Padało i zalewało

Padało i zalewało

Artykuły : 
Numer wydania: 

Czwartkowe (28 lipca) i piątkowe (29 lipca) gwałtowne burze, które przeszły nad naszą gminą, w wielu miejscach spowodowały lokalne podtopienia.

- Ulica pod wiaduktem na Habryki w Strzelcach jest zalana - alarmował jeden z naszych Czytelników. - Zresztą nie pierwszy raz. Taka sytuacja powtarza się przy każdym większym deszczu. Słyszeliśmy obietnice, że remont wiaduktu ma tę sytuację poprawić, a jest jak było... Znów przyjechali panowie z wodociągów, odtykali zapchane kratki, ale bez remontu kanalizacji w tym rejonie nic to nie daje. Najgorsze jest to, że tu kanalizacja sanitarna i deszczowa są połączone. Jak mocno pada, to fekalia pływają nam w ogródkach!

- Przydrożne rowy w Szymiszowie zmieniły się w rzeki, a deszcz padał może z kwadrans - mówi pan Janusz, mieszkaniec Szymiszowa-Osiedla. - Dawno nie widziałem takiego oberwania chmury.

Lokalne podtopienia miały miejsce też w Kadłubie.

Jak informowała nas Czytelniczka, pani Celina, woda deszczowa z drogi spływała do jej posesji. Jest zrobione odprowadzenie deszczówki (kanalizacja przeciwdeszczowa) na ulicy Okólnej, ale nawet to nie pomogło, deszczówce sprzyjał krzywy asfalt, który ma spad do posesji. Przez prawie 1,5 godz. mieszkanka wymiatała wodę z podwórka.

Większość ulic, zarówno w mieście jak i w sołectwach, jeszcze przez kilkadziesiąt minut po ulewach była zalana. Ilość wody, która spadła, była tak duża, że kanalizacja deszczowa nie była w stanie jej szybko odprowadzić.
Radość dla najmłodszych

W piątkowe popołudnie za sprawą ulewnego deszczu w centrum Suchodańca pojawił się basen. Dzieci skakały z radości. W ciepłej wodzie mogły się taplać jednak tylko przez jakiś czas... Szybko spłynęła ona kanalizacją burzową.

Nie do śmiechu jednak było na stacji paliw w Grabowie. Tam piątkowa nawałnica zalała plac, woda sięgała miejscami do 30 cm. Strażacy musieli ją wypompowywać specjalnym sprzętem.

O zalaniach w Zawadzkiem piszemy na stronie 13.

POS, bea

 

Odpowiedz