Noc spełnionych życzeń

Noc spełnionych życzeń

Artykuły : 
Numer wydania: 

Ta noc, choć ma znany wszystkim scenariusz, zawsze zaskakuje i zawsze jest gorąca. Taka była i w sobotę, 23 czerwca. Pomimo że nie dopisała pogoda, Noc Świętojańska w Grabowie - dzięki zaangażowaniu organizatorów - udała się znakomicie.

 

Na grabowskiej scenie wystąpiły przedszkolaki, Echo Krośnicy, zatańczyły zespoły Delement i Element, a także - solo - Dominika Pacuła z Izbicka, wicemistrzyni Polski, gwiazdami wieczory byli Dominika i Janusz Żyłka  oraz Blue Party.

 

Uczestnicy imprezy wzięli udział w poświęceniu ognia oraz zapaleniu 12 pni drzew symbolizujących 12 apostołów. Potem udali się do rzeczki, by tam, zgodnie z tradycją, puścić wianki na wodę. Ozdoby z ziół i polnych kwiatów wykonali uczestnicy odbywającego się co roku konkursu. Wcześniej proboszcz nakielskiej parafii, do której należy Grabów, przypomniał chrześcijańską symbolikę ognia i wody. Woda to symbol życia, odrodzenia ducha i ciała, prawdy i łaski. Ogień to życie, ciepło, miłość, a także oczyszczenie z grzechu - Jezus mówi w Ewangelii: każdy w ogniu będzie posolony - czyli zostanie wypróbowany w cierpieniach i doświadczeniach.

 

W grabowską wigilię imienin św. Jana spotykają się całe rodziny, znajomi i krewni. W tym roku ze względu na pogodę tłumów nie było, zawitali na pewno ci, którzy lubią się bawić. Do nich należała z pewnością 9-osobowa delegacja z Niemiec, z partnerskiej Teichy. Mieszkańcy tej gminy gościli na święcie już kolejny raz.- Zawsze jest tu niezwykle miło i radośnie. Wracamy tu chętnie, bo mamy w gminie Izbicko serdecznych przyjaciół - mówi Edward Sułek z Teichy, Polak, który już 40 lat mieszka za naszą zachodnią granicą. - Osobiste spotkania, wymiana poglądów, rozmowy - to jest prawdziwe partnerstwo - uważa pan Edward. - Uczymy się od siebie nawzajem, cieszymy się, że mamy ze sobą wiele wspólnego. W tym roku ustaliliśmy wspólnie, że będziemy umacniać partnerstwo młodzieży - zwłaszcza tej należącej do ochotniczych straży. Na tej płaszczyźnie możemy wiele dobrego osiągnąć - podkreśla Sułek.

 

Przyjaciele z Niemiec nigdy nie przyjeżdżają z pustymi rękami. W ubiegłym roku przekazali moc prezentów dla przedszkolaków z naszej gminy, w tym roku przywieźli dary dla szkół - podarowali naszym uczniom między innymi piłki i zestawy do gry w badmintona.Na zakończenie imprezy w Grabowie ogłoszono początek lata pokazem sztucznych ogni, a potem poszli w tany ci, którym nie przeszkadzało zimno...

 

bea

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Dwa i wystarczy!
Te tablice są ładne
Widać już kopalnię
Od morza do Tatr...

Odpowiedz