemy, że za interes społeczny uznaje on pozbawienie budżetu gminy ponad 4 mln zł. O takiej strategii rozwoju nie słyszeli chyba na wschodzie ani na zachodzie.
KAROL CEBULA

Burmistrz Tadeusz Goc:
Wnoszę o opublikowanie następującego sprostowania:

Jedynym burmistrza oczekiwaniem w procesie sprzedaży nieruchomości „Zieleni Miejskiej” było odpowiednie zabezpieczenie szeroko rozumianego interesu Gminy i Spółki przed potencjalnymi nieprawidłowościami i ewentualnymi działaniami spekulacyjnymi, które nader często opisywane i pokazywane są w mediach. Na poparcie tego, iż działania w tym zakresie były w interesie gminy w załączniku przedkładam korespondencję pomiędzy burmistrzem a Zarządem Spółki PUKiM z okresu 3 – 5 listopada 2008 roku.

W moim przekonaniu zarówno Panu Karolowi Cebuli, Pani redaktor jak i mieszkańcom naszego miasta należy się rzetelna informacja nt. działań, jakie podejmowane były przez burmistrza względem nieruchomości tworzących bazę Zieleni Miejskiej w Strzelcach Opolskich.

Z poważaniem
Burmistrz Strzelec Opolskich
Tadeusz Goc

Inwestor Jan Mateja Euro Consulting:
To ja jestem tym inwestorem, o którym mówi burmistrz Goc i stwierdzam, że nie są prawdą twierdzenia burmistrza.

Kilka słów o przebiegu tej sprawy

Właściciel Zakładu Zieleni Miejskiej spółka PUKiM ogłosiła 3 przetargi na sprzedaż terenu – nikt zainteresowany się nie stawił. Spółka PUKiM ogłosiła tzw. rokowania, określając warunki nabycia. Moja firma - Euro Consulting - wzięła udział w procedurze rokowań i decyzją komisji powołanej przez PUKiM i Urząd Miasta te rokowania wygrała – mamy protokół potwierdzający ten fakt. Komisja zaakceptowała zaproponowane przez nas warunki nabycia, strony ustaliły treść aktu notarialnego i zostało ustalone miejsce i termin podpisania aktu notarialnego nabycia terenu. Moja firma ustaliła z gestorem drogi GDDKiA wszystkie warunki dotyczące skomunikowania działki i budowę ronda. Sprawa budowy ronda nie była nigdy przedmiotem ustaleń ze spółką PUKiM i Urzędem Miasta. Bez budowy ronda nie było możliwe skomunikowanie oferowanego terenu z ulicą Opolską i teren nie przedstawiał sobą żadnej wartości. Było dla nas zatem oczywiste, że musimy je wykonać na swój koszt. Nie są prawdą słowa burmistrza o braku zgodny na wpisanie warunku budowy ronda do aktu notarialnego. Moja firma wpłaciła pełną kwotę za działkę 4.306.400,00 na konto PUKiM.

Dzień przed aktem notarialnym burmistrz Strzelec Opolskich Tadeusz Goc jako udziałowiec/właściciel spółki PUKiM wystosował do nas pismo – załącznik – i zabronił zarządowi PUKiM podpisania aktu notarialnego sprzedaży działki.

Burmistrz zażądał utworzenia hipoteki w wysokości 1.000.000,00 zł na działce, która była przedmiotem sprzedaży na okoliczność zabezpieczenia realizacji zobowiązań umowy.

W warunkach rokowań taki warunek nie był postawiony.

Taki warunek zablokowałby możliwość pozyskania finansowania dla potrzeb realizacji projektu. Nasi prawnicy zgodnie stwierdzili, że PUKiM nie może takiego warunku postawić na tym etapie procedury sprzedaży, po ustaleniu warunków sprzedaży.

Strony nie uzgodniły spełnienia tego warunku i nie doszło do podpisania aktu, PUKiM zwrócił przelane pieniądze.

Podsumowując: prawdą jest twierdzenie prezesa PUKiM Jana Cholewy, że burmistrze Goc zerwał negocjacje i zabronił podpisania aktu.

Spółka PUKiM zatwierdziła decyzją komisji warunki nabycia działki, po czym burmistrz zażądał dodatkowego zabezpieczenia, na co Euro Consulting się nie zgodził.

