fbpx Ożywić lalkę to wielka sztuka | Strzelec Opolski

Ożywić lalkę to wielka sztuka

Ożywić lalkę to wielka sztuka

Artykuły : 
Numer wydania: 

[img_assist|nid=606|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=113]Udało się tego dokonać uczestnikom Strzeleckich Spotkań Amatorskich Teatrów Lalek, które miały miejsce w miniony piątek i sobotę w domu kultury. Ta cykliczna impreza, przez lata gościła na deskach domu kultury w Strzelcach Opolskich, by później z niej zniknąć. Wskrzeszona ponownie z inicjatywy Karola Cebuli z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę teatrów i widzów. W tym roku na imprezę, mającą statut przeglądu wojewódzkiego, przyjechały zespoły z Rozmierzy, Piotrówki, Luboszyc, Suchej, Błotnicy Strzeleckiej, Opola i Kędzierzyna-Koźla. Na scenie prezentowane były adaptacje bajek, powieści jak również sztuki autorskie. Jury, któremu przewodził dyrektor Teatru Lalki i Aktora z Opola – Krystian Kobyłka – postanowiło przyznać szereg wyróżnień indywidualnych oraz uhonorować trupy aktorskie. Wyróżnienie i nagrodę wartości 600 zł przyznano grupie teatralnej z Rozmierzy, III miejsce (nagroda wysokości 800 zł) trafiło do zespołu z Piotrówki, dwa drugie miejsca (i nagrody wysokości 1200 zł) dostały trupy teatralne z Luboszyc i Kędzierzyna-Koźla, a pierwsza nagroda wysokości 1500 zł powędrowała do aktorów z Opola.
[img_assist|nid=604|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=111]Przyznano również wyróżnienia indywidualne dla instruktorów – w wysokości 300 zł dla Marty Skiby, Waldemara Lankaufa, Ewy Sitarz, Emilii Szpiech i Teresy Chudali oraz wysokości 100 zł dla Ireny Koczyk i Sylwii Prądzyńskiej. Nagrody finansowe zostały ufundowane z dotacji Urzędu Marszałkowskiego w Opolu (3 tys. zł) oraz przez Karola Cebulę (4 tys. zł).
W ramach tegorocznych Strzeleckich Spotkań Amatorskich Teatrów Lalek w ubiegłą sobotę odbyło się premierowe przedstawienie Teatru Lalki i Aktora w Opolu pt. „Idziemy po skarb”. Przygoda Misia i Tygryska, którzy chcieli odszukać skarb, zachwyciła dzieci – te mniejsze i te już nieco większe – które wypełniły salę widowiskową DK. Kolorowe dekoracje, świetna muzyka i wartka akcja – to przedstawienie oparte na bajce autorstwa Janoscha (właściwie Horsta Eckerta), znanego na całym świecie, piszącego po niemiecku autora bajek. Wielką, przekraczającą granice Europy, sławę pochodzącemu ze Śląska pisarzowi przyniósł cykl utworów o Misiu i Tygrysku (napisał ich Janosch „grubo” ponad sto) i innych pociesznych mieszkańcach bajkowego, poetyckiego, janoschowego świata, które tak spodobały się strzeleckim maluchom.
[img_assist|nid=605|title=|desc=|link=popup|align=left|width=150|height=113]Wystawiana w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora sztuka „Idziemy po skarb” w reżyserii Ireneusza Maciejewskiego w swojej stylistyce nawiązuje, w oczywisty sposób, do kolorowego, pełnego łagodnego humoru janoschowego świata. Śledząc w przedstawieniu zabawne przygody Misia i Tygryska warto przy okazji szukać tego, co w nim głębsze, tego, co nadaje bajce Janoscha sens a łączy się z pewną życiową i paradoksalną tajemnicą – której na imię - na przykład: Przypadek. Albo los. Rybka: „W butelce jest chyba kartka. Na kartce jest narysowana mapa, a na niej wyspa z piracką jaskinią. Tam piraci ukryli swój skarb i wy moglibyście go sobie wziąć. Spróbujcie wyłowić tę butelkę, no, dalej, pospieszcie się!” Miś i Tygrysek wcale nie zauważają rybki, ale za to odkrywają, że ważniejsza niż złoto i piniądze jest łacząca ich przyjaźń.

Odpowiedz