fbpx Padół miał ponad dwa metry! | Strzelec Opolski

Padół miał ponad dwa metry!

Padół miał ponad dwa metry!

Artykuły : 
Numer wydania: 
18 czerwca około godziny 17.00 nad gminą Leśnica przeszła silna nawałnica

Deszcz padał krótko. Skąd więc tak ogromna woda?

- W wyniku obfitych opadów deszczu woda zalała Górę św. Anny i Wysoką, a potem spłynęła do Kadłubca, na Porębę i Leśnicę - mówi burmistrz Łukasz Jastrzembski. - Te dwie ostatnie miejscowości najbardziej ucierpiały. W Leśnicy wylała rzeczka Padół, która normalnie ma do 15 cm wysokości, a po ulewie jej poziom podniósł się do ok. 2,5 m. Zalane zostały dwa domy w części mieszkalnej oraz kilka piwnic i garaży. Ewakuowano trzy osoby z naszego budynku komunalnego, które opuściły dom z obawy przed nawrotem nawałnicy. Osoby te pojechały do innej miejscowości do swojej rodziny. Najprawdopodobniej nie ma jednak żadnego zagrożenia i rodzina będzie mogła bezpiecznie wrócić do swojego mieszkania. Mieszkańcy sami pompowali wodę ze swoich piwnic. Powołaliśmy w urzędzie miejskim sztab kryzysowy. Moi pracownicy ruszyli w teren, aby pomagać. Mieliśmy także stały kontakt z powiatem i województwem.

Podczas ulewy doszło także do dwóch innych zdarzeń.

- W Porębie kierowcy chcieli schować się przed gardem pod drzewami - mówi burmistrz. - Jedno z nich spadło na dwa samochody i musiała interweniować straż pożarna. Na szczęście nikt nie ucierpiał. W międzyczasie doszło także do pożaru w jednym z domów w Leśnicy. Nie miał on nic wspólnego z uderzeniem pioruna. Doszło do niego na skutek zapalenia się oleju. Pożar ugasili nasi strażacy z OSP, bo PSP ze Strzelec Opolskich nie mogło dojechać od strony Poręby.

W Leśnicy najbardziej podtopione zostały ulice: Młyńska, Górna, Porębska i Nad Potokiem. Zalało także drogę powiatową Dolna-Poręba-Leśnica. Bezpośrednio po ulewie mieszkańcy i strażacy zabrali się za usuwanie szkód.

- Nawet podczas powodzi w 1997 roku aż tak nas nie zalało - mówi mieszkaniec ulicy Młyńskiej.

- W pierwszej chwili myślałem, że to koniec świata - dodaje inny.

Wszyscy poszkodowani podkreślali, że mogli liczyć na pomoc nie tylko straży pożarnej, ale także rodziny i znajomych. W takich chwilach bardzo cieszy, że ludzie potrafią okazać empatię i bezinteresownie pomóc. Niestety nie brakowało także gapiów, którzy przyszli zobaczyć sensację.

- Raz po raz otrzymywaliśmy informacje ze stanowiska kierowania PSP w Strzelcach Opolskich, w które miejsca mamy się udać, by udzielić pomocy - mówi Piotr Koszucki, naczelnik OSP Leśnica. - W Leśnicy trzy zastępy OSP oraz jeden JRG udały się na ulicę Brzegową, gdyż jak wynikało ze zgłoszenia, była tam groźba podmycia oraz zawalenia się budynku. Na szczęście nie było aż tak źle. Na ulicy Nad Potokiem, na tzw. Pokoju działały 3 zastępy. Tam znajduje się Rolnicza Spółdzielnia Produkcyjna, która została prawie w całości zalana. Jednostki jeździły do późnych godzin nocnych. Ostania wróciła do bazy po godzinie 1.00 w nocy (była to OSP Leśnica). Następnego dnia, w środę, około 9.00 rano ochotnicy z Leśnicy oraz Raszowej zostali zadysponowani do udrożnienia potoku Padół oraz wypompowania wody z jednej z piwnicy, a także do zmycia dużej ilości błota na ulicy Mickiewicza. W działaniach na terenie gminy we wtorek udział brały dwa zastępy OSP Leśnica, dwa zastępy OSP Zalesie Śląskie, dwa zastępy OSP Wysoka, OSP Łąki Kozielskie, OSP Czarnocin, OSP Raszowa, JRG Strzelce Opolskie, OSP Ujazd, OSP Stary Ujazd i OSP Olszowa. Dziękuję wszystkim za sprawną i szybką pomoc.

Jakie są straty?

Oprócz zalanych domostw, piwnic, garaży i podwórek zniszczone zostały także prywatne ogródki oraz pola uprawne. Zniszczone jest także częściowo koryto rzeki Padół i mostki przy rzeczce. W Porębie po opadnięciu wody w drodze pojawiły się ogromne dziury i wyrwy. Ponadto uszkodzeniu uległy pobocza dróg oraz mostki dojazdowe do posesji mieszkańców, jak również droga powiatowa Leśnica-Poręba oraz droga powiatowa w Wysokiej. Jednego z mieszkańców Dolnej ulewa zastała w Porębie. Woda porwała mu tablicę rejestracyjną, której potem szukał... nawet za pomocą facebooka.

Ucierpiały także siostry służebniczki z domu opieki im. Edmunda Bojanowskiego w Porębie.

- Od ośmiu lat jestem w Porębie i często po większych opadach zalewało drogę koło naszej kaplicy, ale czegoś takiego jak wczoraj jeszcze nie widziałam - mówi siostra Rozalia. - Siostry, które mieszkają tu dłużej, także mówiły, że nigdy nie było aż tak drastycznie. Woda podeszła pod kaplicę i nie zalała jej tylko dlatego, że muł osiadł w szparze przed kaplicą. Nie umieliśmy otworzyć drzwi, więc strażacy musieli wybierać muł łopatami. W ubiegłym roku wzmocniłyśmy mur oporowy przy naszym domu. Ma on walory nie tylko estetyczne, ale także zabezpiecza skarpę. Dobrze, że okazał się stabilny, bo inaczej miałybyśmy całkowicie zamulone całe podwórko. Na dworze miałyśmy skrzynki z tujami, które porwała woda. Kiedy jechałyśmy do Leśnicy, zauważyłyśmy jedną ze skrzynek przy siedmiu źródłach w Leśnicy. Woda zaniosła ją aż tak daleko. Nie wiadomo, gdzie „zawędrowały” pozostałe. Zalało nam także piwnicę i kotłownię. Mogłyśmy liczyć na pomoc, część szkód też usuwałyśmy same. Dziękujemy tym, którzy pomagali.

- Już następnego dnia po nawałnicy pracownicy urzędu miejskiego ruszyli w teren, aby oszacować straty i ocenić zapotrzebowanie na pomoc - mówi burmistrz Leśnicy. - Jedna grupa sprawdzała szkody w użytkach rolnych, druga w infrastrukturze drogowej i okołodrogowej, a trzecia ekipa sprawdzała uszkodzenia i straty w budynkach. Najbardziej poszkodowani mogą uzyskać wsparcie za pośrednictwem Ośrodka Pomocy Społecznej. Pragnę serdecznie podziękować strażakom z gmin Leśnica i Ujazd oraz PSP ze Strzelec Opolskich za sprawną pomoc.

Urszula Janda

Odpowiedz