Aktualnie rozważamy, jakie kroki prawne podjąć w stosunku do spółki PUKiM. Możliwe są różne scenariusze do roszczenia o utratę znacznych dochodów włącznie.

Wydaje się, że dzisiaj pozycja spółki PUKiM jeżeli chodzi o sprzedaż terenów Zieleni Miejskiej w centrum miasta jest bardzo niekorzystna. Nie będzie możliwości skomunikowania terenu z ulicą Opolską inaczej jak przez budowę ronda (chyba że GDDKiA zmieni stanowisko), a budowa ronda nie jest już możliwa, gdyż na jednej z działek, która była niezbędna dla budowy ronda, a której jesteśmy właścicielem, realizujemy małe centrum handlowe.

Napisałem ten tekst w celu sprostowania nieprawdy, którą publikuje burmistrz miasta Tadeusz Goc.

Jan Mateja
Euro Consulting

Komentarze

Portret użytkownika opolanin
Wysłane przez opolanin (niezweryfikowany) w 10 Sierpień, 2010 - 13:01

Tadeusz,tylko Twoj list mnie przekonal. Jak czarno na bialym widac ze nie jestes tylko ekspertem w budowie drog - takze sprzedaz mienia nie jest Ci obca.

PS. Tadeuszu, moglbys zdradzic sekret kto wystawil Twa kandydature na burmistrza Strzelec? To tez musialbyc jakis geniusz. Daj znac.

Acha - i czekam z niecierpliwoscia na Twe kolejne wyczyny. Powodzenia.

Portret użytkownika SOP
Wysłane przez SOP (niezweryfikowany) w 11 Sierpień, 2010 - 09:20

Coś spózniona jest ta rzetelna informacja !!! Dlaczego dopiero teraz Mieszkańcą Strzelec Op .należy sie rzetelna informacja ... No tak ! co tam My zwylki Mieszkańcy Strzelec .Najlepiej jak w Ciemnogrodzie bedziemy zyli .. i cicho siedzieli.. A teraz jak zeobilo sie WIELKIE BUMMMM ,co do niedoszłej sprzedaży Zieleni miejskiej,to szybko znalazla sie informacja(po czasie na stronie internetowej Strzelec Opolskich.. Wydaje Mi sie zetakie informacje powinny byc zamieszczane na bieżaco,a nie po dwóch latach do wiadomości Mieszkańcow... Dziwne to wszystko! Prawda?

Portret użytkownika czytelnik654
Wysłane przez czytelnik654 (niezweryfikowany) w 11 Sierpień, 2010 - 10:49

Bo Burmistrz zastraszył Prezesa Cholewę,że jak piśnie to wyleci.Dopiero jak Cholewa miał zapewnioną emeryturę to się odważył ujawnić całą prawdę.Taki jest ten sekret prawie dwuletniego milczenia.

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 11 Sierpień, 2010 - 21:01

Jesli ten interes mial polegac na kupil-sprzedal pod market to uwazam ,ze decyzja P.Goca byla w interesie mieszkancow.Jest to kawal ziemi w centrum,ktora mozna przeznaczyc na potrzeby mieszkancow np.pod zabudowe jednorodzinna,lub wielorodzinna a moze na cos innego?.Pieniadze to nie wszystko a ziemia jesc nie wola,prawda?Chyba ze sie myle?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 11 Sierpień, 2010 - 22:25

Nie przeczytałeś lub nie zrozumiałeś wypowiedzi inwestora.Ta ziemia jest bez wartości bez możliwości dojazdu.A dojazdu już nigdy nie będzie bo możliwość wybudowania ronda znikła raz na zawsze bo ten inwestor akurat zabudowuje swoją parcelę jakimś pawilonem handlowym.Za te 1,5 ha mokradeł bez dojazdu nikt nawet pół miliona już nie zapłaci.

Portret użytkownika czytelnik ali
Wysłane przez czytelnik ali (niezweryfikowany) w 11 Sierpień, 2010 - 22:33

No właśnie,jak to taka dobra lokalizacja na bud.mieszkaniowe (parcele b.poszukiwane w Strzelcach)to dlaczego Goc przez dwa lata nie znalazł ani jednego chętnego?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 12 Sierpień, 2010 - 09:14

Jak to, bez dojazdu?! Osiedle domków to nie centrum handlowe. W zupełności wystarczy ten wjazd, jaki jest obecnie - bezpośrednio z ulicy Opolskiej.
Chyba nawet nie trzeba by asfaltować istniejącej drogi polnej od ulicy szpitalnej. Choć to i tak taniej niż budowa ronda.

