Niech smutki zginą, wspomnienia płyną

Niech smutki zginą, wspomnienia płyną

Artykuły : 
Numer wydania: 

Ta tradycja ma już prawie 20 lat. Co roku w Domu Strażaka w Krośnicy spotykają się seniorzy z tej wioski i sąsiedniej Boryczy. W ubiegłą środę impreza zgromadziła ponad sto osób w wieku 65 plus. Przybyli też zaproszeni goście: proboszcz Zygmunt Czech, starosta strzelecki Józef Swaczyna, wójt Brygida Pytel, była telewizja, był też „Strzelec Opolski”.

Uczestniczka spotkania Edeltrauda Cichoń przeczytała w imieniu seniorów napisany przez siebie wiersz, oto jego króciutki fragment: „Wszyscy wspaniale się czują i jak w jednej rodzinie biesiadują. Seniorzy takich rozrywek mają bardzo mało, więc każdy chce, żeby to spotkanie jak najdłużej trwało...”

Na szczęście trwało długo, bo organizatorzy zadbali o szereg atrakcji.

Był wspaniały śląski obiad, a na deser, jak na tłusty czwartek przystało, swojskie kreple upieczone przez krośnickie kucharki. Po sali uwijali się świetnie ubrani kelnerzy-amatorzy, którzy dorównywali profesjonalistom: Ewald Piegza i Joachim Staś, pomagały im niezwykle sympatyczne i piękne krośniczanki. Czas wszystkim umilał duet muzyczny, wystąpiło też niezawodne Echo Krośnicy. Występ tego chóru został podzielony na trzy części: piosenki popularne, marynarskie (tu do składu dołączył Stefan Szłapa) i niespodziankę, w trakcie której zatańczył... sołtys Krośnicy Jan Błyszcz. Godziny mijały szybko na rozmowach, wspólnym śpiewaniu. Atmosfera była niezwykle radosna.

bea

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Taka nasza tradycja
Urodziny pani Gertrudy
Fantastyczne ferie
60 procent ma 500 plus

Odpowiedz