Nowa korona musi być!

Nowa korona musi być!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Teresa Podolska z Olszowej znów plecie koronę dożynkową. Od lat to jej pasja. I choć wiele razy miała zamiar porzucić to zajęcie, oddać je w ręce młodszych gospodyń, to wiąż na nowo angażuje się w wykonanie wieńca...

 

- Tym razem będzie to korona kłosowa z 8 ramionami - mówi pani Teresa. - Wykorzystujemy pszenżyto, owies i pszenicę. Zboże zebraliśmy z pól państwa Materla i Skowronek oraz z mojego.

 

Korona powstaje od lipca. Stelaż tradycyjnie już wykonał Hubert Kotyrba.

 

- On zawsze zrobi to tak, jak ja wymyślę - chwali pani Podolska.

 

Przy tworzeniu wieńca pomagają Krystyna Garbas, Irena Podolska, Sylwia Sakrajda, Mariola Chmiel, Zuzanna Koziołek, Róża i Roman Kotyrba.

 

- Na jedno duże ramię korony zużyliśmy 250 wiązanek po 7-10 kłosów w każdej. Na górne ramiona, których jest sześć, potrzebnych było po 120 wiązek. Łącznie przygotowaliśmy ok. 3000 wiązanek. Na każdą z 12 kul, które ozdobią wieniec, zużyliśmy po ok. 350 kłosów. Dużo się tego nazbierało - podlicza Teresa Podolska.

 

Pocięte, a niezużyte kłosy, na pewno zostaną wykorzystane przy innej okazji. Nic się nie zmarnuje.

 

Korona nie jest jeszcze wykończona.

 

- W czasie upałów nie dało rady kleić, ponieważ klej nie chce twardnieć - mówi twórczyni. - Całość na pewno będzie gotowa na dożynki.

 

Gminne święto plonów w tym roku odbędzie się w niedzielę, 9 września, w Ujeździe.

 

JK

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Rusza przebudowa
Skarb, zabawa i deser
Rodeo i inne atrakcje
Wspomnienia na Kopaninie
Głosujcie na Stary Ujazd