Portret użytkownika jafra
Wysłane przez jafra w 12 Sierpień, 2010 - 10:00

Pan Mateja wyjaśnia, że burmistrz zerwał umowę. Pan Cebula wyjaśnia, że burmistrz w swoim wyjaśnieniu nic nie wyjaśnia. Pan Burmistrz w swoim wyjaśnieniu wyjaśniania, że wyjaśnienie niewyjaśnionych kwestii znajduje się w korespondencji, którą załącza, a ta wszystko wyjaśnia. "SO" nie publikuje tej wyjaśniającej korespondencji.
Czy ktoś może mi wyjaśnić, o jakie wyjaśnienie i czego tu chodziło?

Portret użytkownika czytelnik
Wysłane przez czytelnik (niezweryfikowany) w 13 Sierpień, 2010 - 12:36

To nie jest całość. Całości dopełnia zeszłoroczna Uchwała Rady Miejskiej w Strzelcach Opolskich (onegdaj dostępna na stronach BIP UM Strzelce Op.)- ewenement na skalę kraju. Uchwała została podjęta w sprawie ukarania Pana Prezesa Jana Cholewy z tytułu "skargi" jaką złożył jeden z mieszkańców zasobów komunalnych. Nie rozstrzygam czy słusznie czy też nie bo temat dla mnie nie był jednoznaczny. Po jej podjęciu jedyny głos rozsądku Pana Radnego Pawłowskiego spytał: "(...) mamy uchwałę ale co teraz mamy z nią zrobić, gdyż nie mamy żadnych instrumentów prawnych do jej wykonania(...)" (tekst w przybliżeniu). Nie dziwię się, że po takiej Uchwale Pan Prezes Jan Cholewa był ostrożny w jakimkolwiek działaniu. Tak jak u większości z nas zadziałał instynkt samozachowawczy.

Portret użytkownika driver
Wysłane przez driver w 14 Sierpień, 2010 - 10:36

Opolanin,błagam Cię,nie podpuszczaj Tadeusza.Ja sam drżę przed dalszymi wyczynami tego pana.Brońmy Tadeusza,jak krzyża.

Portret użytkownika Jarecki
Wysłane przez Jarecki (niezweryfikowany) w 16 Sierpień, 2010 - 20:56

