fbpx Niespodzianki spadły z nieba | Strzelec Opolski

Niespodzianki spadły z nieba

Niespodzianki spadły z nieba

Artykuły : 
Numer wydania: 

Pod koniec lutego strażacy ze Staniszcz Wielkich na placu przy remizie znaleźli dziwny przedmiot - balonik z przyczepioną karteczką. Kartka była zafoliowana, ale i tak cała przemokła. Nie wiadomo, jak długo leżała na strażackim terenie. Po dokładnym wysuszeniu, jej odczytaniem zajął się wiceburmistrz i strażak - Konrad Wacławczyk - kartka była napisana po niemiecku.

 

Okazało się, że została ona wysłana przez dzieci niejakiego Henniga z Uthlede, miejscowości leżącej na północ od Bremy. Hennig 5 stycznia 2019 roku obchodził swoje 50-te urodziny. Kartka doczepiona do balonu informowała o planie uroczystości. Zawarto też w niej prośbę o odesłanie z podaniem miejsca, gdzie dotarła.

 

- Oczywiście odeślemy wiadomość na podany adres wraz ze spóźnionymi życzeniami dla solenizanta - zapewnia Konrad Wacławczyk. - Dołączymy mapę i folder informujący o naszej gminie, napiszemy też o Staniszczach. Niech pan Hennig dowie się, w jak pięknej miejscowości wylądował jego urodzinowy balon - mówi Wacławczyk.

 

Opisany balon to nie pierwsze takie znalezisko w naszym powiecie. Jesienią ubiegłego roku balon, który przyleciał z Francji znalazł w Kadłubie syn naszej redakcyjnej koleżanki Joanny Krok. W grudniu 2015 roku balon z Wielkiej Brytanii wylądował w Staniszczach Małych, o czym opowiedziała nam wtedy Klaudyna Sowa.

 

Balon niedawno wylądował też na posesji mieszkańca Suchej, który zadzwonił do naszej redakcji 13 marca.

 

- Przyjechałem z pracy i zauważyłem, że przed domem coś leży. Był to przebity balon, niedaleko leżał materiał z lampionu i paczka. Z opisu na paczce wynikało, że nadana ona została w Czechach i są w niej jakieś urządzenia pomiarowe ze stacji meteorologicznej. Paczka poleżała w domu jakieś 30 minut i pojawił się mężczyzna, który powiedział, że jej szuka. Nie przedstawił się, był nachalny i jego zachowanie wzbudziło nasz niepokój. Żona była sama w domu, bo ja musiałem gdzieś pojechać i nie dała mu tego. Próbowaliśmy też wysłać SMS na podany numer, ale ciągle go odrzucało. W dzisiejszych czasach różne rzeczy mogą być w takiej paczce. Zgłosiliśmy to na policję, funkcjonariusze przyjechali i ją zabrali - relacjonuje pan Marcin.

 

Paulina Porada ze strzeleckiej policji poinformowała nas, że mundurowi prowadzą czynności wyjaśniające z artykułu 267, paragraf 3, który dotyczy m.in. nieuprawnionego podkładania urządzeń podsłuchowych. A okazuje się, że żadnej wielkiej afery nie ma. Jak wynika z informacji na paczce, w środku znajdowała się radiosonda meteorologiczna należąca do stacji w Pradze. Urządzenie służy do pomiaru ozonu, ciśnienia, temperatury, względnej wilgotności powietrza i prędkości wiatru. Nadawca prosi, żeby znaleziony zestaw pozostawić w nienaruszonym stanie i nie usuwać żadnych elementów.

 

Jak dowiedzieliśmy się w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej we Wrocławiu, każde państwo ma swoją służbę hydrologiczno-meteorologiczną, Czesi również, i robi pomiary sondażowe. Sondy są wypuszczane przez stacje aerologiczne i podają różnorakie informacje np. o prędkości wiatru. Pomiary wykonane przez sondę służą m.in. do wykonywania diagramów aerologicznych i jest to jedno z podstawowych narzędzi synoptycznych.

 

Nie trzeba prowadzić śledztwa, paczkę po prostu należy odesłać na wskazany adres.

 

MM, JG

 

 

 

Odpowiedz