fbpx Nie chcą śmietników pod oknem! | Strzelec Opolski

Nie chcą śmietników pod oknem!

Nie chcą śmietników pod oknem!

Artykuły : 
Numer wydania: 

Zaledwie w kilka dni na ul. Wyszyńskiego w Strzelcach powstała „klatka niezgody” - przeznaczona na kontenery na śmieci. Do tej pory mieszkańcy korzystali z kontenerów na śmieci usytuowanych z boku bloku.... Nowa lokalizacja między blokami 7 i 9 nie spodobała się mieszkańcom.

 

- Nikt z nami nie konsultował nowego zamysłu. Postawili to w trzy dni, w weekend! Interweniowaliśmy po fakcie, w poniedziałek, bo do kogo mieliśmy się udać po popołudniu, w piątek? - mówią mieszkańcy.

 

- W pierwszej chwili bardzo się ucieszyłam, że po tylu latach wreszcie dzieciom piaskownice budują, ale wyjechałam, a gdy wróciłam zorientowałam się, że to jednak nie piaskownica...- żali się mieszkanka Wyszyńskiego.

 

Prezes spółdzielni tłumaczy, że zmiana lokalizacji była konieczna bo teren, gdzie obecnie mieszczą się altany śmietnikowe, przy ulicy Topolowej, nie należy do spółdzielni...

 

- Nowe miejsce spełnia wszelkie wymogi, ma dostęp do drogi publicznej, a wielkość tej altany jest dostosowana do ilości potrzebnych pojemników. Mieszkańcy sami prosili, aby coś zrobić ze śmietnikami przy ul. Topolowej, gdzie zalegały odpady m.in podrzucane przez inne osoby niż lokatorzy pobliskich bloków - dodaje prezes spółdzielni.

 

- Tylko w Strzelcach takie rzeczy się dzieją. Jestem za ekologią i ochroną środowiska, ale budować ludziom pod oknami śmietnik i mówić, że to zgodne z przepisami - to kpina! - denerwuje się pan Henryk

 

Mieszkańcy czują się zlekceważeni, obawiają się smrodu, szczurów, martwią, że widok z okna nie będzie tak przyjemny jak do tej pory.

 

– Pojemników w tej altanie będzie więcej, niż w poprzednim śmietniku a częstotliwość wywozu zostanie dostosowana do ilości gromadzonych odpadów. Nie będzie problemów z zapachami. - zapewnia prezes - Jeśli zajdzie potrzeba możemy zwiększyć liczbę pojemników lub częstotliwość wywozów śmieci - przekonuje.

 

Mieszkańców takie obietnice nie zadowalają, żądają jednego: usunięcia śmietnikowego boksu sprzed ich okien. Petycję w tej sprawie podpisało już ponad 100 osób, a niektóre z nich zapowiadają, że będą się ubiegać o odszkodowanie, bo ich zdaniem lokalizacja śmietnika niekorzystnie wpływa na wartość ich mieszkań.

 

Prezes spółdzielni jest gotowy zmienić lokalizację obecnej „klatki niezgody” jeśli mieszkańcy wskażą inne, lepsze ich zdaniem miejsce, spełniające wymogi...

 

JOK

 

 

 

W wydaniu papierowym przeczytasz także: 
Pierwszy taki rajd
Krakowska się zmienia
Bajkowa noc

Odpowiedz