Nie będę się żurem loł i twierdził, że pozjadałem wszystkie rozumy. Najlepiej od razu się przyznam, że im więcej artykułów tu czytam, tym mniej kapuję. Mimo to postanowiłem napisać, co myślę, bo jako mieszkaniec Strzelec mogę chyba mieć własne zdanie. Do tego wszystkiego wydaje mi się, że nie tylko ja jestem w jakimś pomieszaniu, o czym to ja wreszcie od dwóch tygodni czytam, ale inni chyba stracili orientację o czym właściwie piszą. Na dodatek jestem zdania, że jako mieszkaniec i wyborca mogę mówić wszystko, co zechcę, oprócz kłamstwa oczywiście, nawet nie uzasadniając swojego stanowiska, a to dlatego, że nie biorę za to pieniędzy. Zaś Panowie redaktorzy powinni jednak zadbać o to, aby ich artykuły były poparte faktami na tyle, aby nie było wątpliwości, że pisząc o... no właśnie, o czym? Czy dalej jeszcze rozpatrujemy sprawę likwidacji pierwszorzędnego przedsiębiorstwa PUKiM? Czy teraz już przeszliśmy do najświeższej (2008 rok) afery na najwyższych szczeblach władzy gminnej, i mówimy o tym, jak Burmistrz zablokował super interes?
Już po pierwszym doniesieniu prasowym zastanawiałem się, co ma piernik do wiatraka? To znaczy, jak można uważać, że wliczenie do przychodów PUKiM-u pieniędzy uzyskanych ze sprzedaży majątku gminnego, ma świadczyć o wyśmienitej działalności firmy? Nie wiedziałem, że Spółkę tę powołano po to, żeby zajmowała się sprzedażą gruntów. Cały czas - błędnie jak widać – sądziłem, że miała ona zajmować się administrowaniem dobrami gminy w taki sposób, aby ta mogła realizować swoje zadania ustawowe i utrzymywać gminny majątek w jak najlepszym stanie. Jak spółka wypełniała swoje zadania, każdy widzi i każdy też ma swoje zdanie na ten temat, a więc na dalsze omawianie sprawy szkoda każdego następnego słowa.
Zastanawia mnie jednak, po co dalej wałkuje się sprawę sprzedaży, a właściwie „nie sprzedaży” działki po „zieleni miejskiej” i dlaczego sprawa wypłynęła dopiero teraz? Czy ktoś próbuje w ten sposób wytworzyć wrażenie, że jeżeli Burmistrz przez swoje „widzi mi się”, albo chore urojenia pozbawił gminę dochodów w 2008 roku, to i teraz przez głupi upór chce rozkurzyć przodujące przedsiębiorstwo? Nie wiem co inni o tym sądzą, ale ja odnoszę wrażenie, że w tej sprawie nasz „SO” szczególnie mocno chce zasugerować, iż dzieją się tu jakieś sprawy nieczyste, a jeżeli nie są one nieczyste to z pewnością naganne. Dlaczego napisałem, że „SO” sugeruje, a nie informuje? Otóż dlatego, że najpierw Redaktor z przekąsem pisze (jak już tu wyłapano), że Burmistrz przesłał do redakcji list, który nic nie wyjaśnia i zamieścił pismo przewodnie bez załączników. A w tym samym akapicie redaktor Cebula wylewnie pochwalił pana Jana Matję za wyczerpujące wyjaśnienia i dołączył jego pismo w całości. Rzeczywiście, jeżeli ograniczymy się do lektury tylko tego artykułu, to Burmistrz wychodzi na jakiegoś psa ogrodnika, który... w tym przypadku sam nie zainwestuje i drugiemu nie pozwoli, a przy tym pozbawił gminę paru ładnych milionów. Jednak po uzupełnieniu wiadomości o informacje wskazane przez Mariusza2, wydaje się, że zyskujemy nową perspektywę, aby trochę inaczej spojrzeć na tę sprawę. Pozwolę sobie z konieczności na dość prostą, bo amatorską analizę zdarzeń opisanych w artykułach z ostatnich dwóch wydań „SO” oraz z dyskusji na forum. Prostą, gdyż nie dysponuję dostateczną wiedzą specjalistyczną, aby autorytatywnie odnieść się do zagadnienia.
Otóż jak wynika z doniesień, gmina miała zamiar sprzedać działkę po „zieleni miejskiej”. PUKiM pilotował sprawę i zamieszczał ogłoszenia o przetargu. Po trzech bezskutecznych próbach, administratorzy i wspólnicy doszli do wniosku, że działka „nie schodzi”, bo jest za wysoka cena. Zmieniono więc sposób sprzedaży z przetargu na rokowania. Do PUKiM-u zgłosił się właściciel firmy Euro Consulting i zaoferował kupno, a więc przystąpiono do negocjacji. Nie wiem jak to wyglądało w rzeczywistości, a więc tekst, który dalej nastąpi, to tylko moje domysły, zgodnie z którymi wyglądało sprawa miała się następująco: spotkali się oto panowie Mateja i Goc w obecności pana Cholewy i zaczęli negocjacje.
Burmistrz powiedział – wie pan panie Mateja, mam do sprzedania fajną działkę w centrum Strzelec i chociaż mam na nią tylu chętnych, że w urzędzie się drzwi nie zamykają, to jak pan widzi, rozmawiam najpierw z panem, bo słyszałem, że jesteś pan chłop w deseczkę.
Na to pan Mateja – bez jaj panie Burmistrzu, drzwi się nie zamykają, bo jest zamek zepsuty. Działka faktycznie jest, ale nikt jej nie chce od pana kupić. Ja jednak bym na nią reflektował, ale cena musi iść na dół.
Pan Tadeusz dla formy poudawał, że ciężko myśli i powiedział – wiecie, gdyby to była moja ziemia, to ja bym wam nawet tę cenę opuścił, ale toto należy do gminy i muszę niestety wszystko uzgadniać z radnymi, a między nimi jest taki jeden Pawłowski, co mi się do wszystkiego doczepi i dlatego sprawę trzeba załatwić jak się należy, żeby było widać dbałość Burmistrza o wspólne dobro.
Teraz znowu zaczął pogrywać pan Mateja, że tak właściwie to dla niego żaden geszeft, ale jak już ma być jego krzywda, to wypruwając sobie żyły może wybudować tam supermarket i dać najwyżej 4 duże bańki z haczykiem.
Na to pan Goc rzucił brele na ziemię, wyrwał sobie garść włosów z klaty i krzyknął, że za 4 bańki to on urzędnikom nawet wacików nie kupi..., a może to miało być coś innego(?).
Pana Mateję zatkało z wrażenia, bo takiego czegoś się nie spodziewał i całkowicie oszołomiony do budowy supermarketu dorzucił jeszcze rondo na Opolskiej.
Burmistrz zauważył, że to już chyba wszystko co może wytargować i się zgodził. Spisali porozumienie i wydaje się, że wszystko szło normalnie aż do momentu, w którym do Architekta Miejskiego przyszło dwóch osobników, którzy wypytywali o sprzedawaną działkę, ale nie ujawnili swojej tożsamości. Sprawa wyglądała chyba nieco podejrzanie, bo Architekt sporządził notatkę ze spotkania, w której zapodał:„panowie stwierdzili, że wiedzą (o sprzedaży) o tym, a następnie zadeklarowali, że za kilka dni po zbyciu nieruchomości przez jej aktualnego właściciela, to oni staną się właścicielami terenu”. Notka ta z pewnością trafiła do Burmistrza. Z tego co już tu było wcześniej napisane wnioskuję, że Burmistrz przypomniał sobie sprawę pana Krukowiaka, który kupił Agromet z zamiarem inwestowania. Jak prezentowała się inwestycja w wykonaniu firmy „Krukowiak” mieliśmy okazję oglądać przez wiele lat. Wygląda na to, że pan Goc się spietrał, gdyż pewnie pomyślał, że i jemu chcą wyciąć podobny numer i zażądał od Euro Consulting dodatkowego zabezpieczenia, aby przymusić kupującego do wywiązania się z deklarowanych zobowiązań. Na taki dodatkowy warunek nie zgodziła się firma Euro Consulting i z tego powodu nie doszło do podpisania notarialnej umowy sprzedaży.
Tak oto, na podstawie przeczytanych informacji, wyobrażam sobie przebieg zdarzeń. Czy były oprócz tego jakieś działania zakulisowe, które miały na celu spekulację gruntami?
Czy był to to tylko wytwór wyobraźni burmistrza?
Czy Burmistrz zabezpieczał interes gminy?
A może jest jednak głównym hamulcowym?
Jestem zdania, że o tym gdzie leży prawda rozstrzygnąć musimy samodzielnie na podstawie obiektywnych informacji. Te informacje właśnie mogłaby nam dostarczyć niezależna prasa choćby z wdzięczności za to, że to między innymi naszą zasługą jest, że taka prasa miała szansę zaistnieć.
Czy taką właśnie informację tu dostajemy?

Portret użytkownika jafra
Wysłane przez jafra w 17 Sierpień, 2010 - 11:08

No popatrz czytelnik654 z tego długaśnego tekstu cos do ciebie dotarło. Sam widzisz, że wcześniej się nie połapałeś, że mało mówią, chociaż dużo piszą. A żuru było jeszcze więcej.

Portret użytkownika Jarecki
Wysłane przez Jarecki (niezweryfikowany) w 18 Sierpień, 2010 - 16:42

Rzeczywiście coś jest w tych spostrzeżeniach. Jeszcze raz przeczytałem to, co napisałem i też to zauważam, że oprócz błazenady z negocjacji pana Matei z panem Gocem nie ma tam nic takiego o czym nie pisano wcześniej w artykułach, na forum lub na "strzeleckiej stronie". Sądzę, że jest to w miarę bezstronne zestawienie faktów i zawiera prawie takie same informacje jak wcześniej wymienione źródła. Dlaczego więc mówi mniej niż wcześniejsze artykuły? Czy dlatego, że nie chwali panów Cholewy, Matei, Pawłowskiego i pracowników PUKim, a na dodatek nie gnoi pana Goca? Chcę tylko zauważyć, że również nie wynosi Burmistrza ponad innych, ani nie sugeruje nieudacznictwa jego przeciwnikom. Jedyne czego nie robi, to nie chwali PUKiM. Czy to tu leży jego największa słabość?

Odpowiedz